W skrócie
-
549 budynków w Ursusie zostało odciętych od ogrzewania z powodu awarii magistrali ciepłowniczej przy ulicy Lechickiej.
-
Veolia Energia Warszawa przewiduje wznowienie dostaw ciepła w czwartek do godziny 06:00, ale możliwy jest wcześniejszy powrót ciepła.
-
Służby ciepłownicze pracują bez przerwy, a mieszkańcy zgłaszają odczuwalny spadek temperatury w mieszkaniach.
Jak poinformował Interię Paweł Zbiegniewski, dyrektor komunikacji Veolia Energia Warszawa, wstrzymanie dostaw ciepła do mieszkańców 549 budynków na terenie stołecznego Ursusa nastąpiło o godzinie 9:30. Przyczyną tej sytuacji jest awaria magistrali ciepłowniczej przy ulicy Lechickiej.
Zbiegniewski dodał, że aktualnie jest przeprowadzane odwodnienie sieci ciepłowniczej na tym odcinku, co jest niezbędne do przeprowadzenia naprawy usterki. – Po ukończeniu prac, sieć będzie ponownie napełniona nośnikiem ciepła – dodał, wskazując, że „wznowienie dostaw powinno nastąpić w czwartek do godziny 06:00„.
– Nasze ekipy będą pracowały bez przerwy, aby naprawa przebiegła sprawnie i jak najszybciej ciepło wróciło do mieszkańców Ursusa – zadeklarował dyrektor komunikacji Veolia Energia Warszawa. – Przepraszamy za niedogodności i zapewniamy o najwyższym priorytecie dla usunięcia awarii – dodał.
Blisko 550 budynków odciętych od ogrzewania. Awaria w Warszawie
Spółka nie wyklucza, że ciepło wróci do mieszkań wcześniej, niż planowano. Służby ciepłownicze proszą o śledzenie komunikatów i przygotowanie się na wychłodzenie mieszkań na czas usuwania usterki.
Dziennikarze Polsat News udali się w teren i sprawdzili, jak w obliczu awarii radzą sobie mieszkańcy Warszawy. – Naprawdę w mieszkaniu jest już zimno – powiedziała reporterom pani Hanna. – W jednym pokoju jest tak w miarę, a w drugim niestety jest chłodno – dodała.
– Jestem pewna, że służby sobie poradzą, że będą dbali o nas – podsumowała rozmówczyni Polsat News, czekając na szybkie usunięcie usterki.
– Już we wtorek było widać, że coś się dzieje. Było widać biały dym – powiedziała reporterom pani Marianna, wskazując, że nawet chciała podejść bliżej, ale obawiała się. – U mnie w domu na razie jest dobrze – wskazała.















