-
Administracja Donalda Trumpa planuje rozpatrywać 100-200 spraw dotyczących odebrania obywatelstwa Amerykanom urodzonym za granicą miesięcznie.
-
Departament Bezpieczeństwa Narodowego wysłał ekspertów do biur w całych Stanach Zjednoczonych, aby weryfikowali zasadność przyznania obywatelstwa naturalizowanym osobom.
-
Proces denaturalizacji ma dotyczyć osób podejrzewanych o oszustwa w procesie naturalizacji, a także tych uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak informują amerykańskie media, w tym NBC News, Departament Bezpieczeństwa Narodowego wysłał do biur w całym kraju ekspertów, którzy przeanalizują, czy naturalizowanym Amerykanom rzeczywiście przysługują prawa obywatelskie.
Działania te wpisują się w konsekwentnie realizowaną politykę migracyjną Donalda Trumpa, która ma za zadanie drastycznie ograniczyć skalę migracji do USA. Jednym z elementów strategii administracji Trumpa jest wydalanie z kraju legalnych imigrantów, między innymi poprzez cofanie wiz czy próbę deportacji posiadaczy zielonej karty.
Eksperci ostrzegają, że wraz z zamieszkami z agentami ICE, do których doszło w ostatnim czasie w Minneapolis i zapowiedzianymi zmianami w rozpatrywaniu procesów denaturalizacji, polityka imigracyjna Stanów Zjednoczonych osiągnęła „wyjątkowo drastyczny poziom”.
USA. Administracja Trumpa rozpatruje setki spraw o odebranie obywatelstwa
Jak przekazał rzecznik Służby ds. Obywatelstwa i Imigracji USA Matthew Tragesser, agencja weryfikuje sprawy obywateli naturalizowanych, podejrzewanych o uzyskanie obywatelstwa w wyniku oszustwa.
– Podtrzymujemy politykę zerowej tolerancji wobec oszustw w procesie naturalizacji i będziemy wszczynać postępowania denaturalizacyjne wobec każdej osoby, która skłamała lub podała o sobie fałszywe informacje o sobie – mówił. Rzecznik jednostki zapewnił, że urzędnicy będą „bezwzględnie ścigać osoby podważające integralność amerykańskiego systemu imigracyjnego”.
Według dwóch anonimowych źródeł NBC News administracja Trumpa szuka sposobów na to, aby przyspieszyć proces usunięcia z kraju osób naturalizowanych. Jedną z dróg ekspresowego rozpatrywania spraw jest kompleksowe przeszkolenie kadry i wysłanie jej do ponad 80 biur w całym kraju, zamiast zarządzania wnioskami bezpośrednio z siedziby w Kalifornii.
Urzędnicy mają skupić się na osobach „stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego” i tych, które dopuściły się zbrodni wojennych lub tortur. Istnieje jednak wyjątek, który zakłada, że proces denaturalizacji może dotyczyć „wszelkich innych spraw, które wydział uzna za wystarczająco ważne, aby je kontynuować”.
Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) około 800 tysięcy osób rocznie uzyskuje obywatelstwo przez naturalizację. Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji zintensyfikował jednak działania mające na celu pozbawienie obywatelstwa wszystkich osób, które „zakłócają wewnętrzny spokój”.
Ostra polityka imigracyjna USA. Eksperci ostrzegają
Urzędnicy Służby ds. Obywatelstwa i Imigracji za czasów prezydentury Joe Bidena przypominają, że proces denaturalizacji jest zwykle długi, skomplikowany i z reguły wykorzystywany w wyjątkowych sytuacjach.
– Dla obecnych i przyszłych naturalizowanych obywateli USA niezwykle ważne jest, aby wiedzieli, że żaden prezydent nie może jednostronnie pozbawić ludzi obywatelstwa, na które tak ciężko pracowali – powiedział Doug Rand, były urzędnik.
Z kolei zdaniem Sarah Pierce, analityczki ds. polityki imigracyjnej pracującej w urzędzie za czasów Bidena, istnieją uzasadnione obawy, iż zmiany w polityce imigracyjnej Trumpa mogą „narazić niektórych naturalizowanych obywateli na oskarżenia o oszustwo lub przekłamanie z mocą wsteczną„.
W pierwszej kadencji Trumpa jego administracja wygrała 86 spraw denaturalizacyjnych. Za czasów Bidena wygrano 54 sprawy.
Źródła: NBC News, Reuters
-
Łuk triumfalny Trumpa w Waszyngtonie. Media ujawniają szczegóły
-
USA wzburzą wody na Bliskim Wschodzie? Pentagon wydał rozkaz














