Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
UE tworzy listę „bezpiecznych państw”. Będzie trudniej o azyl – Wprost

UE tworzy listę „bezpiecznych państw”. Będzie trudniej o azyl – Wprost

11 lutego, 2026
Grenlandia nie została przyjęta do CONCACAF. Wcześniej odmówiła też UEFA – Piłka nożna – Sport Wprost

Grenlandia nie została przyjęta do CONCACAF. Wcześniej odmówiła też UEFA – Piłka nożna – Sport Wprost

11 lutego, 2026
Wymiana liczników w blokach do 2026 r. Kara do 10 tys. zł za brak montażu – Biznes Wprost

Wymiana liczników w blokach do 2026 r. Kara do 10 tys. zł za brak montażu – Biznes Wprost

11 lutego, 2026
Nazwali go tyranem. Odkryto jednego z pierwszych roślinożerców

Nazwali go tyranem. Odkryto jednego z pierwszych roślinożerców

11 lutego, 2026
Poznań. Śmierci 86-latka nikt nie zauważył. „My się tu nie znamy”

Poznań. Śmierci 86-latka nikt nie zauważył. „My się tu nie znamy”

11 lutego, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • UE tworzy listę „bezpiecznych państw”. Będzie trudniej o azyl – Wprost
  • Grenlandia nie została przyjęta do CONCACAF. Wcześniej odmówiła też UEFA – Piłka nożna – Sport Wprost
  • Wymiana liczników w blokach do 2026 r. Kara do 10 tys. zł za brak montażu – Biznes Wprost
  • Nazwali go tyranem. Odkryto jednego z pierwszych roślinożerców
  • Poznań. Śmierci 86-latka nikt nie zauważył. „My się tu nie znamy”
  • Afera Epsteina. Kolejne znane nazwiska wychodzą na jaw. Francuskie MSZ reaguje
  • Powoływali się na wpływy w Kancelarii Prezydenta. Komunikat prokuratury
  • Rezyliencja kobiet w czasach niepewności. Jak wzmacniać odporność psychiczną, gdy świat przyspiesza
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » W książce opisuje anegdoty z czasu, gdy żyła Stein. Jakby życie potem nie było warte wspominania
W książce opisuje anegdoty z czasu, gdy żyła Stein. Jakby życie potem nie było warte wspominania
Aktualności

W książce opisuje anegdoty z czasu, gdy żyła Stein. Jakby życie potem nie było warte wspominania

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości11 lutego, 2026

Nie ukrywały swojej relacji. Razem mieszkały, wyjeżdżały na wakacje, publicznie czule się do siebie zwracały. Unikały jednak kontaktów z „paryskim lesbos”, większość czasu poświęcały spotkaniom z artystami mężczyznami.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

W sobotnie popołudnia w mieszkaniu przy 27 rue de Fleurus w Paryżu często robiło się gwarno i duszno. Goście — już znani lub aspirujący artyści — wiedzieli, że to miejsce, w którym po prostu trzeba bywać. Stałymi bywalcami byli m.in. Pablo Picasso, Henri Matisse, Georges Braque czy Ernest Hemingway.

Podczas spotkań kursowali między salonem, gdzie gospodyni Gertrude Stein donośnym głosem wygłaszała monologi na temat modernistycznej sztuki, a pracownią, w której obrazy współczesnych malarzy pokrywały szczelnie ściany od podłogi aż po sufit.

Między gośćmi krzątała się Alice B. Toklas. Drobna, w zwiewnej sukience, z tacką ciastek, które sama upiekła. Pilnowała, kiedy zadbać o dolewkę wina, komu zasugerować opuszczenie mieszkania, kogo skierować przed oblicze Stein, żeby poprawić jej humor.

Stein i Toklas były słynną parą wśród paryskiej artystycznej bohemy z początku XX w. Gertrude pisała, próbowała zrobić z językiem to samo, co kubiści z obrazem. Rozbijała sens, powtarzała frazy, przesuwała akcenty. W „Trzech życiach” pisała na przykład: „Melanctha Herbert zawsze szukała spokoju i odpoczynku, i ciszy, a jednocześnie zawsze szukała podniecenia, niebezpieczeństwa i zmiany”. Zamiast opisu postaci dostajemy rytm sprzecznych pragnień.

