Jeszcze niedawno Ukraina miała odzyskiwać inicjatywę na froncie. Jak opisuje „The Atlantic”, Kijów przeprowadzał skuteczne ataki na rosyjską infrastrukturę, rozwijał zdolności dronowe i zyskiwał uznanie zachodnich partnerów. Ten korzystny trend miał jednak wyhamować w zaledwie kilka dni.
Sytuacja Ukrainy zmieniła się bardzo szybko
Według amerykańskiego tygodnika po kilku miesiącach względnie dobrego dla Ukrainy okresu doszło do splotu wydarzeń, które osłabiły pozycję Kijowa. Dziennikarze podkreślają, że impet budowany od początku roku nagle zaczął słabnąć. Jednym z najważniejszych powodów miała być postawa Donalda Trumpa podczas spotkania z Wołodymyrem Zełenskim.
Prezydent USA nie zgodził się na przekazanie Ukrainie większej liczby systemów obrony powietrznej Patriot, które są kluczowe w odpieraniu rosyjskich ataków rakietowych.
Patrioty i produkcja w Ukrainie. Kijów miał usłyszeć „nie”
„The Atlantic” podaje również, że Trump wycofał się z obietnicy dotyczącej umożliwienia ukraińskim firmom produkcji systemów Patriot. To kolejny sygnał, który mógł zostać odebrany w Kijowie jako osłabienie amerykańskiego wsparcia w kluczowym momencie wojny.
W tle pojawiają się też obawy Waszyngtonu o własne zdolności militarne. Anonimowy przedstawiciel administracji USA wskazał, że przekazanie Ukrainie możliwości produkcji tych systemów mogłoby zagrozić przewadze militarnej Stanów Zjednoczonych.
Starlink nadal bez decyzji. To kolejny problem Ukrainy
Kolejną nierozstrzygniętą kwestią pozostaje wykorzystanie internetu Starlink do działań na terytorium Rosji. Zełenski miał zabiegać u Trumpa o pomoc w uzyskaniu zgody Elona Muska, ale – według strony ukraińskiej – ostateczna decyzja wciąż nie zapadła.
Dla Ukrainy to ważny temat, bo technologie łączności i operacje dronowe stały się jednym z filarów działań wojennych.
Dymisja i protesty w Kijowie. Doszedł także kryzys wewnętrzny
Sytuację dodatkowo skomplikowała dymisja Mychajła Fedorowa. Jak przypomina „The Atlantic”, polityk cieszył się znacznym poparciem społecznym, a jego odejście wywołało falę protestów w Kijowie.
Zdaniem gazety wszystkie te wydarzenia złożyły się na bardzo niekorzystny moment dla Ukrainy. W efekcie Kijów ma wejść w kolejny trudny okres, mierząc się zarówno z presją militarną Rosji, jak i niepewnością wokół dalszego wsparcia ze strony USA.


