W ostatnich latach TV Republika to trzecia lub nawet druga najchętniej oglądana stacja informacyjna w naszym kraju. W 2024 roku znacznie zwiększyła ona swoje zasięgi, dzięki uzyskaniu koncesji na nadawanie na ogólnopolskim multipleksie MUX-8. Teraz jednak może mieć problem z opłaceniem rocznej raty w wysokości 1,85 mln zł. Cała koncesja na 10 lat dla TV Republika kosztuje 17,85 mln zł.
TV Republika prosi KRRiT o mniejsze raty
Stacja Tomasza Sakiewicza poprosiła o rozłożenie opłaty koncesyjnej na jeszcze mniejsze – miesięczne raty. W rozmowie z Wirtualnymi Mediami medioznawca dr Krzysztof Grzegorzewski zaważał, że takie rozwiązanie byłoby niesprawiedliwe w stosunku do pozostałych nadawców. Przypomniał też, że jedną z podstaw do przyznania takiej koncesji jest stabilne finansowanie.
– Telewizja Republika nie ma stabilnego finansowania, bo zbiórki od widzów nie można do tego zaliczyć – oceniał. W rozmowie z PAP członek KRRiT prof. Tadeusz Kowalski zapowiadał, że KRRiT zajmie się m.in. wnioskiem stacji, by druga rata opłaty koncesyjnej mogła być spłacana w częściach. Zgodnie z umową, powinna ona być uiszczona już we wrześniu ubiegłego roku.
Ekspert o sytuacji TV Republika: Powinna stracić koncesję
W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” były prezes Telewizji Polskiej i były szef KRRiT Jan Dworak zwracał uwagę, że TV Republika powinna spodziewać się najgorszego. – Ustawa o radiofonii i telewizji przewiduje wycofanie koncesji, jeśli nadawca rażąco narusza warunki ustawy lub koncesji. Czy to jest naruszenie? Tak. Nie ma takiej procedury, w której koncesjonariusz może odmówić wykonania warunków koncesji – podkreślał.
– Życzenia nadawcy można zrozumieć, bo ma kłopoty finansowe, ale na pewno nie można ich uznać – podkreślał zaznaczał Dworak. – To działanie anarchizujące porządek prawny, tworzy precedens. Inni nadawcy mogą zażądać miesięcznych rat. KRRiT nie powinna się na to zgodzić, chyba że ulegnie presji – dodawał.















