-
Policja w Illinois otrzymała zgłoszenie o bombie w domu brata papieża Leona XIV na przedmieściach Chicago. Alarm okazał się fałszywy.
-
Incydent miał miejsce po niedawnej wymianie zdań między papieżem Leonem XIV a Donaldem Trumpem.
-
Prezydent USA krytykował stanowisko Leona XIV wobec wojny z Iranem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Policja z New Lenox w stanie Illinois w środę wieczorem otrzymała informację o podłożeniu bomby w prywatnym domu na przedmieściach Chicago, który ma należeć do jednego z braci papieża Leona XIV – przekazała stacja ABC News.
USA: Alarm bombowy na przedmieściach Chicago. Mogło chodzić o Johna Prevosta
„Po otrzymaniu zgłoszenia funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce zdarzenia i zabezpieczyli teren, aby zapewnić bezpieczeństwo okolicznym mieszkańcom. Ze względów bezpieczeństwa powiadomiono okoliczne domy i nakazano ewakuację” – czytamy w oświadczeniu policji.
„Do pomocy w śledztwie poproszono wyspecjalizowane jednostki, w tym psa tropiącego z biura szeryfa hrabstwa Will” – dodano.
Alarm okazał się fałszywy. Według funkcjonariuszy nie znaleziono żadnych materiałów wybuchowych, nikt nie został ranny.
„Incydent jest nadal przedmiotem śledztwa, a władze starają się ustalić źródło zgłoszenia. Składanie fałszywych zgłoszeń tego rodzaju jest poważnym przestępstwem i może skutkować postawieniem zarzutów karnych” – czytamy w oświadczeniu.
Niektóre amerykańskie media podały, że groźba miała dotyczyć Johna Prevosta, który mieszka przy tej samej ulicy, którą policja wskazała jako miejsce fałszywego alarmu.
Leon XIV, który pochodzi z Chicago ma dwóch starszych braci: Louisa i Johna. Według doniesień Louis Prevost mieszka na Florydzie. Jego wpisy w mediach społecznościowych, zamieszczane jeszcze przed wyborem nowego papieża, wskazywały, że podziela on niektóre z poglądów republikanów.
Papież Leon XIV starł się z Trumpem. Powodem wojna z Iranem
Do incydentu doszło po niedawnej wymianie zdań między papieżem a prezydentem Stanów Zjednoczonych. Donald Trump w ostatnich dniach zaczął krytykować Leona XIV ze względu na jego sprzeciw wobec amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem.
Na początku tygodnia polityk w poście na platformie Truth Social chwalił Louisa Prevosta, przeciwstawiając go Leonowi XIV. „Louis jest całkowicie za MAGA (Make America Great Again, ruch zwolenników Trumpa – red.). On to rozumie, a Leon nie! Nie chcę papieża, który uważa, że posiadanie broni jądrowej przez Iran jest w porządku” – napisał Trump.
W czwartek Leon XIV ostro skrytykował przywódców, którzy wydają miliardy na wojny i stwierdził, że świat „jest niszczony przez garstkę tyranów”.
Tymczasem Trump pytany o swój konflikt z papieżem, przekonywał, że nie prowadzi z nim sporu. Zaznaczył jednak, że papież ma prawo mówić, co chce, a on ma prawo to krytykować.
– Papież musi to po prostu zrozumieć. Nie mam nic przeciwko papieżowi. Jego brat jest MAGA, bez dwóch zdań. Lubię jego brata, Louisa. Nie walczę z nim. Papież wydał oświadczenie. Mówi, że Iran może mieć broń jądrową. Ja mówię, że Iran nie może mieć broni jądrowej – oświadczył Trump. – Gdyby papież spojrzał na 42 tys. osób zabitych w ciągu ostatnich dwóch, trzech miesięcy, protestujących bez broni, bez niczego (…) mam prawo się nie zgadzać z papieżem – dodał.
Źródło: gvwire.com, ABC News


