-
Senator Tomasz Lenz oświadczył, że jego syn przeszedł zabieg w szpitalu z zachowaniem właściwych procedur medycznych i odpowiedniej dokumentacji.
-
Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim poinformował o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w sprawie zabiegu, wskazując na brak formalnej dokumentacji medycznej dla jednego z zabiegów z 15 marca.
-
Wirtualna Polska opublikowała informacje, według których syn senatora miał przejść zabieg poza kolejką, bez standardowej procedury, zgody i dokumentacji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi przez Wirtualną Polskę oświadczam, że przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi. Zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych. Ze względu na charakter świadczenia oraz bezpieczeństwo dziecka nie było możliwe przeprowadzenie go w warunkach przychodni lekarza rodzinnego” – napisał w oświadczeniu przekazanym mediom senator Tomasz Lenz.
Senator KO – jak opisuje Polska Agencja Prasowa – dodał, że „nieprawdziwe są również twierdzenia o braku dokumentacji czy braku zgody na zabieg”.
„Dokumentacja została sporządzona, a mój syn opuścił szpital tego samego dnia po godzinie 18, po zakończeniu koniecznej obserwacji i za zgodą lekarzy. Szczególnie bulwersujące jest wykorzystywanie zdrowia małoletniego dziecka do budowania sensacyjnej narracji medialnej opartej na anonimowych relacjach i insynuacjach” – czytamy w piśmie.
„Podejmę stosowne kroki prawne”. Senator KO ostrzega po medialnej publikacji
Dyrektor Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim Mariusz Trojanowski powiedział Polskiemu Radiu PiK, że w tej sprawie trwa postępowanie wyjaśniające.
– Zostało jeszcze kilka ustaleń odnośnie wysłuchania osób, które brały udział przy tym zabiegu. Jeden z zabiegów, wykonany 15 marca w naszym szpitalu, nie posiada formalnie dokumentacji medycznej – dodał w rozmowie z Radiem PiK dyrektor placówki.
„W przypadku dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji naruszających dobra osobiste moje oraz mojego małoletniego syna podejmę stosowne kroki prawne” – zakończył swoje oświadczenie senator.
Kontrowersje wokół senatora KO. Rzeczniczka partii zabrała głos
Rzeczniczka klubu parlamentarnego KO Dorota Łoboda przekazała na antenie Polskiego Radia, że „klub zwrócił się z prośbą do senatora o wyjaśnienie tej sytuacji” i otrzymał od niego odpowiedź.
– Senator przedstawił nam swoją wersję wydarzeń. Twierdzi, że wszystkie procedury medyczne zostały dochowane, a zabieg został wykonany przez dyżurujących lekarzy. Twierdzi też, że jest stosowna dokumentacja medyczna, a także, że nieprawdą jest, że ta dokumentacja medyczna została pominięta. Stwierdził również, że najbliższy członek jego rodziny nie został przyjęty poza kolejnością, na jakichś specjalnych warunkach – powiedziała polityk.
– To jest świeża sprawa. Oświadczenie, które dostaliśmy od senatora jest dosłownie może sprzed godziny. Tu pewnie prezydium klubu będzie decydowało, czy będziemy prosić o dodatkowe wyjaśnienia, czy też poczekamy na wyniki kontroli, którą przeprowadzi szpital – podsumowała Łoboda.
Doniesienia mediów w sprawie bliskiej osoby senatora Lentza
Wirtualna Polska napisała we wtorek, że w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do nieprawidłowości przy organizacji w połowie marca zabiegu medycznego, który miał zostać wykonany dla osoby z najbliższej rodziny senatora Lenza.
W artykule WP wskazano, że zabieg członka rodziny polityka KO miał się odbyć poza standardową procedurą, bez formalnej zgody i dokumentacji medycznej, a także bez kolejki.
W udzielaniu pomocy medycznej mieli uczestniczyć – zdaniem autorów tekstu – ordynator chirurgii i anestezjolog, którzy w tym czasie pełnili dyżur na różnych oddziałach.













