-
Donald Trump stwierdził, że Karol Nawrocki kontroluje sytuację w związku z potencjalnymi atakami hybrydowymi Rosjan w Polsce.
-
Trump wykluczył telewizje CNN, MSNOW oraz portal Politico z Białego Domu, powołując się na skumulowane negatywne publikacje na jego temat.
-
Prezydent USA zaprzeczył, jakoby jego decyzje wobec mediów naruszały wolność słowa, wskazując na obecność innych dziennikarzy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Trump został zapytany przez dziennikarza o wypowiedzi Donalda Tuska dotyczące możliwych ataków na Polskę i sojuszników Ukrainy. Amerykański przywódca wskazał na Karola Nawrockiego.
– Cóż, macie świetnego prezydenta. Był wielkim fanem Trumpa. Był na 12. miejscu, poparłem go, a teraz jest prezydentem i wykonuje fantastyczną pracę. I ma to pod kontrolą – zapewnił.
Trump o potencjalnym ataku Rosji na Polskę. „Nawrocki ma to pod kontrolą”
Amerykański prezydent wskazał, że Rosja atakuje sojuszników Ukrainy już „od pięciu lat”.
Również w piątek Trump ogłosił, że wykluczył telewizje CNN i MSNOW oraz portal Politico z Białego Domu z powodu rzekomych „kłamstw” na jego temat. Zagroził podobnymi posunięciami wobec innych mediów.
Pytany chwilę później podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym o powód decyzji, odparł, że nie była to reakcja na konkretne materiały, lecz „kumulatywny” efekt ich stronniczych – zdaniem prezydenta – publikacji.
– To tak naprawdę tylko skumulowane historie z ostatnich kilku lat, mam tego dość – powiedział.
Trump idzie na wojnę z mediami. „Nie muszę ich wpuszczać”
Trump twierdził, że jego decyzja nie jest pogwałceniem pierwszej poprawki do konstytucji gwarantującej wolność słowa i wolność prasy, wskazując na obecność innych przepytujących go dziennikarzy.
– To chore. Chodzi mi o to, że coś jest nie tak z krajem, który pozwala ludziom celowo pisać negatywne historie. Jeśli chcą je pisać, to w porządku. Ale ja nie muszę ich wpuszczać do Domu Ludu (Białego Domu – red.) – powiedział.
Pytany o to, jaki sygnał wysyła w przeddzień wizyty chińskiego przywódcy represjonującego media, Trump odparł, że „my też jesteśmy represyjni i też mamy fake news”, po czym poprawił się, że „my nie represjonujemy, ale oni (media – red.) piszą fake news”.
-
Trump stawia UE ultimatum. Mówił o potencjalnym „wrogim akcie”
-
Trump zarzucił im „dyskryminację białych”. Mają zakaz wjazdu do USA


