Węgrzy 15 marca obchodzą swoje święto narodowe. Z tej okazji w stolicy kraju odbywają się marsze. Do uczestnictwa w nich zachęcali Viktor Orban i jego główny rywal Peter Magyar. Pochody są odbierane jako próba sił przed zaplanowanymi na 12 kwietnia wyborami parlamentarnymi. Podczas pierwszego marszu węgierski premier przemówił do swoich zwolenników. Orban swoją kampanię opiera na proteście wobec podejścia Unii Europejskiej do wojny w Ukrainie.
Szef węgierskiego rządu krytykuje Wołodomyra Zełenskiego. Wobec Kijowa pojawiają się zarzuty o próbę ingerencji w wewnętrzne sprawy kraju. W Budapeszcie pojawiły się również polskie flagi. Na wydarzenie wybrały się kluby „Gazety Polskiej” i Ruch Obrony Granic wspierany przez Roberta Bąkiewicza. – Przyjechaliśmy tu z jasnym ostrzeżeniem dla naszych węgierskich przyjaciół. To, co u nas robi dzisiaj ekspozytura Brukseli i Berlina, chcą teraz powtórzyć tutaj. Nie ma na to zgody – mówił.
Węgry obchodzą święto narodowe. Polskie flagi w Budapeszcie, Donald Tusk zabrał głos
Na wydarzeniu pojawił się także polityk PiS i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Ośpiewano m.in. Rotę. W późniejszych godzinach odbył się z kolei pochód organizowany przez lidera największej węgierskiej partii opozycyjnej. TISZA ma sporą szansę na przejęcie władzy i prowadzi w sondażach z przewagą kilku punktów procentowych.
Głos zabrał też Donald Tusk. „Budapeszt dzisiaj. Wiosna nadchodzi” – skomentował polski premier. Na zamieszczonym przez Tuska zdjęciu widać tłum ludzi. Oprócz węgierskich pojawi się także unijne flagi. Szef rządu drugą część swojego wpisu zamieścił z kolei po węgiersku. Napisał fragment znanego również w naszym historycznego przysłowia: „Polak, Węgier, dwa bratanki”.