Dusząca zażyłość

Zanim Stein zdecydowała się na literackie eksperymenty, studiowała medycynę w USA. Rzuciła ją w 1903 r. i wyjechała za bratem, Leo, do Francji. Razem z nim poznawała świat sztuki, myszkowali po awangardowych galeriach i pracowniach początkujących artystów. Tak odkryli chociażby twórczość Picassa, zanim docenili ją krytycy i publiczność. Promowali nowoczesne malarstwo. Gertrude robiła potem zresztą podobnie i z literaturą — wyłapywała osoby, które „dobrze się zapowiadają”, czytała ich twórczość, krytykowała i zachęcała do dalszych prób.

W „Autobiografii każdego z nas” pisała, że „najlepiej (…) mieć o dwa lata starszego brata wtedy wszystko jest przyjemnością bo brat wszystko załatwia chodzi się z nim wszędzie, robi się z nim wszystko” (interpunkcja oryginalna). Jednocześnie ta relacja ją ograniczała i z czasem zaczęła ją dusić.

Leo chciał mieć kontrolę nad siostrą. Nie akceptował w pełni jej orientacji seksualnej i odnosił się z lekceważeniem do jej twórczości. Jak twierdzi Janet Malcolm w książce „Dwa życia. Gertruda i Alicja”, brat miał uważać, że Gertrude „pisze tak, jak pisze, bo nie umie pisać poprawną angielszczyzną”. Dlatego też twórczość pisarki rozwinęła się dopiero, gdy jej stosunki z bratem się rozluźniły, a w jej życiu pojawiła się Alice B. Toklas.

Gościni rue de Fleurus

Alice zjawiła się w Paryżu w 1907 r. Miała 30 lat i po śmierci ojca (kupca) zdecydowała się na wyjazd do Europy, aby wyrwać się z Kalifornii i mieszczańskiego życia, które nie dawało jej jako kobiecie o artystycznych ambicjach żadnych interesujących perspektyw. Paryż przyciągał wtedy Amerykanki takie jak ona: oferował anonimowość, swobodę obyczajową i szansę zbudowania swojej przyszłości poza oczekiwaniami rodziny i konserwatywnego amerykańskiego społeczeństwa.

Do tego świata Stein trafiła przez sieć amerykańskich znajomych. Jak wyjaśnia Renata Lis w opublikowanym na łamach Dwutygodnika tekście „Przerobieni na fikcję”, Gertrude poznała listy pisane przez Alice do wspólnej znajomej Annette Rosenshine. Stein uzyskała je od Rosenshine jako źródło do pisarskich studiów nad typologią ludzkich charakterów. Dowiedziała się z nich między innymi o dwóch romansach Toklas z kobietami. Była nią zafascynowana.

Toklas pojawiła się w mieszkaniu przy rue de Fleurus jako gościni. ­Stein natychmiast zwróciła na nią uwagę, przyciągnął ją jej sposób bycia: skupiony, czujny, pozbawiony nerwowej potrzeby imponowania. Toklas też była pod wrażeniem Stein: jej głosu, pewności siebie, pozycji w świecie sztuki. Ich relacja rozwijała się błyskawicznie. Toklas zaczęła bywać w mieszkaniu coraz częściej, aż w końcu tam zamieszkała i przejęła organizację codzienności.

Żona geniuszki

Bardzo często mówi się o Alice Toklas jako o „żonie geniusza” — i to określenie niesie ze sobą cały bagaż skojarzeń związanych z niewidzialną pracą kobiet stojących za wielkimi postaciami kultury. Ale źródła sugerują, że ich relacja miała partnerski charakter — mówi dr Anna Dżabagina, literaturoznawczyni, członkini rady programowej Queer­Muzeum Warszawa oraz adiunktka w Instytucie Nauk Humanistycznych na Uniwersytecie SWPS.

Toklas zajmowała się logistyką życia codziennego: prowadzeniem domu, kalendarzem, finansami, ale też pracą redakcyjną i wydawniczą. To ułatwiało Stein skupienie się na pracy twórczej. — Jednocześnie badacze zauważają, że wraz z pojawieniem się Toklas zmienił się ton pisania Stein: pojawiły się humor, liryczność, większa poetyckość. Siła tej relacji i miłości wybrzmiewa w samej ­literaturze — podkreśla ­ekspertka.

