-
Rosja wyraziła zgodę na uwolnienie Roberta Gilmana, obywatela USA, po rozmowach między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem, bez żądania wymiany więźniów.
-
Robert Gilman, były żołnierz Marines, został przewieziony z rosyjskiego więzienia do Stanów Zjednoczonych, gdzie jego stan zdrowia monitoruje zespół lekarzy, a po przylocie ma trafić do ośrodka rehabilitacyjnego w Teksasie.
-
Rodzina i organizacje podnosiły alarmy dotyczące kondycji fizycznej i psychicznej Gilmana, a według raportów miał być hospitalizowany na oddziale psychiatrycznym w rosyjskim szpitalu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosja wypuściła na wolność obywatela USA Roberta Gilmana – byłego żołnierza Marines, który od 2022 roku przebywał w rosyjskim więzieniu. Informację przekazał we wtorek prezydent USA Donald Trump.
Jak wyjaśnił amerykański przywódca, do uwolnienia doszło po jego rozmowach z liderem Rosji Władimirem Putinem. „Z dumą ogłaszam, że amerykański obywatel Robert Gilman, były żołnierz piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych, wraca DO DOMU!” – napisał na Truth Social.
Wskazał, że Gilman wyszedł na wolność „w dużej mierze ze względów humanitarnych”. „Doceniamy tę decyzję oraz fakt, że Rosja nie poprosiła o nikogo w zamian. Nie doszło do żadnej wymiany” – nadmienił.
Zdjęcie Gilmana z pokładu samolotu opublikował sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Robert Gilman uwolniony. Trump wskazuje na rozmowy z Putinem
Były żołnierz USA wraca kraju samolotem Departamentu Stanu. W czasie podróży jego stan ma być monitorowany przez czterech lekarzy. Na pokładzie znajduje się również jego matka Nina.
Jeden z amerykańskich urzędników przekazał Reuterowi, że Gilman chodzi i mówi, a biorąc pod uwagę okoliczności, wydaje się być w dobrym stanie.
Po przylocie na lotnisko Washington Dulles mają go powitać wysłannik USA Steve Witkoff oraz zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Sebastian Gorka. Następnie Gilman ma zostać przewieziony do ośrodka rehabilitacyjnego w San Antonio w Teksasie.
Robert Gilman był więziony w Rosji od ponad czterech lat
32-letni Amerykanin został zatrzymany w styczniu 2022 roku w Woroneżu. Zarzucono mu napaść na funkcjonariusza policji. W październiku tego samego roku sąd skazał go na dwa lata więzienia. Z kolei w grudniu 2025 roku sąd w Woroneżu wymierzył mu kolejną karę: osiem lat więzienia za rzekome ataki na strażników zakładu karnego.
W ostatnich miesiącach pojawiały się alarmujące informacje dotyczące stanu zdrowia Amerykanina. Jego rodzina apelowała do rosyjskich władz o uwolnienie, ostrzegając, że Gilman może być bliski śmierci.
Według informacji Reutera pod koniec czerwca jego stan określono jako „stupor dysocjacyjny” (stan silnego ograniczenia lub niemal całkowitego braku reakcji na otoczenie – red.). Z więziennego szpitala został przeniesiony na oddział psychiatryczny cywilnego szpitala w Woroneżu.
Rodzina Roberta Gilmana alarmowała o jego stanie
Organizacje działające na rzecz uwolnienia Amerykanina twierdziły, że w rosyjskim więzieniu miał być poddawany torturom. Według Global Outreach nie był w stanie się komunikować, miał zamknięte oczy i był karmiony przez sondę. Prawniczka Gilmana Irina Brażnikowa potwierdziła rosyjskim mediom, że od początku lipca przebywał on na oddziale psychiatrycznym cywilnego szpitala.
W sprawę angażowała się również amerykańska dyplomacja. Według doniesień Rubio poruszył temat Gilmana podczas lipcowego spotkania z szefem rosyjskiego MSZ Siergiejem Ławrowem na Filipinach. Jak zaznacza „The Moscow Times”, rosyjskie władze nie skomentowały dotąd informacji Reutera, a do wtorkowego popołudnia na stronie Kremla nie opublikowano oficjalnego dokumentu dotyczącego ułaskawienia Gilmana.
Źródła: Reuters, The Moscov Times
-
Parlament Węgier wybrał nowego prezydenta kraju
-
Wojna ujawniła prawdziwą słabość armii USA. Sytuacja jest krytyczna


