Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Nikola Grbić zareagował na szokujące doniesienia. Ogromna strata dla Polaków – Siatkówka – Sport Wprost

Nikola Grbić zareagował na szokujące doniesienia. Ogromna strata dla Polaków – Siatkówka – Sport Wprost

30 marca, 2026
Kiedy pojawią się polskie truskawki? Plantatorzy wskazali terminy – Biznes Wprost

Kiedy pojawią się polskie truskawki? Plantatorzy wskazali terminy – Biznes Wprost

30 marca, 2026
Jak policzyć wiek psa? Rok u człowieka to nie siedem psich lat

Jak policzyć wiek psa? Rok u człowieka to nie siedem psich lat

30 marca, 2026
Iran. Belgia gotowa wysłać siły do cieśniny Ormuz po zawieszeniu broni

Iran. Belgia gotowa wysłać siły do cieśniny Ormuz po zawieszeniu broni

30 marca, 2026
Pierwszy sondaż po CPN. KO, PiS i Konfederacja na podium, Lewica czwarta

Pierwszy sondaż po CPN. KO, PiS i Konfederacja na podium, Lewica czwarta

30 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Nikola Grbić zareagował na szokujące doniesienia. Ogromna strata dla Polaków – Siatkówka – Sport Wprost
  • Kiedy pojawią się polskie truskawki? Plantatorzy wskazali terminy – Biznes Wprost
  • Jak policzyć wiek psa? Rok u człowieka to nie siedem psich lat
  • Iran. Belgia gotowa wysłać siły do cieśniny Ormuz po zawieszeniu broni
  • Pierwszy sondaż po CPN. KO, PiS i Konfederacja na podium, Lewica czwarta
  • 13. emerytura 2026. Wypłaty świadczenia coraz bliżej – Biznes Wprost
  • Podbija Polskę, w Szwajcarii jej zakazano. Rośnie w zawrotnym tempie
  • Wojna na Ukrainie. Tysiące obcokrajowców w armii Rosji. Najnowsze liczby
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Szef myślał, że Alicja wróci z płaczem. A jej udało się odmienić życie
Szef myślał, że Alicja wróci z płaczem. A jej udało się odmienić życie
Aktualności

Szef myślał, że Alicja wróci z płaczem. A jej udało się odmienić życie

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości16 stycznia, 2026

— U mnie wszystko zaczęło się od przypomnienia sobie dawnych marzeń, o których na tym etapie życia często już nie pamiętamy. I od bardzo prostego pytania: na co mam realny wpływ, co mogę zrobić dziś. Zmiana może zacząć się od pozornie małej rzeczy — mówi Alicja Cybulska, autorka facebookowego profilu BetterH.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

NEWSWEEK: Kiedy poczułaś, że została ci tylko połowa życia?

Alicja Cybulska: Nie był to żaden okrągły jubileusz, tylko moment, kiedy dorosłe córki wyprowadziły się z domu. Dopóki miałam popołudnia wypełnione organizacją życia rodziny, nie było czasu na nic innego, żyło się z dnia na dzień. Kiedy nagle ten plan dnia się rozluźnił, okazało się, że mam dużo więcej czasu. Wiele osób w moim otoczeniu mówiło półżartem, półserio, że teraz to już tylko czekać na wnuki i emeryturę. A ja pomyślałam, że jeszcze bym jednak trochę pożyła.

Już wtedy się pojawił pomysł, by wyjechać do Singapuru?

— Skoro dzieci się usamodzielniły, a mama jest w dobrym zdrowiu, uznałam, że po raz pierwszy od bardzo dawna mam przestrzeń, żeby pomyśleć też o sobie. Czułam, że zamykam jakiś etap i potrzebuję zmiany większej niż kolejny projekt w pracy. Zadałam sobie pytanie, co zrobiłabym, gdybym na chwilę odsunęła wszystkie „ale” i lęki. Odpowiedź przyszła natychmiast: wyprowadziłabym się do Azji, najlepiej tej tropikalnej, która od lat mnie przyciągała. Singapur wydał mi się najbardziej logiczny: angielski jest tam językiem urzędowym, działa wiele międzynarodowych korporacji, więc mogłam szukać pracy w swoim zawodzie. Weszłam na LinkedIna, żeby sprawdzić, czy w ogóle są tam takie oferty. I na pierwszym miejscu zobaczyłam ogłoszenie… mojej własnej firmy. Pomyślałam, że po dwudziestu latach współpracy znają moje kompetencje. Zgłosiłam się od razu.

I dostałaś pracę.

