-
Czerwony alarm pogodowy ogłoszono na Ibizie i Formenterze z powodu gwałtownych ulew. Na wyspach może dojść do powodzi.
-
Hiszpańska służba meteorologiczna apeluje do mieszkańców o pozostanie w domach. Lokalnie spadło już ponad 230 litrów deszczu na metr kwadratowy.
-
Choć skala zjawiska nie jest tak duża, ulewy obudziły obawy o to, czy nie dojdzie do powtórki tragicznej powodzi w Walencji niecały rok temu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Alert wydała hiszpańska służba meteorologiczna AEMET. Intensywne opady już sparaliżowały życie na tych wyspach, wchodzących w skład archipelagu Balearów.
Czerwony alert na wyspach, zamykają szkoły
We wtorek o godz. 12:00 obrona cywilna wysłała do mieszkańców Ibizy i Formentery ostrzeżenie przed ryzykiem powodzi, którą mogą wywołać intensywne opady. Zaapelowano do obywateli, by unikali podróży i przebywania poza domem, a także o to, by nie zbliżali się do rzek i strumieni.
Zajęcia we wszystkich szkołach na obu wyspach zawieszono na cały dzień. Na terenie całej Ibizy i Formentery do godz. 16:00 obowiązuje czerwony alert dotyczący ulew.
Jak napisali w nim specjaliści z AEMET, „w ciągu 12 godzin może spaść ponad 180 litrów deszczu na metr kwadratowy. Niebezpieczeństwo jest realne. Mogą wystąpić powodzie i nagłe przybory wody. Unikaj kanałów i miejsca zalewowych” – napisano w komunikacie.
Na Balearach intensywnie pada od dłuższego czasu. Na Ibizie z powodu ulew w poniedziałek wieczorem w różnych częściach wyspy zamknięto niektóre drogi, w tym obwodnicę Ibizy – drogę E-10.
W miejscowości Sant Antoni prewencyjnie ewakuowano szkołę Santísima Trinidad, po tym jak parter placówki zaczęła zalewać woda, która uszkodziła też tamtejszą instalację elektryczną.
W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania zalanych ulic i wybrzeża na wyspie:
Do tej pory największe opady zanotowano w rejonie Vila, gdzie do godz. 12:30 spadło 228,2 litra wody na metr kwadratowy. Na lotnisku Ibiza zanotowano sumę opadów przekraczającą 127 litrów. Woda przedostała się do środka obiektu, co udało się zarejestrować:
Na niektórych stacjach meteorologicznych na Ibizie i Formenterze odnotowuje się wartości lokalnie przekraczające 230 litrów deszczu na metr kwadratowy.
Potężne ulewy skupiły się na południu Hiszpanii niemal dokładnie rok po tragicznych powodziach, które spustoszyły Walencję.
Niemal dokładnie rok temu doszło do tragedii
Intensywne ulewy to resztki potężnej burzy Gabrielle, które we wtorek przemieszczają się w kierunku Balearów. Wcześniej z opadami zmagała się Saragossa i południowa część Tarragony, gdzie spadło ponad 200 litrów wody na metr kwadratowy.
Łącznie 239 gmin we Wspólnocie Walenckiej w poniedziałek zawiesiło zajęcia szkolne, po tym jak AEMET wystosował dla tych rejonów czerwone ostrzeżenie. W poniedziałek zamknięto tam wiele dróg, opóźnienia zanotowano też na lotniskach i na kolei.
Aktualne ulewy wywołały realne obawy o to, czy dojdzie do powtórzenia niszczycielskiej powodzi sprzed 11 miesięcy. Pod koniec października 2024 roku niż DANA sprowadził na południe Hiszpanii potężne ulewy, które miejscami przekroczyły 700 litrów wody na metr kwadratowy.
W wywołanych przez deszcze powodziach zginęło wówczas 237 osób, z czego w samej prowincji Walencja 229. Była to jedna z największych katastrof naturalnych w historii Hiszpanii.
Pomimo obowiązywania czerwonego alerty na Balearach i lokalnych podtopień skala obecnego wydarzenia jest jednak zdecydowanie mniejsza niż tego sprzed prawie roku, więc istnieje duża szansa, że podobnej tragedii uda się uniknąć.
Źródło: RTVE, AEMET, Articulo14.es, ABC.es


