W skrócie
-
Świnia transportowana przez drona zaczepiła się o linię energetyczną w prowincji Syczuan.
-
Setki mieszkańców pozostało bez prądu przez wiele godzin w wyniku uszkodzenia infrastruktury.
-
Policja prowadzi dochodzenie w sprawie przeciążenia drona i lotu w zakazanej strefie.
Używanie dronów staje się coraz powszechniejsze. Ostatnio informowaliśmy, że Japonia zmaga się obecnie z rekordowo dużą liczbą ataków niedźwiedzi na ludzi. Władze jednego z regionów podpisały niedawno umowę z prywatną firmą, której zadaniem będzie latanie dronami za drapieżnikami i odstraszanie ich gazem pieprzowym. Nietypowa sytuacja z użyciem drona, do której doszło w południowo-zachodnich Chinach, również nie pozostała bez uwagi mediów. Świnia podczepiona do drona spowodowała wielogodzinny blackout.
Chciał dobrze, odciął prąd w całej wiosce
Rolnik z powiatu Tongjiang w chińskiej prowincji Syczuan stwierdził, że użyje drona, by przetransportować świnię do rzeźni. Z kolei jest ona położona w górzystym, trudno dostępnym miejscu – stąd decyzja o użyciu drona.
Jednak w trakcie lotu doszło do komplikacji. Lina, na której podwieszono świnię do drona, zahaczyła o linię energetyczną i zaplątała się w nią. W efekcie zwierzę zawisło w powietrzu.
Policja wszczęła dochodzenie
Niestety, ale „latająca świnia” uszkodziła infrastrukturę energetyczną i doszło do wielogodzinnego blackoutu w całej wiosce. 12 pracowników operatora sieci, przez prawie 10 godzin usuwali awarię. Koszt napraw wyniósł prawie 10 tys. juanów, czyli ok. 5 tys. zł.
Policja ustaliła wstępnie, że dron był przeciążony. Na dodatek został użyty w strefie objętej zakazem lotów, więc rolnika mogą czekać kolejne konsekwencje.















