-
Raport Food Foundation wskazuje, że przejście na diety roślinne mogłoby zmniejszyć liczbę gatunków zagrożonych wyginięciem o ponad połowę w ciągu stu lat.
-
Uprawa fasoli zużywa mniej wody, korzystnie wpływa na glebę i wiąże się z mniejszym śladem węglowym niż produkcja mięsa.
-
Intensywna hodowla zwierząt i eksploatacja gruntów prowadzą do zaniku bioróżnorodności, zanieczyszczeń i przyspieszają zmiany klimatyczne.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Prawie 700 gatunków kręgowców prawdopodobnie wyginie w ciągu 100 lat na skutek intensywnego użytkowania gruntów rolnych. Najnowszy raport Food Foundation – organizacji, która doradza brytyjskiemu rządowi w zakresie strategii żywnościowej – wskazuje, że systemowe przejście na diety oparte na roślinach mogłoby zmniejszyć liczbę gatunków zagrożonych wyginięciem aż o ponad połowę w ciągu wieku.
Co ma wspólnego rolnictwo z wymieraniem zwierząt?
Jednym z największych zagrożeń dla licznych gatunków zwierząt, a w tym ptaków jest to, co dla ludzi jest zbawieniem. Intensywne rolnictwo i hodowla przemysłowa pozwalają uzyskać więcej plonów i wyżywić więcej osób – prowadzi do drastycznego spadku populacji wielu gatunków.
Autorzy raportu „The Nature and Biodiversity Cost of Our Diets: A Recipe for Extinction?” alarmują jednak, że zanik bioróżnorodności wpływa na hamowanie wzrostu gospodarczego.
W czym tkwi problem? Ludzkość jest bezpośrednio zależna od przyrody właściwie w każdej dziedzinie życia. Gwarancją zdrowia jest choćby jakość powietrza, woda, którą pijemy i jedzenie, które spożywamy.
The Food Foundation podkreśla, że działalność człowieka wpływa destrukcyjnie na środowisko, doprowadzając do wymierania gatunków – populacje dzikich zwierząt na świecie zmniejszyły się średnio o 73 proc. w ciągu ostatnich 50 lat.
Zmiana sposobu produkcji żywności oraz przejście na zdrowsze i bardziej zrównoważone wzorce żywieniowe, w tym te oparte na roślinach, mają potencjał, by ograniczyć szkody wyrządzane przez obecne systemy żywnościowe. Dają także szansę na znaczne korzyści dla zdrowia publicznego i gospodarki
Czy fasola jest lepsza niż mięso?
Autorzy raportu wskazują jednocześnie, jakie formy rolnictwa i upraw są dla zwierząt i całego środowiska są mniej obciążające. Sugeruje się np. uprawę fasoli, która zużywa mniej zasobów wodnych, a także przynosi korzyści glebowe na obszarach, na których jest uprawiana. Może pomóc w wiązaniu azotu w glebie i ochronie mikroorganizmów glebowych, zwiększając i rozszerzając produktywność gruntów rolnych, zmniejszając zapotrzebowanie na nawozy syntetyczne i poprawiając płodozmian.
Fasola ma również stosunkowo niski ślad węglowy – produkcja 1 kg fasoli emituje ok. 2 kg CO2, podczas gdy 1 kg wołowiny odpowiada za 100 kg emisji CO2.
Food Foundation zachęca rządy do opracowania ambitnych planów rozwoju rolnictwa, które zapewnią zrównoważony rozwój i wesprą produkcję żywności roślinnej, w tym fasoli i owoców, zmniejszając zależność od dostaw spoza granic krajów.
Równocześnie wpływ obywateli na wymieranie gatunków wywierany jest poprzez import produktów odzwierzęcych i nie tylko. Np. duża część wołowiny i jagnięciny sprowadzanej do Wlk. Brytanii jest produkowana w Australii i Nowej Zelandii.
W wielu krajach, z których importowane mięso, skoncentrowana hodowla zwierząt jest prowadzona na obszarach o wysokiej bioróżnorodności, co oznacza, że wiele gatunków zwierząt zagrożonych wyginięciem występuje tylko w tej części świata.
„Obecny sposób produkcji żywności, zwłaszcza intensywna hodowla zwierząt, wymaga ogromnych terenów pod uprawę pasz, co skutkuje wycinaniem lasów i niszczeniem naturalnych siedlisk dzikich zwierząt. Do tego dochodzą zanieczyszczenia wód i gleby oraz emisje gazów cieplarnianych, które przyspieszają zmiany klimatyczne i pogłębiają degradację ekosystemów. Przejście na dietę roślinną zmniejsza presję na te zasoby, pomagając chronić kluczowe obszary wodne oraz miejsca życia wielu gatunków” – informuje polska organizacja Green Rev Institute.














