-
W Genewie doszło do starć między policją a protestującymi przeciwko szczytowi G7, podczas których użyto gazu łzawiącego, a demonstranci atakowali budynki ONZ i podpalili pojazd.
-
Policja zabezpieczyła noże oraz materiały pirotechniczne, a także wprowadziła wzmożone środki bezpieczeństwa i dodatkowe patrole na ulicach miasta.
-
Szczyt G7 we Francji ma zająć się konfliktami na Ukrainie i Bliskim Wschodzie, a protesty w Genewie wyrażają sprzeciw wobec nierówności ekonomicznych i polityki państw G7.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W niedzielę szwajcarska policja interweniowała wobec uczestników demonstracji przeciwko nadchodzącemu szczytowi G7, który ma rozpocząć się w poniedziałek w pobliskim francuskim Evian-les-Bains.
Jak podaje Reuters, funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, aby rozproszyć tłum i opanować sytuację w pobliżu siedzib instytucji międzynarodowych.
Protest na ulicach w Genewie. Leciały kamienie i race
Część demonstrantów rzucała kamieniami w budynek ONZ, odpalano także race. Doszło do wybicia szyb w jednym z banków oraz podpalenia samochodu marki Tesla.
Służby informują, że mimo incydentów sam marsz miał w dużej mierze pokojowy charakter. W demonstracji miało wziąć udział około 7 tysięcy osób. Agencja AFP mówi z kolei o „kilkunastu tysiącach osób”.
Policja zabezpieczyła podczas wydarzeń kilka noży oraz materiały pirotechniczne. Władze podkreślają, że działania funkcjonariuszy były reakcją na eskalację napięcia i próby ataków na infrastrukturę miejską.
W Genewie wprowadzono wzmożone środki bezpieczeństwa. Władze Szwajcarii, które zezwoliły na marsz w Genewie, rozmieściły znaczne siły policyjne aby zapobiec powtórce fiaska z 2003 roku – podkreśliła AFP. Podczas szczytu G8, który również odbył się we francuskim uzdrowisku, grupy demonstrantów wszczęły zamieszki, grabieże i starcia z policją w Genewie i Lozannie.
Oznaką wciąż trwającej traumy w Genewie jest to, że wielu sklepikarzy zabarykadowało w tym tygodniu swoje okna deskami także w dzielnicach oddalonych od trasy marszu. Odwołano liczne imprezy i zawody sportowe, a Szpital Uniwersytecki w Genewie przygotował się na napływ rannych, w tym rozstawił namioty przed wejściem do placówki.
Protestujący tłumaczą swoją obecność sprzeciwem wobec Grupie Siedmiu (G7), którą postrzegają jako symbol nierówności ekonomicznych i koncentracji władzy.
„To spotkanie najbogatszych, które pokazuje, jak bogaci stają się jeszcze bogatsi, a reszta zostaje w tyle” – mówiła jedna z uczestniczek protestu, którą cytuje Reuters.
Francja. Szczyt G7 w cieniu konfliktów globalnych
Zbliżający się szczyt G7 w Evian-les-Bains we Francji zgromadzi przywódców m.in. Francji, USA, Niemiec, Japonii i Wielkiej Brytanii oraz przedstawicieli Unii Europejskiej.
Jednym z głównych tematów rozmów mają być wojny na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie. Uwagę zwraca także napięcie polityczne wokół prezydenta USA Donalda Trumpa, który zabiega o porozumienie pokojowe z Iranem.
Jak podkreśla agencja Reutera, demonstracje przeciwko szczytom G7 są zjawiskiem powtarzającym się od lat. Uczestnicy regularnie krytykują globalizację, kapitalizm oraz politykę gospodarczą najbogatszych państw świata.


