-
Mieszkańcy Kijowa mają trudności z zakupem podstawowych produktów spożywczych.
-
Rosyjskie ataki niszczą magazyny i centra dystrybucyjne, a sieci handlowe informują o problemach z zaopatrzeniem.
-
Niektóre ukraińskie przedsiębiorstwa znalazły się w krytycznej sytuacji, są na skraju wstrzymania działalności.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Świeżych warzyw i owoców, kasz, ryżu, produktów mlecznych czy mięsa brakuje w sklepach w Kijowie – alarmuje dziennik „New York Times”. Według autorów publikacji nie da się nie zauważyć pustych półek w jednym z popularnych supermarketów w stolicy Ukrainy.
Powodem są ostatnie zmasowane ataki Rosji na kluczowe centra dystrybucyjne.
– Chciałam kupić cukier, ale spojrzałam – nie ma. Cały regał jest całkowicie pusty. Nie chcę na to patrzeć i się denerwować – mówi amerykańskiej gazecie 67-letnia mieszkanka Kijowa.
Rosja atakuje magazyny. W Ukrainie brakuje podstawowych towarów
Na początku sierpnia rosyjskie rakiety trafiły w co najmniej cztery magazyny jednej z firm dostarczających towary do supermarketów. W wyniku ataku poważnie zakłócono dostawy produktów do kilku sieci handlowych. Skutki ataku najbardziej odczuwalne były w stolicy, jednak dotknęły one również inne regiony, w szczególności obwód zaporoski.
Z kolei w czwartek Rosja przeprowadziła atak na magazyny żywności w pobliżu Kijowa.
„New York Times” zauważa, że sytuacja w powietrzu cały czas się zaostrza – Ukraina nasila swoje ataki na terytorium Federacji Rosyjskiej, a Moskwa wykorzystuje fakt, iż ukraińska obrona przeciwlotnicza słabnie.
Ekspert: Sytuacja przypomina warunki po wybuchu wojny
Po rosyjskim ataku z początku sierpnia agencja Unian rozmawiała ekspertem Narodowego Instytutu Badań Strategicznych Iwanem Usem. Przypominał on wówczas, że podobne warunki były w Kijowie pod koniec lutego 2022 roku.
– Przez około dwa tygodnie panowała sytuacja, w której półki w sklepach były puste, dało się odczuć pewną panikę. W trzecim tygodniu sytuacja się już unormowała. Stało się tak pomimo faktu, że Rosjanie byli wtedy pod Kijowem. Wtedy również straciliśmy niektóre magazyny, a szlaki zaopatrzeniowe były zablokowane. Teraz sytuacja jest inna – tłumaczył Us.
„Czy tylko ja zaczynam panikować”. Ukraińcy o brakach w sklepach
Jak podaje „New York Times”, mimo wojny ukraińskie supermarkety długo były symbolem tego, jak kraj stara się zachować pozory normalnego życia. W ostatnim czasie sieci spożywcze wprost przyznały, że borykają się z niedoborami.
Według danych gazety w jednym z niewielkich sklepów w Kijowie z produktów spożywczych pozostało jedynie sześć miękkich awokado, a także resztki cebuli i czosnku.
„Czy tylko ja zaczynam panikować z powodu tych pustych półek?” – napisała w mediach społecznościowych jedna z ukraińskich influencerek dodając, że w jednym sklepie kupiła ostatnie cztery opakowania żywności dla niemowląt po tym, jak w poprzednich nic nie znalazła.
Ukraińskie przedsiębiorstwa na krawędzi. „Sytuacja jest trudna”
Sieci sklepów spożywczych twierdzą, że uda im się w uzupełnić zapasy do 24 sierpnia, czyli obchodzonego wówczas w Ukrainie Dnia Niepodległości.
Tymczasem Ukraińcy żartują w sieci o powrocie ZSRR. Niektórzy starsi klienci pamiętają bowiem głód, jaki dotknął Ukrainę w przeszłości, i zaopatrują się w konserwy oraz podstawowe produkty, takie jak cukier, makaron i mąka.
Ukraiński minister rolnictwa Taras Wysocki mówił, że sytuacja jest „trudna”. Jednocześnie twierdził, że nie obserwuje niedoboru towarów. Jego zdaniem w sklepach mogą występować jedynie „tymczasowe zakłócenia w dostawach”.
W środę przewodniczący komisji finansowej Rady Najwyższej Ukrainy Danyło Hetmancew oświadczył jednak, że w wyniku rosyjskich ataków w krytycznej sytuacji znalazło się wiele dużych ukraińskich przedsiębiorstw. Informował, że niektóre znajdują się na skraju wstrzymania działalności.
Źródło: „The New York Times”, UNIAN
-
Potencjalnie niebezpieczny ukraiński generał. Wartości Władimira Putina są mu bliskie
-
Zdymisjonowany minister wzywa do wyborów w Ukrainie. Mówi o korupcji


