30 sierpnia, we Lwowie, zabito Andrija Parubija. Ukraiński polityk został zastrzelony około południa. Informacja o śmierci byłego szefa rady najwyższej potwierdzona została m.in. przez agencję Interfax-Ukrajina (Інтерфакс-Україна).
Wpis ws. śmierci byłego komendanta Straży Majdanu opublikował w sobotę – na platformie X – prezydent Ukrainy. „Minister Spraw Wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko i prokurator generalny Rusłan Krawczenko poinformowali właśnie o pierwszych znanych okolicznościach makabrycznego morderstwa we Lwowie. Zginął Andrij Parubij. Składam kondolencje jego rodzinie i bliskim” – czytamy. Zełenski poinformował też, że w sprawie trwa śledztwo, a sprawca jest poszukiwany. Służby chcą odnaleźć go za wszelką cenę – w tym celu zaangażowano „wszystkie niezbędne siły i środki”.
Wieść o zabójstwie 54-letniego polityka zasmuciła też przedstawicieli polskiego rządu. W sobotę po południu głos w sprawie zabrał minister spraw zagranicznych. Szef MSZ wspomniał swoje doświadczenia z Parubijem, cofając się do masakry na Majdanie, tzw. krwawego czwartku, kulminacyjnego momentu protestów w Kijowie (Euromajdan), gdy obywatele walczący o obranie przez państwo prozachodniego kursu starli się z siłami rządowymi. Doszło wtedy do obalenia ówczesnego prezydenta Ukrainy – Wiktora Janukowycza. Niedługo później Rosjanie dokonali aneksji Krymu.
Strzelanina we Lwowie. Sikorski wspomina początek znajomości z Parubijem. Złożył kondolencje jego rodzinie
Radosław Sikorski ujawnił na X, że Parubija poznał, gdy ten pełnił jeszcze funkcję „komendanta Straży Majdanu, gdy jako ministrowie Trójkąta Weimarskiego [traktujący o trójstronnej współpracy Francji, Niemiec i Polski – przyp. red.] negocjowaliśmy zakończenie masakry w 2014 roku”. „Później [były szef „Werchownej Rady” – red.] pomógł Polsce ewakuować jej konsulat z Sewastopola podczas rosyjskiego anschlussu [aneksji Krymu]” – wspomniał.
Szef resortu spraw zagranicznych ocenił „wiadomość o zabójstwie we Lwowie” jako „wstrząsającą”. „Przekazuję szczere wyrazy współczucia bliskim i całemu narodowi ukraińskiemu, który stracił jednego z najlepszych swoich synów” – zwrócił się do sąsiadów Polski i rodziny Parubija.















