– Wielokrotnie proponowano, sugerowano, rozpytywano mnie, czy jestem gotowy przeprowadzić zamach stanu – powiedział w programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News marszałek Szymon Hołownia. Dodał, że „zamachu stanu się ze mną nie zrobi”.
– Nie głosowałem na Karola Nawrockiego, to nie był mój kandydat, natomiast jako marszałek Sejmu jestem zobowiązany uszanować wolę większości wyborców – podkreślił Hołownia.
Na te słowa błyskawicznie zareagowali politycy z różnych partii.
„Chcą zamydlić oczy wyssanymi z palca zarzutami, a jednocześnie planowali zamach stanu, o czym głośno mówi Marszałek Hołownia. Tu nie chodzi o to, by Trybunał Stanu wymierzył sprawiedliwość” – napisał były premier Mateusz Morawiecki w reakcji na słowa Hołowni.
„Ich cel jest jeden – sparaliżować KRRiT i uniemożliwić złożenie apelacji od decyzji przeciwko Republika TV i wPolscepl. Walka o Macieja Świrskiego to dziś walka o to, czy w Polsce będzie wolność słowa i wolne media” – dodał.
„Realne zagrożenie dla demokracji”. Komentarze po słowach Hołowni w Polsat News
„Marszałek Szymon Hołownia powinien dla dobra państwa polskiego upublicznić jak najszybciej nazwiska wszystkich osób które namawiały go na zamach stanu. Jedyne oczyszczenie to TS dla polityków a dla prawników kk.” – napisał doradca prezydenta Andrzeja Dudy Łukasz Rzepecki.
Do słów marszałka odniósł się także Jacek Sasin z PiS. „Marszałek Sejmu przyznaje publicznie, że proponowano mu zamach stanu. To nie są żarty – to realne zagrożenie dla demokracji” – napisał.
„Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że dziś Polska jest w rękach ludzi gotowych poświęcić Konstytucję dla własnej władzy?” – dodał Sasin.
Do słów marszałka Sejmu odniosła się również posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska.
„To jest bardzo poważna sprawa. Jeżeli posiada Pan wiedzę o czynionych przygotowaniach do zamachu stanu na konstytucyjny porządek Państwa Polskiego, to Pańskim obowiązkiem, zarówno jako obywatela, ale tym bardziej jako organu, jest złożenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia tego czynu karalnego” – napisała.
„Jeżeli Pan tego nie zrobi, oznaczać to będzie, że albo jest to li tylko zagalopowana szarża retoryczna, albo jest to swoisty szantaż i zawoalowana groźba” – dodała.
Wrze po słowach marszałka. „Koalicjo wykończysz się sama”
Stwierdzenia marszałka skomentował także Tomasz Zimoch z Polski 2050. „Czy Szymon Hołownia powiadomił już właściwe organy? Żadna stacja telewizyjna takim organem nie jest! Jeśli tego nie zrobi(ł) to oznacza, że toczy jednak swoją grę. Koalicjo – wykończysz się sama” – napisał.
Była premier Beata Szydło napisała z kolei, że „wiedza o planowanym zamachu stanu nie jest sprawą do opisywania w pamiętnikach”. „Kwestia nacisków na Pana musi zostać jak najszybciej w pełni ujawniona i wyjaśniona” – dodała.
Barbara Oliwiecka z Polski 2050 w programie „Debata Gozdyry” przypomniała, że w przestrzeni publicznej pojawiało się wiele scenariuszy dotyczących tego, jak podczas Zgromadzenia Narodowego ma zachować się Szymon Hołownia.
– To, co działo się, te rozmowy, nie wypełniają przesłanek z kodeksu karnego (…) Plan publikował m.in. prof. Zoll. Ludzie przychodzili do biura poselskiego, pisali do mnie „zróbcie wszystko, żeby nie doszło do zaprzysiężenia” – powiedziała Oliwiecka.
Karolina Zioło-Pużuk z Lewicy także skomentowała słowa Szymona Hołowni.
– Jeżeli ktoś wie o tym, że inna osoba namawia nas do przestępstwa, to musimy zawiadomić o tym prokuraturę – powiedziała. Dodała, że ma nadzieję, że tak się stanie. – Ta sprawa jest zero jedynkowa – zaznaczyła polityk Lewicy.
W programie Gozdyry do stwierdzeń marszałka odniósł się także Andrzej Kosztowniak z PiS.
– To szokujące – powiedział. – Dowiedzieliśmy się, że był namawiany do największego przestępstwa w stosunku do państwa: zamachu stanu. Powinien się najszybciej udać do prokuratury – dodał polityk.


