-
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że trwająca operacja militarna przeciwko Iranowi wkrótce się zakończy i zagroził silniejszą reakcją w przypadku ponowienia konfliktu.
-
Trump oświadczył, że amerykańsko-izraelski atak osiągnął swoje cele, w tym zatopienie 51 irańskich okrętów i osłabienie zdolności produkcyjnych dronów i rakiet.
-
Podczas przemówień Trump kilkakrotnie zaznaczył, że wojna będzie krótka, podkreślając sukcesy armii USA i deklarując dążenie do ostatecznego zwycięstwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent USA nie wskazał konkretnej daty zakończenia konfliktu. Powiedział, że gdy Stany Zjednoczone zakończą operację militarną przeciwko Iranowi, Teheran przez długi czas nie będzie miał żadnej zdolności wytwarzania broni przeciwko Stanom Zjednoczonym, Izraelowi ani żadnemu sojusznikowi USA.
Stwierdził, że amerykańsko-izraelski atak osiągnął swoje cele.
– Osiągamy znaczące postępy w realizacji naszych celów wojskowych, a niektórzy mogą powiedzieć, że są one prawie całkowicie zakończone – zapewnił.
Przestrzegł też Iran przed próbą zablokowania Cieśniny Ormuz.
– Nie pozwolę, aby reżim terrorystyczny trzymał świat w szachu i próbował zatrzymać dostawy ropy naftowej na całym świecie, a jeśli Iran podejmie jakiekolwiek działania w tym kierunku, spotka go znacznie surowsza kara – wyjaśnił Trump.
„Odnosimy wielkie sukcesy”. Prezydent USA o operacji w Iranie
W trakcie spotkania z dziennikarzami, prezydent USA podsumował trwające od 28 lutego ataki na Iran.
– Gdzie nie działamy, tam odnosimy wielkie sukcesy – mówił.
Sprecyzował, że większość marynarki wojennej Iranu „jest na dnie morza”, mając na myśli 51 zatopionych okrętów.
– Znacznie osłabiliśmy ich zdolności dronowe, atakujemy ich zdolności produkcyjne. Atakujemy wszystkie miejsca, w których produkują drony. Ich zdolności rakietowe spadły, wynoszą teraz może 10 proc. czy jeszcze mniej. Atakujemy też miejsca, w których produkują rakiety, miejsca ich odpalania – wyliczał Trump.
Amerykański przywódca pogroził kolejnemu państwu
W trakcie swojego przemówienia Trump zabrał również głos na temat Kuby. Powiedział, że państwo znajduje się w „poważnych tarapatach” z przyczyn humanitarnych. Wskazał, że sytuacji na wyspie przygląda się obecnie sekretarz stanu Marco Rubio.
– Zajmuje się tym i może to być przyjazne przejęcie, ale może też nie. Nie ma to większego znaczenia, bo tak naprawdę są w… jak to mówią, do bani. Nie mają energii, nie mają pieniędzy – powiedział Trump dziennikarzom.
Rząd Kuby oświadczył wcześniej, że nie prowadzi żadnych rozmów na wysokim szczeblu ze Stanami Zjednoczonymi. Jednocześnie nie zaprzeczył, że urzędnicy amerykańscy mogą prowadzić nieformalne rozmowy z Raúlem Guillermo Rodriguezem Castro, wnukiem byłego prezydenta Kuby, Raúla Castro.
Trump o wojnie w Iranie: Krótkotrwała wycieczka
W podobnym tonie Trump wypowiadał się wcześniej w przemówieniu do republikańskich kongresmenów na Florydzie.
– Dzięki waszej pomocy i ciężkiej pracy znów czynimy Amerykę wielką. Robimy to znacznie szybciej, niż myśleliśmy, jest ona silniejsza, a naszemu krajowi wiedzie się naprawdę dobrze (…) Wyruszyliśmy na małą wycieczkę, ponieważ czuliśmy, że musimy to zrobić, aby pozbyć się pewnego zła – powiedział Trump, rozpoczynając swoją przemowę do Republikanów w Miami.
– Myślę, że zobaczycie, że to będzie krótkotrwała wycieczka – dodał. Podkreślił potem dwukrotnie, że wojna będzie krótka.
Później jednak, podkreślając dokonania amerykańskiego wojska, zasugerował, że wojna jeszcze się nie zakończyła.
– Ich terrorystyczni przywódcy zginęli, albo odliczają minuty do odejścia (…) Teraz nikt nie ma pojęcia, kim będą ludzie, którzy będą głową kraju – mówił. – Nie ustąpimy, dopóki wróg nie zostanie całkowicie i definitywnie pokonany – dodał.
– Odnieśliśmy już zwycięstwo na wiele sposobów, ale wciąż za mało. Idziemy naprzód, bardziej zdeterminowani niż kiedykolwiek, by osiągnąć ostateczne zwycięstwo, które raz na zawsze położy kres temu długotrwałemu zagrożeniu – zadeklarował.
Słowa Trumpa padły po tym, gdy w wywiadzie dla CBS prezydent zasugerował, że wojna wkrótce się zakończy i że „w zasadzie jest zakończona”.













