-
Węgierska partia Tisza, kierowana przez Petera Magyara, zdobyła większość konstytucyjną w parlamencie po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów w wyborach.
-
W Budapeszcie przed parlamentem zorganizowano imprezę z muzyką techno, na której zgromadziło się wielu młodych ludzi oczekujących na przemówienie Magyara.
-
Viktor Orban uznał swoją porażkę w wyborach i pogratulował zwycięskiej partii.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Po 16 latach Węgrzy będą mieli nowego premiera. Budapeszt, gdzie zwycięska TISZA zorganizowała swój sztab wyborczy, tej nocy prędko nie zaśnie. Przypomnijmy, że po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów formacja Petera Magyara może liczyć na większość konstytucyjną w Zgromadzeniu Narodowym.
Obecni na miejscu dziennikarze Interii informują, jak wygląda węgierska stolica w noc z wyborczej niedzieli na poniedziałek. Wieczorem przed budynkiem parlamentu zorganizowano imprezę z muzyką techno.
Wybory na Węgrzech. Wielka feta i techno party w Budapeszcie
„Tymczasem przed parlamentem w Budapeszcie techno party. Bez polityki” – napisał na X nasz wysłannik Jakub Krzywiecki. Nagranie pokazuje niesamowitą atmosferę w naddunajskiej stolicy.
„Ludzie na ulicach śpiewają piosenkę ludową, której bohaterem jest przywódca rewolucji węgierskiej Lajos Kossuth” – relacjonował w następnym wpisie. W tłumie dominują głównie młodzi ludzie.
Zgromadzeni kilka godzin czekali na przemówienie Magyara, który zabrał głos tuż przed godz. 23.00. Lider Tiszy był owacyjnie witany przez tłum. Rzesza zwolenników odpaliła flary, a na zakończenie wspólnie odśpiewano hymn.
– Odzyskaliśmy nasze państwo, uwolniliśmy je. TISZA nie tylko wygrała, ale będzie mieć większość konstytucyjną dwóch trzecich. Mandat ten pozwoli nam przeprowadzić łatwą i pokojową transformację. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie oddane na nas głosy – mówił Magyar.
Jak przekazał, Węgry będą z powrotem solidnym sojusznikiem Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zapewnił również, że jego kraj przystąpi do Prokuratury Europejskiej. Poinformował ponadto, że pierwszą stolicą, którą odwiedzi, „w imię tysiącletniej przyjaźni”, będzie Warszawa. Następnie uda się do Wiednia i Brukseli.
Węgry. Viktor Orban uznał porażkę w wyborach
Wybory kończą premierostwo Viktora Orbana. Lider Fideszu w przemówieniu uznał swoją porażkę i pogratulował konkurentowi. – Wyniki wyborów są bolesne dla nas, ale jednoznaczne: nie dano nam możliwości sprawowania rządów. Pogratulowałem zwycięskiej partii – przekazał.
Zadklarował jednak, że jego ugrupowanie nie podda się. – Nie wiemy, co dzisiejszy wynik wyborów oznacza dla losów naszego kraju i narodu, to pokaże czas. Jednak niezależnie od tego, jak się sprawy potoczyły, my, jako opozycja, będziemy służyć naszemu krajowi i narodowi węgierskiemu – oświadczył Orban.
-
Europejscy liderzy gratulują Tiszy wygranej. „Zwycięstwo Europy”
-
Polityczne trzęsienie ziemi na Węgrzech. Fala komentarzy w Polsce


