Od października zeszłego roku w Polsce funkcjonuje system kaucyjny. W jego ramach do napojów w butelkach plastikowych i metalowych puszkach doliczana jest kaucja w wysokości 50 gr. Dla napojów w szklanych butelkach wielokrotnego użytku obowiązuje kaucja w wysokości 1 zł. Kaucję, po wypiciu napoju, możemy odebrać, zwracając butelkę do sklepu (bez paragonu i do dowolnego sklepu).
500 plus za zwrot ponad 1000 butelek
Okazuje się, że system kaucyjny przyciąga klientów także do małych sklepów. Jak podaje serwis dlahandlu.pl, w sklepie monopolowym Smakosz w Opolu (sieć Rabat Detal) 31 marca zwrócono rekordowe 1095 opakowań. Za zwrot tak dużej liczby butelek klient otrzymał swoiste 500 plus, a nawet więcej (547,50 zł).
Właściciel sklepu Błażej Ziomek podkreśla, że zwroty opakowań zwiększają ruch. – Widzimy duże zaangażowanie klientów w zwroty opakowań, co przekłada się na realny ruch. Cieszy mnie, że jesteśmy w stanie sprawnie to obsłużyć i utrzymać porządek w sklepie nawet przy większej liczbie zwrotów – mówi Ziomek.
Rekord został osiągnięty przy wykorzystaniu recyklomatu TomraS1. – System kaucyjny realnie przyciąga klientów do małych sklepów. Choć średnia liczba zwracanych opakowań w jednej sesji wynosi około 11, zdarzają się wyniki sięgające nawet powyżej 1000 butelek i puszek w jednej sesji. To pokazuje, jak dynamicznie rozwija się system i jak duży potencjał mają lokalne sklepy w przyciąganiu klientów. Jednocześnie potwierdza to, jak ważne jest odpowiednie dopasowanie recyklomatu do skali zwrotów – mówi cytowana przez portal Agnieszka Pokładek, dyrektorka sprzedaży w TOMRA Collection Polska, podkreślając, że właściwa pojemność urządzenia pozwala minimalizować konieczność wymiany worka i usprawnia codzienną pracę personelu.
System kaucyjny cieszy się sporym zainteresowaniem również w dyskontach. Jak podaje Wirtualna Polska, w ostatnim czasie klient Lidla w Gdyni za zwrot 920 opakowań zarobił ponad 460 zł. Niewiele mniej otrzymał klient jednej z wrocławskich Biedronek, który zwrócił jednorazowo 807 opakowań.


