-
W Nowosybirsku przed wizytą Władimira Putina w pośpiechu remontowano drogi i chodniki.
-
W ciągu niecałych trzech tygodni Putin odwiedził sześć miast w Rosji, a eksperci wskazują, że ma to związek ze spadkiem jego popularności.
-
Według sondaży mimo ogólnego poparcia dla wojny, większość Rosjan opowiada się za rozmowami pokojowymi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ulice Nowosybirska, największego miasta Syberii, od dawna nie wyglądały tak ładnie. Na drogach wymieniono asfalt, chodniki wyremontowano, a trawę skoszono – pisze brytyjski dziennik „The Times”.
Gazeta wyjaśnia, że prace związane z „upiększaniem” miasta zakończono w pośpiechu przed wtorkową wizytą prezydenta Rosji Władimira Putina.
Wizyta Władimira Putina w Nowosybirsku. „Przebudowują miasto”
„Praktycznie przebudowują miasto w trzy dni. Cholera, gdyby tylko przyjeżdżał częściej, może wtedy w ciągu roku zobaczylibyśmy zupełnie nowe miasto” – pisał jeden z mieszkańców Nowosybirska w mediach społecznościowych.
Miejscowi informowali na Telegramie, że mieszkańcom domów i akademików położonych w pobliżu drogi, którą w Nowosybirsku przejeżdżała kolumna Putina, zakazano zbliżania się do okien i używania urządzeń elektronicznych. Wprowadzono również ograniczenia w korzystaniu z hulajnóg elektrycznych.
Zwrot w Rosji. Władimir Putin częściej opuszcza Moskwę. Wskazują powód
„The Times” zaznacza, że na początku roku rosyjski przywódca rzadko wyjeżdżał z Moskwy, prawdopodobnie obawiając się zamachu. Jednak teraz, w ciągu niecałych trzech tygodni, odwiedził w Rosji sześć miast.
Zdaniem ekspertów w ten sposób Putin może próbować zwiększyć swoją słabnącą popularność.
Według danych Fundacji Opinii Publicznej – sondażowni powiązanej z Kremlem – w lipcu poparcie Putina spadło do 66 proc., co stanowi najniższy poziom od początku wojny w Ukrainie, czyli od 2022 roku. Krytycy twierdzą, że rzeczywiste poparcie rosyjskiego przywódcy jest jeszcze niższe.
W publikacji zaznaczono, że wojna coraz bardziej daje się we znaki w samej Rosji – ataki ukraińskich dronów i rakiet oprócz ofiar śmiertelnych spowodowały niedobór paliwa czy przerwy w dostępie do internetu.
„Podczas niedawnych wizyt Putina w Irkucku i Krasnojarsku, dwóch innych miastach Syberii, ceny benzyny zostały obniżone – najwyraźniej na mocy oficjalnego rozporządzenia – ale zaraz po jego wyjeździe ponownie gwałtownie wzrosły” – czytamy w artykule.
Rosjanie a wojna w Ukrainie. Sondaże nie zostawiają złudzeń
Choć wybory w Rosji są zazwyczaj fałszowane na korzyść Putina i jego partii, a służby specjalne surowo tłumią wszelkie przejawy sprzeciwu, Kreml znany jest z uważnego monitorowania opinii publicznej.
Notowania Putina są wysokie w porównaniu z zachodnimi liderami, jednak w Rosji nie ma miejsca na żadną realną opozycję, a krajowe media pozostają pod kontrolą Kremla.
Podróż rosyjskiego przywódcy na Syberię miała miejsce niecałe 24 godziny po tym, jak sąd najwyższy zakazał partii Jabloko – najstarszej z istniejących liberalnych partii w Rosji – udziału w wyborach parlamentarnych we wrześniu. Jednocześnie kilka dni wcześniej lojalna wobec Kremla komisja wyborcza oficjalnie zezwoliła ugrupowaniu na start.
Jabloko, której hasło wyborcze brzmiało „Za pokój i wolność”, jest jedyną partią w Rosji z antywojennym programem.
Według rosyjskiego opozycyjnego dziennikarza i pisarza Michaiła Fishmana tak gwałtowny zwrot może świadczyć, iż Putin nie jest pewien poziomu społecznego poparcia dla wojny.
Według danych Centrum Lewady, niezależnej moskiewskiej organizacji badawczej, którą Kreml uznał za „zagranicznego agenta”, choć 66 proc. Rosjan popiera wojnę, to 62 proc. chciałoby rozpoczęcia rozmów pokojowych, a jedynie 28 proc. opowiada się za kontynuowaniem działań wojennych.
„Co piąty Rosjanin stwierdził, że w ogóle nie śledzi wiadomości o wojnie” – dodano w artykule.
„The Times” zwraca uwagę, że w Rosji krytyka wojny grozi postępowaniem karnym. Z tego powodu uczestnicy sondaży raczej nie ujawniają swoich prawdziwych odczuć na jej temat.
-
Putin okłamywany prosto w oczy? Ujawniają, co robią jego generałowie
-
Coraz gorsza sytuacja, Rosjanie mają dość. „Nawet zwolennicy Putina”


