Ujawnianie treści tajnych rozmów miało na celu zakłócenie próby budowania relacji na linii Moskwa-Waszyngton — stwierdził po wycieku nagrań rozmów między wysłannikiem Białego Domu Stevem Witkoffem a kremlowskimi urzędnikami główny doradca Władimira Putina ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow.
- Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”
Dziękujemy, że jesteś z nami!
Foto: Newsweek
Jak ujawniła agencja Bloomberg, pełniący funkcję specjalnego wysłannika USA na Bliski Wschód Steve Witkoff miał w październiku przeprowadzić z przedstawicielami Kremla rozmowę, w czasie której zachęcał ich do wspólnego opracowania planu pokojowego, który faworyzuje interesy rosyjskie.
— Stworzyliśmy taki plan dla Trumpa, to był plan 20 punktów dla pokoju — mówi Witkoff na ujawnionych nagraniach. — Myślę o tym, żebyśmy stworzyli taki sam plan z wami.
Witkoff doradza ludziom Putina w sprawie Trumpa
Podczas jednej z ujawnionych rozmów Witkoff miał doradzać starszym doradcom Kremla, w tym samemu Uszakowi, jak przedstawić Trumpowi porozumienie pokojowe dotyczące wojny w Ukrainie. 28-punktowy projekt planu powstały po rozmowach Witkoffa z rosyjskimi urzędnikami został skrytykowany przez Ukrainę i jej europejskich sojuszników, którzy uznali go za równoznaczny z kapitulacją wobec Moskwy.
O czym rozmawiał Witkoff z Kremlem? Treść ujawnionych rozmów
Foto: ABIR SULTAN / EPA
Podczas przeprowadzonej w środę rozmowy z dziennikarzem kanału Russia 1, Uszakow potwierdził, że z Witkoffem rozmawia „dość często”, jednak nie chciał ujawnić, czego te rozmowy dotyczą.
— Nie wiem, skąd to zainteresowanie publikowaniem rozmów. Dlaczego to się robi? W jakim celu? Moim zdaniem po to, aby przeszkadzać — powiedział. — To raczej nie służy poprawie stosunków. W tej chwili relacje budowane są z trudem, poprzez tego rodzaju kontakt, w tym rozmowy telefoniczne.
Człowiek Putina o rozmowach z człowiekiem Trumpa: Ktoś podsłuchuje
Jak dodał Uszakow, mężczyznom udało się osiągnąć wstępne porozumienie w sprawie wizyty, którą Witkoff ma w przyszłym tygodniu złożyć w Moskwie. Urzędnik Białego Domu ma pojawić się w rosyjskiej stolicy w towarzystwie „wielu innych członków administracji Trumpa, którzy zajmują się sprawami ukraińskimi”.
Doradca Kremla powiedział, że treść jego rozmów z przedstawicielem administracji Trumpa jest poufna. — Nie skomentuję tego. I nikt inny też nie powinien tego komentować. Skąd oni w ogóle biorą te informacje? Ktoś podaje coś dalej, ktoś podsłuchuje — dodał.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

