W skrócie
-
Donald Trump ma wziąć udział w szczycie NATO w Ankarze, ponieważ według przedstawicieli USA istnieje potrzeba rozwiązania pewnych kwestii w Sojuszu.
-
Marco Rubio poinformował, że Stany Zjednoczone nadal pozostają w NATO, jednak prezydent USA jest rozczarowany organizacją i widzi potrzebę zmian.
-
Trump wielokrotnie potwierdzał chęć udziału w szczycie, który odbędzie się 7-8 lipca w Turcji.
Podczas wysłuchania przed komisją ds. spraw zagranicznych w Izbie Reprezentantów Marco Rubio został zapytany, czy może zapewnić sojuszników z NATO, że w przypadku ataku na członka Sojuszu i uruchomienia art. 5 USA staną w jego obronie.
– Stany Zjednoczone wciąż pozostają w sojuszu NATO i będą obecne w Turcji, aby omawiać wszystkie te kwestie. Sam prezydent weźmie udział w kolejnym spotkaniu przywódców państw NATO, gdzie wszystkie te punkty zostaną wyjaśnione. Nadal jesteśmy w NATO, ale NATO potrzebuje znaczących zmian, a prezydent to jasno dał do zrozumienia i jest bardzo rozczarowany NATO – oznajmił Rubio.
Trump pojedzie na szczyt NATO. „Są sprawy, które muszą być wyjaśnione”
– Myślę, że następne spotkanie NATO w Turcji w lipcu będzie chyba najważniejszym spotkaniem w historii NATO, bo są sprawy, które muszą być wyjaśnione i naprawione – podkreślił szef amerykańskiej dyplomacji.
We wtorek o planowanym udziale Trumpa w szczycie w Ankarze w dniach 7-8 lipca poinformował szef MSZ Turcji Hakan Fidan. Dodał, że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan rozmawiał z Trumpem kilkakrotnie telefonicznie w zeszłym miesiącu i że prezydent USA za każdym razem sygnalizował swój udział w szczycie.
Szczyt Sojusz Północnoatlantyckiego zwyczajowo odbywa się raz do roku. W czerwcu 2025 roku przywódców gościła holenderska Haga. W lipcu 2016 roku spotkanie odbyło się w Warszawie.


