-
W regionie alpejskim z powodu długotrwałej suszy górskie źródła wysychają, co skutkuje brakiem wody w schroniskach górskich.
-
W schroniskach w Berchtesgaden wodę dostarczają śmigłowce, wzrosły koszty utrzymania, ograniczono dostęp do wody oraz zamknięto niektóre udogodnienia.
-
Niemiecki Związek Alpejski wskazuje, że większość schronisk alpejskich boryka się z niedoborem wody, a sytuację określono jako bezprecedensową.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ekstremalna susza w Europie dotknęła alpejskie schroniska, powodując wysychanie górskich źródeł, które dotychczas stanowiły podstawowe źródło zaopatrzenia w wodę. Zarządcy schronisk alarmują, że skala problemu jest bezprecedensowa i zmusza ich do wprowadzania nadzwyczajnych środków, takich jak racjonowanie wody czy dostawy realizowane drogą lotniczą, co generuje bardzo wysokie koszty.
W Alpach brakuje wody
Szczególnie trudna sytuacja panuje m.in w schronisku Blaueishütte w rejonie Berchtesgaden, gdzie wodę pitną i użytkową dostarczają śmigłowce. Jak podaje niemiecki tygodnik „Der Spiegel”, koszt jednej minuty lotu wynosi ok. 30 euro, a pojedynczy transport do schroniska może kosztować nawet 600 euro.
Niedobory wody zmusiły wiele schronisk do ograniczenia działalności. W części obiektów zamknięto łazienki i prysznice, tradycyjne toalety zastąpiono rozwiązaniami przenośnymi, a turyści mają dostęp wyłącznie do butelkowanej wody pitnej. Zarządcy apelują do odwiedzających o oszczędne gospodarowanie dostępnymi zasobami.
Przedstawiciele Niemieckiego Związku Alpejskiego podkreślają, że z problemami niedoboru wody zmaga się obecnie większość schronisk w Alpach. Sytuację określają jako nowy wymiar kryzysu, z którym wcześniej nie mieli do czynienia. Właściciele schronisk mówią, że w wielu miejscach wiosną spływały jedynie cienkie strużki wody.
Woda dowożona helikopterem
Niedobór roślinności na alpejskich łąkach zmusza też rolników do wcześniejszego sprowadzenia zwierząt z letnich pastwisk do doliny. Ministerstwo rolnictwa Szwajcarii zapowiedziało, że w przypadku niedoborów wody, jej braki można uzupełnić, ale tylko tymczasowo. Im wcześniej zostanie zidentyfikowany zbliżający się niedobór wody, tym więcej możliwości podjęcia działań.

W poprzednich suchych sezonach letnich, np. w 2015 i 2018 r., wodę do Alp w Szwajcarii także dostarczano helikopterami, ale nie jest to opłacalne rozwiązanie i nie stosuje się go na dłuższą metę.
Eksperci wskazują, że przyczyną pogłębiających się trudności są postępujące zmiany klimatyczne. Schroniska położone w niemieckich i austriackich Alpach korzystają głównie z wód pochodzących z opadów oraz topniejących lodowców. Coraz wyższe temperatury i długotrwałe okresy bez opadów sprawiają jednak, że naturalne zasoby wodne systematycznie się kurczą.
-
To jedna z największych rzek Europy. Stan wody spadł do rekordowego poziomu
-
Susza objęła połowę Wielkiej Brytanii. Zatrważający widok


