W skrócie
-
MSZ wydało ostrzeżenia dotyczące podróży do Sri Lanki, Malediwów i Nepalu, związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz trasami lotniczymi przez kraje Zatoki Perskiej.
-
MSZ poinformowało o napiętej sytuacji wewnętrznej, możliwości demonstracji, protestów i niepokojów społecznych w Nepalu oraz podkreśliło problem przestępczości.
-
Resort zaleca zachowanie szczególnej ostrożności podczas podróży do Bangladeszu z uwagi na pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa i zagrożenie terroryzmem.
W przypadku podróży do Sri Lanki i na Malediwy – informuje MSZ na X – ostrzeżenia związane są z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz tym, że większość połączeń lotniczych do tych państw odbywa się przez kraje Zatoki Perskiej.
Sri Lanka, Nepal i Malediwy. MSZ wydało ostrzeżenia
W przypadku Nepalu resort dyplomacji zwraca uwagę na to, że oprócz tego, że większość połączeń lotniczych do tego kraju także odbywa się przez kraje Zatoki Perskiej, to jest też w tym państwie dodatkowo możliwość wystąpienia demonstracji i protestów.
MSZ zaznacza na swoich stronach internetowych, że w całym Nepalu należy liczyć się z możliwością wystąpienia niepokojów społecznych i zamieszek ulicznych oraz strajków generalnych.
Resort wskazuje, że w ostatnim czasie dochodziło do starć pomiędzy zwolennikami poszczególnych sił politycznych, które paraliżowały życie codzienne. „Sytuacja wewnętrzna w Nepalu pozostaje napięta. Problemem pozostaje pospolita przestępczość” – podkreśla resort.
Nowe ostrzeżenia MSZ. Resort odradza podróże do trzech państw
MSZ zwraca ponadto uwagę na X na pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa w Bangladeszu i zaleca w związku z tym podróżującym do tego kraju zachowanie szczególnej ostrożności.
Podkreśla też w informacjach dla podróżujących, że Bangladesz jest państwem zagrożonym terroryzmem; jak zaznacza, w przeszłości dochodziło do ataków w centrum Dhaki, w miejscach popularnych wśród cudzoziemców.
Resort dyplomacji niezmiennie apeluje też do podróżnych o rejestrowanie się w systemie Odyseusz.
28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych zawiesiło swoje rejsowe loty w regionie m.in. PLL LOT do Dubaju i Tel Awiwu, Air France do Dubaju, Rijadu, Tel Awiwu i Bejrutu.