— Ale zanim to się stało, szef, zapytał, czy to nie jest przypadkiem kryzys wieku średniego i czy za pół roku nie będę chciała z płaczem wracać.

Wkurzyłaś się?

— Oczywiście, wydało mi się to nietaktowne. Z drugiej strony go rozumiem. Po tylu latach stabilnej, stacjonarnej pracy nagle chcę przenieść się na drugi koniec świata. To duża zmiana, zwłaszcza jak na osobę w moim wieku, po której wielu spodziewa się raczej szukania spokojniejszego życia bliżej domu. Powiedziałam szefowi, że jeśli się czegoś podejmuję, to nie z kaprysu, tylko po przemyślanej decyzji. A potem zaczęła się mozolna procedura formalności, zamykania spraw i przeprowadzki. Leciałam do Singapuru z duszą na ramieniu, ale też z ogromną determinacją.

A miałaś kryzys wieku średniego?

— Na pewno świat wysyłał mi takie sygnały. Coraz częściej słyszałam komplementy w rodzaju: „chciałabym tak wyglądać, gdy będę w twoim wieku”. Niby miłe, ale jednocześnie miałam poczucie, że dotyczą etapu życia, w którym nikt szczególnie nie chce się znaleźć. Pracowałam w domu mediowym, więc musiałam być na bieżąco ze wszystkimi nowymi narzędziami w mediach społecznościowych. Zakładałam kolejne aplikacje, rozumiałam, jak działają, ale coraz mniej mnie to interesowało. Współpracownicy, niezwykle inteligentni i kreatywni, świetnie czuli się w świecie wirtualnym, a mnie coraz bardziej ciągnęło do zajęć bliskich życiu: do ruchu, przyrody, fizycznego zmęczenia. A poza tym doskonale wiedziałam, że dla moich klientów kobiety w średnim wieku są wprawdzie naturalnym odbiorcą, ale marketing się nimi nie interesuje.

Jak to?

— Reklamy kierowane są głównie do osób do 49. roku życia. Ten próg wymyślono kilkadziesiąt lat temu, kiedy społeczeństwo było dużo młodsze. Świat się zmienił, ludzie żyją dłużej, a granica pozostała niezmienna. I to jest paradoks: osoby 50+ często mają większą siłę nabywczą, a mimo to większość marek goni wyłącznie za młodymi. Kiedy obsługujesz takie kampanie, a właśnie sama przekraczasz tę granicę, to daje do myślenia.

Podobno mamy teraz „silver tsunami”, ofensywę ludzi w średnim wieku.

— Demograficznie tak. Ale nawet w potocznym języku wciąż rządzi kult młodości. Młodość najczęściej opisujemy słowami o możliwościach, a wiek średni i starszy o ograniczeniach. Wiek staje się tematem negatywnych komentarzy znacznie wcześniej u kobiet niż u mężczyzn, można to zaobserwować w internetowych wpisach. Gdy mężczyzna jest „w sile wieku”, kobieta jest już „stara”. Jakiś czas temu magazyn „Vogue” zrobił specjalne wydanie o kobietach w wieku średnim i starszym. Jakby były przyrodniczą ciekawostką, słoniem lub żyrafą w zoo. Kampanii reklamowych z bohaterkami 50+ jest coraz więcej, ale wciąż mało. W Azji zobaczyłam coś odwrotnego: siwe włosy u kobiet częściej budzą szacunek i poczucie bezpieczeństwa niż brak zainteresowania.

Azja uratowała cię od poczucia, że jesteś przezroczysta?

— Przede wszystkim pozwoliła mi lepiej się poznać i zobaczyć siebie z innej perspektywy. Należę do pokolenia dziewczynek wychowywanych na grzeczne i użyteczne. Wchodziłam w kolejne role: córki, żony, mamy, menedżerki, raczej je wypełniając, niż kwestionując. Miałam ciekawą pracę, która wykorzystywała moje mocne strony, ale kiedy przyszła druga połowa życia, odkryłam, że nie bardzo wiem, kim jestem bez tych ról.

I podróż po Azji pomogła ci to odkryć?

— Sam fakt, że pracowałam z ludźmi z innych kultur, pozwolił mi zobaczyć, że można żyć i myśleć inaczej. Dużo podróżowałam sama, a to często stawia nas w sytuacjach, które testują granice. Wylądowałam późno w nocy w miasteczku w Kambodży. Nie miałam przy sobie gotówki, w okolicy nie było bankomatu, nie działała mi też sieć komórkowa, więc nie mogłam zamówić taksówki. Nie byłam pewna, czy hotel, w którym miałam rezerwację, będzie jeszcze otwarty. Dla wielu osób to byłby koszmar. A ja poczułam się jak ryba w wodzie, to było ekscytujące wyzwanie. Jedno z tych odkryć o sobie samej, które później dają sprawczość.

