-
Prezydent Ukrainy oświadczył, że jego kraj mógłby produkować pociski Patriot, jeśli uzyska amerykańską zgodę, a obecny poziom produkcji tej broni uznał za niewystarczający do zapewnienia ochrony.
-
Wołodymyr Zełenski wskazał, że skuteczność obrony Ukrainy zależy od dostępności pocisków.
-
W Polsce pojawiły się publiczne kontrowersje dotyczące przekazywania pocisków Patriot Ukrainie, a politycy zażądali przejrzystości w sprawie wsparcia wojskowego i stanu krajowych zdolności obronnych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wołodymyr Zełenski w wieczornym wystąpieniu opisał operacje prowadzone minionej nocy przez ukraińską obronę powietrzną. Jak wskazał, 31 z 33 wystrzelonych przez Rosję pocisków manewrujących zostało przechwyconych.
– Oznacza to, że gdy dostępne są niezbędne środki, nasi żołnierze osiągają naprawdę bardzo wysoki poziom skuteczności – zauważył. – To jedyne wyjaśnienie problemu z pociskami balistycznymi: nie wystarcza nam rakiet – dodał.
Ukraina chce produkować pociski Patriot. Zełenski z ofertą
Według Zełenskiego ograniczona dostępność pocisków Patriot, zwłaszcza w obecnych realiach, to absurd. Na dostawy amerykańskich systemów kraje muszą czekać nawet latami. – Od dawna twierdzimy, że jesteśmy w stanie sami produkować taką broń – powiedział prezydent.
– Gdyby Ukraina otrzymała amerykańskie licencje na produkcję Patriotów, nasza własna produkcja wystarczyłaby zarówno do ochrony Ukrainy, jak i pomocy potrzebującym partnerom – nadmienił Zełenski.
Ukraiński lider wyznał, że rząd w Kijowie utrzymuje kontakt ze wszystkimi krajami, które mogą przekazać rakiety z własnego repozytorium. – To nasz najwyższy priorytet. (…) Rosja stawia konkretnie na rakiety balistyczne, a ci, którzy chcą pokoju, muszą postawić na ochronę przed tymi rakietami – powiedział.
– Liczymy na to, że szczyt, który odbędzie się teraz w Ankarze – szczyt najsilniejszych państw euroatlantyckich – nie stanie się pustym ćwiczeniem. (…) Potrzebne są decyzje – oświadczył Zełenski. Według zapowiedzi podczas szczytu NATO w Turcji prezydent Ukrainy spotka się amerykańskim przywódcą Donaldem Trumpem.
Pociski Patriot kluczowe dla obrony. W Polsce trwa spór
Przemówienie Wołodymyra Zełenskiego zostało opublikowane na stronie rządowej kilka godzin po tym, jak szef polskiego MON Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił skalę donacji Polski dla Ukrainy.
Z informacji przekazanych przez ministra wynika, że największe donacje były realizowane w latach 2022-2023, a ich wartość to około 15 mld zł. Od 2024 roku wartość wsparcia miała wynieść 1,55 mld złotych. Wśród przekazanych środków znalazły się m.in. pociski PAC-3 do systemów Patriot.
Dane dotyczące przekazania wyposażenia systemu rakietowego skomentował na X były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak. „Pomoc dla Ukrainy nigdy nie może oznaczać osłabiania bezpieczeństwa Polski. Przekazywanie najbardziej newralgicznego uzbrojenia, kluczowego dla naszej obrony powietrznej, w sytuacji rosnących zagrożeń jest decyzją, która wymaga pełnej odpowiedzialności i publicznego rozliczenia” – ocenił.
Lider Konfederacji Krzysztof Bosak poinformował na platformie X, że wystąpił do marszałka Sejmu o pilne zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w tej sprawie. „Nie można dalej tolerować sytuacji, w której opinia publiczna i Sejm nie wiedzą, jakie uzbrojenie oraz wyposażenie wojskowe zostało przekazane Ukrainie, i w jakim stanie pozostawiono zdolności obronne polskiej armii” – uzasadnił.
-
Niedawny sojusznik Rosji oburzony, wzywają ambasadora. Moskwa milczy
-
Trump zaczął mówić o wojnie w Ukrainie. „Bliżej niż się ludziom wydaje”