Z pewnością pojawienie się Toklas przyspieszyło rozpad relacji ­Gertrude z bratem. Leo nie akceptował nowej partnerki siostry, widział w niej zagrożenie dla własnej pozycji. Konflikt narastał — o sztukę, władzę, kto ma prawo decydować o życiu Gertrude. W 1914 r. Leo wyprowadził się, zabierając ze sobą część malarskiej kolekcji. Stein została przy rue de Fleurus z Alice.

Od tego momentu ich życie i praca stały się nierozerwalne. To przez perspektywę swej partnerki Stein opowiedziała własne życie w „Autobiografii Alice B. Toklas”, książce, która łamie reguły gatunku powieściowego. To też jedyna jej pozycja, która stała się ­bestsellerem.

— Za życia Stein, w pierwszych dekadach XX w. w Paryżu jej pozycja była dużo bardziej niejednoznaczna — także dlatego, że była kobietą i osobą nieheteronormatywną. O ile malarze awangardowi, tacy jak Picasso, miarowo zdobywali rozpoznawalność i szacunek, o tyle radykalność eksperymentów literackich Stein sprawiła, że jako twórczyni przez długi czas pozostawała postacią niezrozumianą i trudną do sklasyfikowania. Pełne uznanie przyszło dopiero później — wyjaśnia Dżabagina.

„Autobiografia Alice B. Toklas” budziła zainteresowanie, ale też wściekłość. Stein opisała w niej swoje codzienne życie w Paryżu, nie pomijając intymnych szczegółów z życia swoich przyjaciół. Wspominała o kłótniach w ich związkach, krytykowała styl ubioru, przedrzeźniała sposób mówienia. Mimo że całość była przesiąknięta groteską, i tak wielu bliskich śmiertelnie się na nią za to obraziło.

Zemsta Hemingwaya

Matisse i Braque podpisali list otwarty „Świadectwo przeciw Gertrude ­Stein”. Punktowali, że wyrażała opinie na temat sztuki bez wystarczającej precyzji, byli źli, że faworyzowała Picassa i w ogóle w książce roi się od nieścisłości. Mieli nadzieję, że w ten sposób ją zdyscyplinują lub zmuszą do przeprosin.

Kontakt ze Stein zerwał też Ernest Hemingway — w jego przypadku „Autobiografia…” zdawała się jednak tylko pretekstem. Janet Malcolm w „Dwóch życiach” sugeruje raczej, że prawdziwą przyczyną była zazdrość o pozycję Alice. Sam chciał być blisko Stein, móc jako pierwszy czytać jej dzieła, a znalazł się na bocznym torze.

Rzekomo w ramach zemsty opisał Toklas w nie najlepszym świetle w „Ruchomym święcie”. Twierdził, że podsłuchał kiedyś ich kłótnię i okazało się, że Alice tylko z pozoru jest cicha i potulna — tak naprawdę to despotka, która twardą ręką zarządza życiem Stein.

Pojawiły się spekulacje, że Toklas miała bezwzględnie wykreślać z książek Stein wszelkie nawiązania do pierwszej miłości Gertrude — amerykańskiej akademiczki May Bookstaver — o którą była zazdrosna. Oraz że choć pisarka podpisała się pod „Autobiografią…”, to jednak w równej mierze było to dzieło Toklas.

— Badania nad manuskryptami tej książki sugerują wręcz formę współautorstwa. Istnieją wersje tekstu opatrzone podwójną sygnaturą: Gertrice/Altrude — wyjaśnia Dżabagina. Co więcej, napisana już po śmierci Stein „Książka kucharska Alice B. Toklas”, która była i zbiorem przepisów, i pamiętnikiem, bardzo przypominała stylem „Autobiografię…”.