Szybko postanowiłaś podzielić się z innymi tym, czego dowiedziałaś się o Azji.

— Wyjeżdżając z Polski, założyłam na Facebooku osobny profil, żeby znajomi mogli na bieżąco zobaczyć, co u mnie słychać. Nazwałam go „BetterH”, od better half of life, trochę z potrzeby odczarowania drugiej połowy życia, trochę na zasadzie życzenia rzuconego w przyszłość. Na początku były tam zwykłe, codzienne relacje dla rodziny i przyjaciół. Później zaczęły się pojawiać nagrania z podróży. Miałam pod opieką dziewięć krajów Azji, więc z każdego miejsca robiłam małe reportaże, pokazywałam, co mnie zaciekawiło czy zaskoczyło. Z czasem okazało się, że na mój profil zaglądają nie tylko znajomi, zaczął przyciągać też zupełnie obce osoby.

FB Post

Co je najbardziej interesowało?

— Najprostsze sceny z codziennego życia. W kambodżańskim Siem Reap poszłam do fryzjera. Zamiast do lśniącego salonu dla turystów trafiłam do maleńkiego drewnianego zakładu w bocznej uliczce, prowadzonego przez młodą Kambodżankę. Siedziałam na zwykłym krześle, ona myła mi głowę, polewając włosy wodą z plastikowej butelki. Z tego wyszedł minireportaż: ulice Siem Reap, kawałek zwyczajnego życia i moje własne emocje — od niepewności, przez zaskoczenie, po radość z wizyty w tym autentycznym i pełnym uśmiechu miejscu. Ten krótki film przyciągnął kilkanaście tysięcy nowych osób, co kompletnie mnie zaskoczyło.

Kolejny szok był przy okazji relacji z Japonii.

— Japonia bardzo ciekawi Polaków. Sama od lat się nią fascynuję, więc przed wyjazdem dużo czytałam, a na miejscu opowiadałam o niej z perspektywy ulicy. Nagrywałam krótkie relacje codziennie, podglądając tamtejszą rzeczywistość. Na początku kosztowało mnie to sporo stresu, bo pod filmami pojawiały się bardzo ostre komentarze. Widać na części nagrań, jak jestem po nich spięta. Z czasem zrozumiałam, że mam na to wpływ — po prostu blokuję osoby, które przychodzą tylko wylać złość. Te doświadczenia nauczyły mnie większej odporności. Nie wiem, jak to się stało, że w tej chwili mam ponad 80 tys. obserwujących.

Naprawdę nie wiesz?

— Doszłam do wniosku, że mój profil to bezpieczne miejsce, w którym ludzie nie dostają podróżniczych reklamówek, tylko opowieść o tym, że nie ma jednej Azji. To największy tygiel kultur, niebywałe bogactwo wartości, zwyczajów. Podróże nauczyły mnie, że jako ludzie jesteśmy tacy sami, tylko osadzeni w różnych rzeczywistościach. I gdybyśmy urodzili się gdzieś indziej, zachowalibyśmy się inaczej. Opowiadam o tym z własnej perspektywy i podkreślam, że to jest tylko mój punkt widzenia, a nie jedyna prawda o świecie. Ale też nie boję się dzielić swoimi emocjami i przemyśleniami. Czasem ktoś podchodzi na ulicy i mówi, że moje filmy były dla niego ważne, że dodały odwagi albo zwyczajnie poprawiły mu dzień. Bardzo mnie to wzrusza. Traktuję to jak ogromny przywilej, że to, co opowiadam, może się komuś przydać.

Jesteś w lepszej połowie życia?

— Na pewno jestem w zupełnie innym miejscu, niż byłam cztery lata temu, bo dowiedziałam się, co jest dla mnie ważne. Po latach stabilnej stacjonarnej pracy zdecydowałam się na kilka kroków, które nie były wcale oczywiste ani łatwe: kupiłam małą firmę kosmetyczną, napisałam książkę, zaczęłam organizować podróże do Azji. To nie jest instagramowa bajka, tylko ciężka praca i sporo nieprzespanych nocy. Ale żyję zgodnie ze swoimi wartościami, co nie znaczy, że się nie przepracowuję, jestem chyba najgorszym szefem, jakiego miałam. Ale cieszę się tym, że robię to, co sama postanowię.

