-
Sędzia Dariusz Łubowski zarzucił Waldemarowi Żurkowi rozpowszechnianie „ordynarnych kłamstw” na temat wyroku ws. uchylenia ENA wobec Marcina Romanowskiego.
-
Po wydaniu wyroku w sprawie Romanowskiego Łubowski twierdzi, że spotkały go szykany i represje ze strony obecnej władzy.
-
Prokuratura zapowiedziała kolejny wniosek o ENA i wyłączenie Łubowskiego ze sprawy, podnosząc zastrzeżenia do uzasadnienia wyroku, gdzie padło określenie „kryptodyktatura”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Swoje oskarżenia wobec aktualnej władzy i ministra sprawiedliwości sędzia Dariusz Łubowski sformułował na posiedzeniu skonfliktowanej z obecnym rządem Krajowej Rady Sądownictwa, gdzie został zaproszony na wysłuchanie.
– Moja sytuacja po wydaniu orzeczenia w sprawie Marcina Romanowskiego drastycznie pogorszyła się. Spotykają mnie sytuacje, które odbieram jako szykany i represje – stwierdził.
Sprawa Marcina Romanowskiego. Sędzia oskarża Waldemara Żurka
Sędzia powiedział także, że bezpośrednio po wydaniu wyroku stał się ofiarą „ordynarnych kłamstw” ze strony ministra Żurka. Łubowski odniósł się także do sytuacji w warszawskim sądzie, gdzie, jak stwierdził, panuje „apartheid”.
– To sytuacja, która może przypominać apartheid jednych sędziów wobec innych. To sytuacja niewyobrażalna dla nas prawników nawet kilka lat temu – powiedział, odnosząc się do sytuacji sędziów powołanych w 2017 roku.
Sędzia Łubowski przekazał także, że przed wydaniem wyroku ws. ENA zadzwonił do niego jeden z referentów sprawy, który chciał „przyjść do mnie i podyskutować, żeby było dobrze„.
Do tego wątku odniósł się rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
Prok. Nowak poinformował, że do rozmowy faktycznie doszło, ale została ona nawiązana w pełni oficjalnie, przez sekretariat Sądu Okręgowego w Warszawie.
„Kontakt dotyczył wyłącznie kwestii technicznej związanej z przekazaniem drugiego wniosku o ENA co do tej samej osoby w tej samej sprawie. Rozmowa nie dotyczyła w żadnym zakresie kwestii merytorycznych” – przekazał.
„Ordynarne kłamstwa”. Sędzia atakuje ministra sprawiedliwości
Sędzia Dariusz Łubowski w grudniu ubiegłego roku wydał decyzję o uchyleniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego. Stwierdził wtedy, że wypowiedzi przedstawicieli rządu na temat Romanowskiego „wkraczają w sferę niezawisłości sędziowskiej„.
„W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą obecnie w Państwie Polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę” – napisał w uzasadnieniu wyroku.
W odpowiedzi na tę decyzję minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że prokuratura złoży ponowny wniosek o udzielnie ENA, a także zawnioskuje o wyłącznie ze sprawy Łubowskiego. Pozytywna decyzja w tej sprawie zapadła w styczniu.
Fundusz Sprawiedliwości. Wyrok w sprawie ENA wobec Marcina Romanowskiego
– Nie zgadzamy się ani z opinią sądu, ani z jej uzasadnieniem, której fragmenty już zostały ujawnione. Czytamy tam m.in., że zdaniem sądu w Polsce panuje „kryptodyktatura”. Powiem wprost, takie stwierdzenie zadziwia – stwierdził wtedy szef resortu sprawiedliwości.
Jak zaznaczył minister, „dziwna jest też zbieżność dat”, czyli „to, że sąd wydaje takie uzasadnienie, tuż przed decyzją w sprawie aresztu dla pana Ziobry„. – Sędzia chyba czuje się sędzią niezawisłym, a w kryptodyktaturze, o której pisze, sądy działają na polecenie władzy – powiedział Żurek.
Prokuratura zarzuca Romanowskiemu popełnienie 11 przestępstw, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. Polityk w grudniu 2024 roku wyjechał na Węgry, gdzie otrzymał azyl polityczny.














