Pracodawcy mogą w przyszłości zostać zwolnieni z obowiązku wypłacania wynagrodzenia chorobowego. Trwają prace nad rozwiązaniem, które zakłada przejęcie tego zadania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych już od pierwszego dnia zwolnienia lekarskiego. Reforma ma odciążyć firmy i uprościć system wypłat świadczeń związanych z niezdolnością do pracy.
Obecnie pracodawca finansuje wynagrodzenie chorobowe przez pierwsze 33 dni zwolnienia lekarskiego. W przypadku osób, które ukończyły 60 lat, okres ten wynosi 14 dni. Dopiero po jego upływie obowiązek wypłaty świadczenia przejmuje ZUS. Nowy projekt przewiduje całkowitą zmianę tych zasad.
Wynagrodzenie chorobowe od pierwszego dnia miałby wypłacać ZUS
Proponowane rozwiązanie zakłada, że za wypłatę świadczeń chorobowych od początku zwolnienia odpowiadałby wyłącznie Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jak podkreśla minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, prowadzone są prace nad wprowadzeniem płatnego chorobowego od pierwszego dnia przez ZUS.
Zdaniem zwolenników reformy zmiana jest potrzebna, ponieważ choroba nie powinna oznaczać dla pracownika utraty poczucia bezpieczeństwa finansowego. Jednocześnie resort wskazuje, że przebudowa systemu musi odbywać się stopniowo i w sposób odpowiedzialny.
Wynagrodzenie chorobowe a korzyści dla firm
Dla przedsiębiorców reforma oznaczałaby przede wszystkim brak konieczności finansowania pierwszych dni zwolnień lekarskich. Firmy mogłyby również liczyć na uproszczenie procedur kadrowych i łatwiejsze planowanie wydatków. Według przedstawionych szacunków koszty związane z chorobowym mogą stanowić od 10 do 20 proc. miesięcznych wydatków przedsiębiorstwa.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że całkowite przejęcie wypłat przez ZUS może zwiększyć ryzyko nadużyć związanych ze zwolnieniami lekarskimi. Dlatego niezbędne ma być równoczesne wzmocnienie systemu kontroli i monitorowania L4.
Wynagrodzenie chorobowe. Co zmieni się dla pracowników?
Z perspektywy zatrudnionych nowe przepisy oznaczałyby kontakt z jedną instytucją odpowiedzialną za obsługę świadczeń związanych ze zwolnieniami lekarskimi. Projekt zakłada również możliwość otrzymywania wyższych wypłat, nawet do 100 proc. wynagrodzenia.
Jednocześnie pracownicy musieliby liczyć się z bardziej rygorystycznymi kontrolami. Brak obecności w miejscu wskazanym podczas zwolnienia mógłby skutkować wstrzymaniem świadczenia lub koniecznością jego zwrotu.
Kiedy zmiany w wynagrodzeniu chorobowym mogą wejść w życie?
Według optymistycznych założeń nowe przepisy mogłyby zacząć obowiązywać w ciągu 12–18 miesięcy. Jako możliwy termin wskazywany jest 2026 rok. Reforma miałaby być wdrażana etapami – od rozszerzenia kontroli teleporad i wykorzystania algorytmów po pełne przejęcie kosztów L4 przez ZUS.
Przed systemem stoi jednak duże wyzwanie organizacyjne. Zakład Ubezpieczeń Społecznych musiałby obsługiwać dodatkowe setki tysięcy spraw miesięcznie. To właśnie sprawność działania instytucji może przesądzić o sukcesie lub niepowodzeniu jednej z największych reform dotyczących zwolnień lekarskich w ostatnich latach.


