Premier Donald Tusk w sobotę w mediach społecznościowych skomentował informacje o tym, że w poniedziałek, w Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, Karol Nawrocki miałby wybrać się z wizytą do Budapesztu, aby udzielić poparcia premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi przed wyborami parlamentarnymi 12 kwietnia.
Szabolcs Panyi, dziennikarz śledczy portalu VSquare, analizował wcześniej, że 23 marca odbędzie się również tzw. Wielkie Zgromadzenie skrajnie prawicowej koalicji Patrioci dla Europy, w którym wezmą udział znani politycy prokremlowscy, tacy jak Matteo Salvini i Marine Le Pen. „Ten termin jest dla Nawrockiego wyjątkowo niekorzystny” – analizował w serwisie X.
Na wpis Donalda Tuska zareagował szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz, który napisał, że „gdyby Donald Tusk nie kłamał, nie byłbym Donaldem Tuskiem”. Jak przekazał minister prezydenta Nawrockiego, „prezydent nie planuje udziału w żadnym tego typu spotkaniu”.
„W poniedziałek odbywają się Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, w związku z czym w Przemyślu dojdzie do spotkania prezydentów Polski oraz Węgier. Następnie wieczorem do kontynuacji rozmów pomiędzy prezydentami Nawrockim i Sulyokiem w Budapeszcie oraz do spotkania z premierem Węgier” – czytamy we wpisie Przydacza.
Do wpisu Donalda Tuska odniósł się również Rafał Leśkiewicz, oceniając, że „premier polskiego rządu znowu brnie w manipulacyjnej narracji”.
Więcej informacji wkrótce…












