-
Analiza sekcji zwłok Siergieja Własienki nie wykazała obrażeń świadczących o udziale osób trzecich.
-
Przyczyna śmierci nie została ustalona i konieczne są dalsze badania mikroskopowe i toksykologiczne.
-
Siergiej Własienko był rosyjskim opozycjonistą, który po wyjeździe z Rosji uzyskał azyl w Polsce i nie był ostatnio politycznie aktywny.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prok. Skiba dodał, że sekcja nie ustaliła co było bezpośrednią przyczyną zgonu. – Konieczne jest przeprowadzenie badań mikroskopowych oraz toksykologicznych. Dopiero po uzyskaniu wyników tych badań specjalistycznych możliwe będzie ustalenie bezpośredniej przyczyny śmierci – zaznaczył rzecznik.
Już we wtorek śledczy sugerowali, że wstępne oględziny nie wykazały, by w sprawę zaangażowane były osoby trzecie. – Na tym etapie nic nie wskazuje, by do zgonu mężczyzny przyczyniło się działanie lub zaniechanie innych osób – mówił wtedy prok. Skiba.
Rosyjski opozycjonista znaleziony martwy w Warszawie
Według niezależnego rosyjskiego portalu SOTA Siergiej Własienko w latach 80. był deputowanym do lokalnych władz na Dalekim Wschodzie. Później mieszkał w Anapie na południu Rosji.
Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie wyjechał z Rosji do Polski – początkowo na wizie turystycznej, a następnie uzyskał azyl polityczny. W Anapie została jego żona.
Własienko należał do Kongresu Deputowanych Ludowych, który jest organizacją byłych rosyjskich deputowanych. Społecznym inicjatorem Kongresu był mieszkający na Ukrainie były poseł do Dumy Państwowej Ilja Ponomariew. KDL informował, że ostatecznie stanie się przejściowym parlamentem rosyjskim. W kwietniu 2023 r. Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej uznała opozycyjny Kongres za „organizację niepożądaną”.
Według portalu Nexta mężczyzna nie był w ostatnim czasie aktywny politycznie. W Polsce utrzymywał się z prostych prac sezonowych.
To nie pierwszy rosyjski opozycjonista, który zmarł w Polsce w ostatnich miesiącach. W czerwcu w Białej Podlaskiej doszło do morderstwa na 44-letnim Rosjaninie Robercie K., znanego pod pseudonimem Simon Skrepecki. Mężczyzna był krytykiem Władimira Putina. W sprawie jego śmierci zatrzymano dwóch obywateli Białorusi.
-
Puszki z ładunkiem wybuchowym? Polski wątek w incydencie w Niemczech
-
Nie żyje Alaksandr Milinkiewicz. Był wielkim krytykiem Łukaszenki