Paryskie lesbos

Na początku XX w., gdy homoseksualność w wielu krajach karano śmiercią, Francja wyróżniała się liberalizmem. Kary dla związków jednopłciowych zniesiono już w trakcie rewolucji francuskiej w 1791 r. I chociaż w powszechnej opinii homoseksualność wciąż była traktowana jako zaburzenie, to udało się w Paryżu stworzyć ostoję „kultury lesbijskiej” nazywaną „paryskim lesbos”. Z zastrzeżeniem, że była zarezerwowana wyłącznie dla kobiet z wyższych sfer, artystycznej bohemy, mających już ugruntowaną pozycję społeczną.

Alice i Gertrude nie ukrywały swojej relacji. Razem mieszkały, wyjeżdżały na wakacje — szczególnie chętnie do Hiszpanii, w sytuacjach prywatnych czule się do siebie zwracały. Równocześnie nie podkreślały publicznie, że są parą, a pisarka nie wybijała tego wątku w swoich książkach. Ich związek funkcjonował jak heteronormatywne małżeństwo — ze Stein jako „mężem”, a Toklas jako „żoną”. Nie wpisywały się w dwa główne nurty wyrazu homoseksualnej orientacji, jakie wytyczyło „paryskie lesbos”.

Krytyczka literatury Shari Benstock w książce „Kobiety z lewego brzegu. Paryż 1900-1940” wyjaśnia, że jeden nurt to „kobiety starające się pod każdym względem upodobnić do mężczyzn, jak (…) odziana w czarny smoking, krótkowłosa markiza de Belbeuf z monoklem w oku i nieodłącznym papierosem w ręku”.

Alternatywą był nurt nazywany „attyckim zapamiętaniem”, gdzie kobiety oddawały się pogoni za uciechami z innymi kobietami, traktując to jako wyznacznik swojej pozycji społecznej. Benstock twierdzi, że zgodnie z tym kierunkiem „kobieta o lesbijskich skłonnościach miała być istotą piękną, elegancką i utalentowaną, ubiorem maksymalnie podkreślającą swoją kobiecość”.

Samotna i wydziedziczona

Para nie tylko nie dawała się w te ramy zakwalifikować, ale też nie spędzała specjalnie dużo czasu w „środowiskach lesbijskich”. Kobiety nie odżegnywały się od tych środowisk, ale jednak większość czasu poświęcały spotkaniom z artystami mężczyznami.

— Było to dyskutowane szczególnie na gruncie rozwijających się w ostatnich dekadach ubiegłego wieku lesbian studies. Pojawiały się głosy, że Stein „kamufluje” swoją tożsamość. To jednak uproszczenie. Ta relacja w książce po prostu jest — bez tłumaczenia się, bez usprawiedliwień, bez ukrywania. Codzienne życie tej pary zostaje przedstawione jako coś oczywistego i równorzędnego wobec wielkich wydarzeń kulturalnych epoki. Być może to właśnie brak potrzeby wyjaśniania swojej queerowości jest tu najbardziej radykalny — stwierdza Dżabagina.

Należy przy tym podkreślić, że to nie tak, że w związku z postępowością miejsca ich zamieszkania nigdy nie spotkały ich żadne nieprzyjemności ze względu na orientację. Ich wykluczenie rzadko przyjmowało formę otwartego ataku. Podczas spotkań przy rue de Fleurus dyskutowano z Gertrude o sztuce i literaturze, a do Alice zwracano się głównie wtedy, gdy ktoś chciał talerzyk z ciastkami — jakby była częścią wyposażenia salonu, a nie współgospodynią. Lub opisywano ją jako „przyjaciółkę” czy „sekretarkę”, a nie „partnerkę”.

Gdy w 1946 r. Gertrude Stein zmarła, cały jej majątek — w tym bezcenna kolekcja dzieł sztuki — zgodnie z wolą autorki miał przypaść Alice Toklas. Rodzina Stein skutecznie jednak podważyła testament, bo formalnie ­Alice była „nikim” dla Gertrude. Choć ­Stein oświadczyła się Toklas, to kobiety nie miały możliwości zawrzeć związku małżeńskiego. Alice po 40 latach wspólnego życia została niemal całkowicie wydziedziczona.

