-
Stan Tymiński rozważa start w wyborach parlamentarnych z list Konfederacji Korony Polskiej.
-
W rozmowie na Kanale Zero Tymiński wyraził przekonanie, że Rosja nie zaatakuje Polski, ponieważ wie, że Polacy to „naród awanturniczy”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero Stan Tymiński przyznał, że rozważa start w wyborach parlamentarnych z list Konfederacji Korony Polskiej.
Były kandydat na prezydenta Polski najprawdopodobniej będzie ubiegał się o mandat senatora. Jak zaznaczył, ostateczną decyzję podejmie jesienią podczas zjazdu ugrupowania.
Ostatni raz Tymiński ubiegał się o mandat senatora w wyborach parlamentarnych w 2023 roku. Zdobył wówczas niespełna 20 tys. głosów, co nie wystarczyło do uzyskania mandatu.
Stan Tymiński wyklucza atak Rosji na Polskę. „Po co im Polacy potrzebni do szczęścia?”
Krzysztof Stanowski zapytał Tymińskiego, czy ten rzeczywiście uważa, że Rosja nigdy nie zaatakuje Polski. – Po co im Polacy potrzebni do szczęścia? – odparł. – Wiedzą, że my jesteśmy narodem awanturniczym, trudnym do kontroli. To nawet Stalin zostawił polskie gospodarstwa w spokoju. Nie kolektyzował polskiej wsi, bo wiedział, że z tym były za duże trudności – dodał.
– Ja w wyborach prezydenckich w 1990 roku miałem bardzo dobre kontakty z ambasadą rosyjską i oni ubolewali, że nie mogą prowadzić handlu z Polską. Im bardzo zależało na hucie katowickiej (…), produktach rolnych (…). To był bardzo chłonny rynek, a myśmy to całkowicie olewali – mówił Stan Tymiński.
Na uwagę Stanowskiego, że Rosja przecież przez pół wieku okupowała Polskę, Tymiński odparł: – Proszę pana, to są sprawy emocjonalne. Ja podchodzę do tego jako biznesmen i biznes jest najważniejszy, bo dzięki temu ludzie mają dobrobyt i jedzenie.
Stanowski podkreślił, że w Polsce ludzie mają dziś znacznie większy dostęp do żywności niż w czasach, gdy kraj znajdował się pod wpływem Rosji. – A gdyby wydać te pieniądze, co idą na Ukrainę, na polskie dzieci, to by było im trochę lepiej, nie? – stwierdził Tymiński.
W dalszej części rozmowy Tymiński podkreślał, że nie ma w życiorysie Putina niczego, co mu przeszkadza. Na wspomnienie przez prowadzącego wydarzeń, które wywindowały Putina do władzy, odpowiedział, że nic o tym nie wie. – Rosja ma szczęście, że ma takiego lidera jak Putin – dodał na koniec.
Stan Tymiński urodził się w 1948 roku w Pruszkowie. Większość kariery zawodowej spędził na emigracji w Kanadzie i Peru, gdzie zarządzał m.in. stacją telewizyjną. W świadomości Polaków zapisał się przede wszystkim jako „człowiek znikąd”, który w 1990 roku – podczas pierwszych powszechnych wyborów prezydenckich – sensacyjnie wyeliminował urzędującego premiera Tadeusza Mazowieckiego i awansował do drugiej tury.
Jego kampania opierała się na głośnych zapowiedziach ujawnienia kompromitujących materiałów na Lecha Wałęsę. Symbolem tamtej kampanii stała się tzw. czarna teczka, której zawartość nigdy nie została upubliczniona.
Po porażce z Wałęsą Tymiński powołał do życia Partię X, jednak ugrupowanie z czasem straciło znaczenie. W kolejnych latach kilkukrotnie próbował wrócić do polityki, bez sukcesów.
-
Sprawa immunitetu Grzegorza Brauna. Jest decyzja unijnej komisji