Czujesz się nieco mniej przezroczysta?

— Po wyjeździe do Azji przestałam tak bardzo wsłuchiwać się w to, co świat mówi o moim wieku. Bardziej zajmuję się tym, na co mam realny wpływ. Staram się korzystać z tego etapu: z doświadczenia, umiejętności i szerszej perspektywy, których nie miałam jako dwudziestoletnia dziewczyna.

A co byś powiedziała kobiecie z małego miasta, przed którą świat nie stoi otworem?

— Sama pochodzę z małego miasteczka i wiem, że nie ma jednej recepty dla wszystkich. U mnie wszystko zaczęło się od przypomnienia sobie dawnych marzeń, o których na tym etapie życia często już nie pamiętamy. I od bardzo prostego pytania: na co mam realny wpływ, co mogę zrobić dziś. Zmiana może zacząć się od pozornie małej rzeczy. Nieprzypadkowo prolog mojej książki otwiera chińskie przysłowie: „Podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku”.

*Alicja Cybulska jest specjalistką ds. reklamy i marketingu, podróżniczką i przedsiębiorczynią. Prowadzi popularny profil BetterH na Facebooku, a niedawno wydała książkę „Pół życia później”.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
3

11.01.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Zasłonił go własnym ciałem. Tak ochroniarz uratował prezydenta Reagana

Zasłonił go własnym ciałem. Tak ochroniarz uratował prezydenta Reagana

Uważał, że wszystkie kobiety w jego otoczeniu są roszczeniowe. Problem leżał gdzie indziej

Uważał, że wszystkie kobiety w jego otoczeniu są roszczeniowe. Problem leżał gdzie indziej

Jedna uwaga od szefowej — i łzy, których nie dało się zatrzymać

Jedna uwaga od szefowej — i łzy, których nie dało się zatrzymać

Nowy materac może zmienić jakość snu – sprawdź zestawienie polecanych modeli

Nowy materac może zmienić jakość snu – sprawdź zestawienie polecanych modeli

Nie tylko na trening. Te modele bezprzewodowych słuchawek nieprzypadkowo są hitami
                
            
    W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez
    
    Media Expert, 
    
    media markt

Nie tylko na trening. Te modele bezprzewodowych słuchawek nieprzypadkowo są hitami W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez Media Expert, media markt

Na początku Oberstdorf nie popierał nazistów. „Dopiero po spaleniu Reichstagu uwierzył propagandzie”

Na początku Oberstdorf nie popierał nazistów. „Dopiero po spaleniu Reichstagu uwierzył propagandzie”

Ksiądz wyskoczył z konfesjonału: „Proszę, niech siostra nie idzie! Odpuszczam!”

Ksiądz wyskoczył z konfesjonału: „Proszę, niech siostra nie idzie! Odpuszczam!”

Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

Wiele kobiet ma niedobór testosteronu. „Nawet wśród lekarzy ta wiedza nie jest powszechna”

Wiele kobiet ma niedobór testosteronu. „Nawet wśród lekarzy ta wiedza nie jest powszechna”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Kiedy pojawią się polskie truskawki? Plantatorzy wskazali terminy – Biznes Wprost

Kiedy pojawią się polskie truskawki? Plantatorzy wskazali terminy – Biznes Wprost

30 marca, 2026
Jak policzyć wiek psa? Rok u człowieka to nie siedem psich lat

Jak policzyć wiek psa? Rok u człowieka to nie siedem psich lat

30 marca, 2026
Iran. Belgia gotowa wysłać siły do cieśniny Ormuz po zawieszeniu broni

Iran. Belgia gotowa wysłać siły do cieśniny Ormuz po zawieszeniu broni

30 marca, 2026
Pierwszy sondaż po CPN. KO, PiS i Konfederacja na podium, Lewica czwarta

Pierwszy sondaż po CPN. KO, PiS i Konfederacja na podium, Lewica czwarta

30 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

13. emerytura 2026. Wypłaty świadczenia coraz bliżej – Biznes Wprost

13. emerytura 2026. Wypłaty świadczenia coraz bliżej – Biznes Wprost

30 marca, 2026
Podbija Polskę, w Szwajcarii jej zakazano. Rośnie w zawrotnym tempie

Podbija Polskę, w Szwajcarii jej zakazano. Rośnie w zawrotnym tempie

30 marca, 2026
Wojna na Ukrainie. Tysiące obcokrajowców w armii Rosji. Najnowsze liczby

Wojna na Ukrainie. Tysiące obcokrajowców w armii Rosji. Najnowsze liczby

30 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.