Specyfika zniszczonego systemu polegała na wykorzystaniu modemów radiowych zainstalowanych bezpośrednio w bezzałogowcach. W przeciwieństwie do tradycyjnych połączeń punkt-punkt, sieć Mesh pozwala dronom na wzajemne przesyłanie i wzmacnianie sygnałów.
Jak wyjaśnia doradca ministra obrony i ekspert ds. technologii radiowych Siergiej „Flesh” Bieskrestnow, dzięki temu rozwiązaniu drony tworzyły w powietrzu dynamiczną strukturę. Zestrzelenie kilku jednostek nie powodowało przerwania łączności z pozostałymi, ponieważ sygnał był automatycznie przekierowywany przez inne maszyny znajdujące się w zasięgu. Pozwalało to rosyjskim operatorom na zachowanie kontroli nad rojem dronów nawet w warunkach silnego przeciwdziałania radioelektronicznego.
Wojna w Ukrainie. Szahedy startowały z terytorium Białorusi
Najistotniejszym elementem odkrycia ukraińskiego wywiadu radiowego było zlokalizowanie stacji bazowych sterujących dronami. Okazało się, że Rosja wykorzystywała do tego celu infrastrukturę cywilną na terytorium Białorusi.
Według analizy technicznej punkty te były instalowane na wysokich masztach telefonii komórkowej (70-90 metrów) w pobliżu granicy. Wykorzystywały one silne anteny kierunkowe, które emitowały sygnał sterujący głęboko nad terytorium Ukrainy.
Białoruś. Napięcie na linii Kijów – Mińsk
Wykorzystanie białoruskiej infrastruktury do celów militarnych stało się bezpośrednią przyczyną zaostrzenia relacji na linii Kijów-Mińsk. W lutym prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił nałożenie sankcji na Alaksandra Łukaszenkę, wskazując na czynny udział białoruskiego reżimu w ułatwianiu ataków na ukraińskie miasta i obiekty strategiczne.
Choć szczegóły techniczne samej operacji zniszczenia sieci Mesh pozostają niejawne, eliminacja punktów przekaźnikowych na północy jest postrzegana jako jeden z najważniejszych sukcesów w dziedzinie walki radioelektronicznej w ostatnim czasie.