To naznaczyło jej dalsze losy. Toklas przeżyła swoją miłość o ponad 20 lat, ale została bez środków do życia, przestała być zapraszana w artystyczne kręgi. By ratować swój budżet, napisała „Książkę kucharską Alice B. Toklas”, ale nie kontynuowała kariery pisarskiej. Tę rolę zbyt silnie wiązała z nieżyjącą partnerką. W samej książce z kolei opisuje tylko i wyłącznie anegdoty z czasu, gdy żyła Stein. Jakby życie potem nie było warte wspominania.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
1

04.02.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Rezyliencja kobiet w czasach niepewności. Jak wzmacniać odporność psychiczną, gdy świat przyspiesza

Rezyliencja kobiet w czasach niepewności. Jak wzmacniać odporność psychiczną, gdy świat przyspiesza

Pacjenci przychodzą z gotową diagnozą. „Doktorze, mam ADHD”

Pacjenci przychodzą z gotową diagnozą. „Doktorze, mam ADHD”

Co naprawdę ma wspólnego Nawrocki z firmą Nowrocky? Zbiegów okoliczności jest za dużo

Co naprawdę ma wspólnego Nawrocki z firmą Nowrocky? Zbiegów okoliczności jest za dużo

Aleś Bialacki dla „Newsweeka”: poziom poparcia dla reżimu sięgnął dna. To jest junta

Aleś Bialacki dla „Newsweeka”: poziom poparcia dla reżimu sięgnął dna. To jest junta

„To fundamentalne naruszenie praw dziecka”. Tak po cichu zalegalizowano detencję nieletnich migrantów

„To fundamentalne naruszenie praw dziecka”. Tak po cichu zalegalizowano detencję nieletnich migrantów

Konfederacja przechytrzyła PiS. „Chłopaki wiedzą, że przegięli, więc zmieniają linię”

Konfederacja przechytrzyła PiS. „Chłopaki wiedzą, że przegięli, więc zmieniają linię”

Bezprzewodowe odkurzacze pionowe. Te modele kosztują mniej niż 1000 zł

Bezprzewodowe odkurzacze pionowe. Te modele kosztują mniej niż 1000 zł

Zgnieciona butelka nie przekreśla kaucji, czyli o automatach, które ułatwiają życie

Zgnieciona butelka nie przekreśla kaucji, czyli o automatach, które ułatwiają życie

Ile ksiądz zarabia na chrzcie, a ile na kolędzie? Kapłani twierdzą, że się im nie przelewa

Ile ksiądz zarabia na chrzcie, a ile na kolędzie? Kapłani twierdzą, że się im nie przelewa

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Grenlandia nie została przyjęta do CONCACAF. Wcześniej odmówiła też UEFA – Piłka nożna – Sport Wprost

Grenlandia nie została przyjęta do CONCACAF. Wcześniej odmówiła też UEFA – Piłka nożna – Sport Wprost

11 lutego, 2026
Wymiana liczników w blokach do 2026 r. Kara do 10 tys. zł za brak montażu – Biznes Wprost

Wymiana liczników w blokach do 2026 r. Kara do 10 tys. zł za brak montażu – Biznes Wprost

11 lutego, 2026
Nazwali go tyranem. Odkryto jednego z pierwszych roślinożerców

Nazwali go tyranem. Odkryto jednego z pierwszych roślinożerców

11 lutego, 2026
Poznań. Śmierci 86-latka nikt nie zauważył. „My się tu nie znamy”

Poznań. Śmierci 86-latka nikt nie zauważył. „My się tu nie znamy”

11 lutego, 2026

Najnowsze Wiadomości

Afera Epsteina. Kolejne znane nazwiska wychodzą na jaw. Francuskie MSZ reaguje

Afera Epsteina. Kolejne znane nazwiska wychodzą na jaw. Francuskie MSZ reaguje

11 lutego, 2026
Powoływali się na wpływy w Kancelarii Prezydenta. Komunikat prokuratury

Powoływali się na wpływy w Kancelarii Prezydenta. Komunikat prokuratury

11 lutego, 2026
Rezyliencja kobiet w czasach niepewności. Jak wzmacniać odporność psychiczną, gdy świat przyspiesza

Rezyliencja kobiet w czasach niepewności. Jak wzmacniać odporność psychiczną, gdy świat przyspiesza

11 lutego, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.