Wybory samorządowe sprawiły, że Trzecia Droga ruszyła do otwartego ataku na Nową Lewicę, a ta z kolei nie ma się jak bronić, bo wynik jest co najmniej kompromitujący.

W rządzącej koalicji napięcie jest znacznie większe, niż było przed wyborami. Chociaż premier Donald Tusk przekonuje, że na razie wszystko jest dobrze a „poparcie społeczne nie uległo rekonstrukcji”.

— Staram się mówić o takich sprawach jak wyniki wyborów serio. Fakty są jednoznaczne, jeśli chodzi o „średnią” Polski, wybory z 15 października i te samorządowe są niemal jeden do jednego. Jeśli chodzi o poparcie ogólnopolskie, zachowaliśmy status quo — mówił premier po wtorkowym posiedzeniu rządu.

Jednocześnie dodał, że oczywiste jest to, że ludzie nie lubią kłótni w rodzinie, a koalicja powinna być jednym zespołem. — Mnie się bardzo nie podobała awanturka między liderem Lewicy a marszałkiem Sejmu. Wiele słów było niepotrzebnych.

A jednak wszystko, o czym pisaliśmy w „Newsweeku” staje się właśnie faktem.

Trzecia Droga ruszyła do ostatecznej rozgrywki z Lewicą. Z naszych nieoficjalnych rozmów z politykami tej formacji wynika, że chcą odebrać Lewicy jeden resort, część wicewojewodów i paru wiceministrów. Na razie wygląda to wyłącznie na zwykłe prowadzenie narracji, która ma osłabić morale w innej partii i doprowadzić do kolejnych konfliktów.

HtmlCode

— Od lat 90. mamy tak naprawdę duopol w polskiej polityce, a my chcemy to zmienić w trójpodział. To byłoby zdrowsze. Dwie duże formacje i jedna trochę mniejsza, bez której nie da się stworzyć rządu. Moim zdaniem w tej chwili jest na to szansa — analizuje jeden z doświadczonych polityków PSL.

Na pytanie, co w takim układzie zrobić z Lewicą, wzrusza ramionami i odpowiada: — Niech zapiszą się do Koalicji Obywatelskiej, bo i tak dużą część programu mają wspólną.

— Na razie nie ma takiej możliwości, bo „kierownik” zabronił nam brać ludzi od koalicjantów, ale przecież kijem nie przepędzimy, jakby ktoś chciał się zapisać — śmieje się polityk Koalicji Obywatelskiej, którego pytamy o ewentualne transfery.

Premier przyznaje, że planuje rekonstrukcję rządu, ale ma być ona związana z „merytoryczną oceną pracy ministrów, a także z ich osobistymi planami.”

— Przełom wiosny i lata wydaje mi się stosownym momentem. Będzie ona (rekonstrukcja rządu — przyp. red.) zależała wyłącznie od merytorycznej oceny ministrów albo ich decyzji politycznej. Są wybory do PE, pojawiają się sygnały, że być może niektórzy z ministrów będą chcieli wzmocnić te listy i kandydować do PE — mówił premier we wtorek w ogrodach KPRM.

Pytanie, czy poza szyldem, PSL i Polskę 2050 naprawdę coś łączy. W wyborach samorządowych to ludowcy ciągnęli partnerów z koalicji. W regionach tradycyjnie głosujących na PSL wynik jest trochę gorszy, natomiast lepszy rezultat w miastach nie przełożył się na wyborczy sukces.

HtmlCode

— Trzecia Droga to jest szyld, który jest wart kosztów, jakie ponosimy w tej chwili — mówi nam jeden z wysoko postawionych polityków PSL. — Tak, w tych wyborach nie dostaliśmy bardzo dużej premii od Szymona Hołowni, ale być może dostaniemy ją w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Wiadomo już natomiast, że Lewica do Parlamentu Europejskiego pójdzie sama, bo jeszcze przed wyborami samorządowymi zarejestrowała komitet wyborczy. Trzecia Droga też chce iść w sprawdzonym układzie, chociaż są politycy, którzy wciąż myślą o schowaniu się pod skrzydłami Tuska i EPP.

— Już pięć lat temu głosowałem przeciwko temu pomysłowi i zdania nie zmieniam. To nie przyniosło nam nic dobrego — twierdzi Marek Sawicki, pytany o pomysł wspólnego startu.

Na Koalicji Europejskiej zarobiła rzeczywiście tylko Lewica. KO straciła kilka mandatów, PSL miało swoje trzy, a Lewica zdobyła aż sześć, z czego połowę dla byłych premierów, którzy dostali jedynki na listach Koalicji Europejskiej. Lewica musi teraz powalczyć sama i zapowiada, że tym razem będzie to sukces.

— No zobaczymy, jak sobie poradzą — złośliwie komentują koledzy z rządu.

Liderzy rządzącej koalicji mają wprawdzie jeszcze omówić ostateczny kształt list wyborczych, ale wszystko wskazuje na to, że do Parlamentu Europejskiego pójdą w trzech blokach wyborczych. Komitety muszą zostać zarejestrowane do 22 kwietnia.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version