Nawet 74 butelki plastikowe i aluminiowe puszki dziennie zbiera pan Marek, który skontaktował się z portalem Trójmiasto.pl. Jak łatwo obliczyć, w punkcie zbiórki można na tym zarobić prawie 40 zł. Jeśli pomnożymy to przez cały miesiąc – kwota robi się znacząca.
Ile można zarobić na systemie kaucyjnym?
Trzeba wziąć pod uwagę, że pan Marek pracuje w hotelu, gdzie nietrudno o plastikowe butelki i aluminiowe puszki. Goście zostawiają je wszędzie – w korytarzach, na stolikach, pod krzesłami, na łóżkach i szafkach. Do tej pory lądowały one w zwykłych pojemnikach podczas sprzątania przez obsługę. Teraz jednak są cenniejsze i niektórzy z tego korzystają, choć nie wszyscy.
Po wejściu w życie systemu kaucyjnego stało się coś dziwnego – przyznaje mężczyzna. Jak sądził, nowe przepisy skłonią kupujących do skrupulatnego kolekcjonowania śmieci, bo zorientują się, że są coś warte.
„Chyba dla hotelowych gości to większy kłopot niż oszczędność” – zauważył jednak pan Marek na łamach Trójmiasto.pl. Pracownik hotelu relacjonuje, że teraz regularnie zanosi do swojego kantorka puszki i butelki z kaucją, a następnie zwraca je w sklepie.
System kaucyjny nie tylko działa – daje mi realny zysk. W skali tygodnia to już nawet kilkaset złotych ekstra. Dla kogoś może to drobnostka, ale dla mnie to realne wsparcie budżetu (…) jedna zmiana przepisów zaraz da mi… drugą pensję
Do najczęstszych sposobów oszustw „na kaucję” wymieniane są obecnie:
-
podrabianie etykiet,
-
masowe zwroty opakowań spoza systemu,
-
czy nawet świadome wprowadzanie personelu sklepu w błąd.


