-
W mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy na temat zapowiedzi Donalda Trumpa o wysłaniu dodatkowych pięciu tysięcy żołnierzy USA do Polski.
-
Politycy różnych ugrupowań podkreślili znaczenie dobrych relacji prezydenta Karola Nawrockiego z amerykańskim przywódcą oraz rolę dyplomacji w osiągnięciu tego efektu.
-
Wskazano, że bezpieczeństwo Polski związane jest zarówno z pracą prezydenta, jak i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz zwiększeniem wydatków na obronność.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Bezpieczeństwo Polski opiera się na sile własnej, ale także na dobrej współpracy sojuszniczej. Dziś po raz kolejny przekonujemy się, że spokojna praca dyplomatyczna i konsekwentne budowanie relacji przynosi efekty” – ocenił Przydacz we wpisie na platformie X.
Kancelaria Prezydenta wskazała na zasługi Karola Nawrockiego
„Poważna polityka nie rodzi się w medialnym zgiełku i nieodpowiedzialnych wywiadach dla zagranicznych mediów” – napisał na X Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta. „Nie buduje się jej komentarzami pisanymi pod emocje, zdjęciami ministrów z kierownikami ambasad ani tweetami obliczonym na chwilowy poklask” – dodał.
Jak stwierdził Szefernaker, polityka „wymaga ciszy, odpowiedzialności, rozmów prowadzonych konsekwentnie i skutecznie, szczególnie wtedy, gdy kamery są wyłączone„. Podkreślił, że tak właśnie działał prezydent Nawrocki.
„Powaga sojuszu, poważna polityka, wymierne rezultaty” – zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podając komunikat, w którym Karol Nawrocki zapewnił, że „będzie stać na straży sojuszu polsko-amerykańskiego„.
Pochwały polityków dla prezydenta. „Wygrywa twarda gra i konsekwencja”
Były premier w rządzie PiS Mateusz Morawiecki stwierdził, że prezydent Nawrocki „pokazał po raz kolejny, że w relacjach Polska-USA wygrywa twarda gra i konsekwencja, a nie politykierstwo”.
„Świetna wiadomość!” – napisał były wicepremier Jacek Sasin (PiS). „To istotne wzmocnienie wschodniej flanki NATO i wyraźny sygnał strategicznego partnerstwa polsko-amerykańskiego!” – zauważył.
„To efekt współpracy z prezydentem Karolem Nawrockim. Donald Tusk, Kosiniak-Kamysz i ich środowisko raczej nie przyjmą tej informacji z entuzjazmem. Dla Tuska to poważny polityczny cios” – ocenił z kolei były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz (PiS).
Głos zabrał również m.in. obecny wiceszef MON Cezary Tomczyk. – Wiadomość z ostatniej chwili – Donald Trump ogłosił, że dodatkowe pięć tysięcy amerykańskich żołnierzy trafi do Polski! W takich sytuacjach jedno jest pewne – wszystkie ręce na pokład – powiedział na opublikowanym na X nagraniu.
„To jest piękne. Prezydent Karol Nawrocki, mistrz! Panie Premierze Tusk, wielka prośba, proszę już się nie odzywać, nawet nie dziękować, bo może pan to zepsuć” – napisał europoseł PiS Waldemar Buda.
„Bezpieczeństwo musi łączyć, a nie dzielić”
Maciej Samsonowicz, doradca ministra obrony narodowej, podkreślił, że wysiłki w sprawie skierowania dodatkowych sił USA w Polsce podejmowali zarówno prezydent, jak i wicepremier Kosiniak-Kamysz.
„Bezpieczeństwo Polski musi łączyć, a nie dzielić. Dlatego bardzo dobrze, że dzięki ogromnym wysiłkom Władysław Kosiniaka-Kamysza oraz relacjom Karola Nawrockiego padła deklaracja Donalda Trumpa o przerzuceniu do Polski kolejnych pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy” – napisał na X.
Odpowiadając na komentarz internauty, doradca szefa MON dodał, że wicepremier „wykonał ogromną pracę, od rozmowy z Petem Hegsethem (szefem Pentagonu – red.) po ogromne zwiększenie wydatków na obronność, co w USA jest dziś wymieniane przez wszystkie przypadki”.
-
„Jednoznaczne zapewnienie”. Wiceszef MON ujawnia, chodzi o żołnierzy USA
-
„Niezdrowa zależność”. Szef NATO wskazał na USA


