-
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy rozbiła grupę agenturalno-bojową rosyjskiego wywiadu GRU, która planowała zabójstwa znanych osób, w tym Serhija Sternenki i Ilji Bogdanowa.
-
Podczas operacji zatrzymano członków siatki, skonfiskowano broń i sprzęt elektroniczny, a domniemany płatny zabójca zginął, stawiając zbrojny opór.
-
Członkom grupy postawiono zarzuty zdrady stanu, kolaboracji, przygotowywania aktu terrorystycznego, nielegalnego posiadania broni oraz nieuprawnionego rozpowszechniania informacji o Siłach Zbrojnych Ukrainy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii.
O przeprowadzeniu operacji poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy na kanale Telegram. „SBU zlikwidowała rosyjskiego agenta wywiadu wojskowego GRU i zatrzymała jego wspólników – członków grupy wywiadowczo-bojowej, którzy przygotowywali głośne zabójstwa w Ukrainie” – czytamy we wpisie.
Wśród ofiar agentów miał znaleźć się między innymi doradca ministra obrony i wolontariusz Serhij Sternenko, a także Rosjanin Ilja Bogdanow, który od 2014 roku walczy po stronie Ukrainy.
Operację udało przeprowadzić się dzięki współpracy szefa SBU Ołeksandra Pokłada, kontrwywiadu wojskowego, Głównego Zarządu Śledczego, sił Centrum Operacji Specjalnych „A” SBU oraz funkcjonariuszy Głównego Zarządu Służby Bezpieczeństwa w obwodzie donieckim i ługańskim.
GRU szykowało wielką operację w Ukrainie. Akcja funkcjonariuszy SBU
„Dzięki SBU. Nic mi nie jest. W przeciwieństwie do płatnego zabójcy” – napisał na Telegramie Serhij Sternenko, który już wcześniej był celem zamachowców. „Rosja powinna spłonąć” – zareagował mężczyzna.
Liderem rozpracowanej grupy wywiadowczej był ekspert sądowy z Połtawy. Zwerbowany przez rosyjskie służby mężczyzna gromadził składał raporty tamtejszym służbom specjalnym. W odpowiedzi otrzymywał dane o potencjalnych ofiarach.
Ze śledztwa wynika, że domniemany zabójca pochodził z okupowanej części terytorium obwodu donieckiego. Tam przeszedł szkolenie bojowe w bazie GRU, a następnie został przetransportowany na terytorium kontrolowane przez Ukrainę.
Wstępne informacje były mu przekazywane przez członków grupy, a wśród nich znalazły się między innymi adresy i trasy przemieszczania się wojskowych i osób publicznych.
Współpracownicy rosyjskiego GRU aresztowani w Ukrainie
Do zadań lidera współpracującej z GRU jednostki należało przygotowywanie domowej roboty ładunków wybuchowych. Te miały być następnie podkładane pod samochody lub w pobliżu mieszkań osób, które planowano zlikwidować.
Jak przekazała SBU, w razie niepowodzenia takiej operacji ofiary miały ginąć w wyniku postrzału przeprowadzonego z bliska. Do jednego z miast, w którym planowano atak, należy Krematorsk. Zamachowcy wzięli za cel restaurację będącą miejscem spotkań ukraińskich żołnierzy.
Służbom udało się skonfiskować sprzęt, którym posługiwali się członkowie grupy. Znaleziono broń palną, amunicję, rejestratory dźwięku, sprzęt komputerowy i kamery monitorujące. Poprzez dane znajdujące się w urządzeniach zebrano dowody współpracy z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Planowali zamachy w Ukrainie. Agenci Rosji aresztowani
Jak poinformował prokurator generalny Rusłan Krawczenko, siatka składała się z 10 osób. SBU przekazała, że zostały one tymczasowo aresztowane i nie mają możliwości wcześniejszego wyjścia za kaucją.
– Pomoc państwu-agresorowi jest niewybaczalna. Zdrajcy poniosą odpowiedzialność zgodnie z prawem – powiedział Krawczenko.
Siatka zbierała również informacje dotyczące Sił Zbrojnych Ukrainy w rejonach kramatorskim i pokrowskim obwodu donieckiego oraz w obwodzie charkowskim. Jej zadaniem było też dokumentowanie skutków rosyjskich ataków. Przepływ informacji między agentami a Rosją odbywał się za pośrednictwem komunikatorów.
Wśród zarzutów, które postawiono zatrzymanym, znalazły się zdrada stanu, kolaboracja, nieuprawnione rozpowszechnianie informacji o Siłach Zbrojnych Ukrainy, przygotowywanie aktu terrorystycznego i nielegalne posiadanie broni.
Źródło: The Kyiv Independent
-
Atak Rosjan na bloki mieszkalne i pociąg osobowy. Są ofiary śmiertelne
-
Zełenski ostrzega sojuszników. Chodzi o rosyjskie drony, „mamy informacje”














