-
Na autostradzie M3 doszło do wypadku polskiego autokaru, w którym zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie rannych.
-
Strażacy ewakuowali poszkodowanych z przewróconego pojazdu, wykorzystując latarki, wyciągarki i dźwigi.
-
Wszyscy ranni trafili do szpitali na Węgrzech, a premier Donald Tusk wysłał polski samolot specjalny z przedstawicielami MSZ oraz służb medycznych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Węgierska Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Ochrony przed Katastrofami opublikowała w mediach społecznościowych nagranie z akcji strażaków po tragicznym wypadku na autostradzie M3.
Tam w nocy polski autokar nagle zjechał z prostego odcinka drogi, po czym spadł do rowu. W zdarzeniu życie straciło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie poszkodowanych. Wszyscy trafili do szpitali na Węgrzech, również ci, którzy doznali lekkich obrażeń.
Węgry. Wypadek polskiego autokaru. Jest nagranie z akcji strażaków
Na zamieszczonym w sieci nagraniu widać pracę strażaków w niemal pełnej ciemności – jedynym źródłem światła były używane przez nich latarki oraz włączone reflektory wozów. Można również zauważyć sznur samochodów służb – od policji po karetki pogotowia ratunkowego.
Strażacy niemalże wpełzali do przewróconego na bok autokaru, aby wydostać z niego poszkodowanych pasażerów. Na nagraniu uchwycono także moment mocowania pasów oraz łańcuchów do wyciągarek i dźwigów, za pomocą których – już kiedy świtało – udało się podnieść pojazd.
Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Ochrony przed Katastrofami przekazała, że do wypadku zadysponowano liczne siły straży pożarnej. „Jednostki, które jako pierwsze dotarły na miejsce zdarzenia, rozpoczęły ewakuację pasażerów przez okna autobusu” – zaznaczono.
W autokarze, oprócz dwóch kierowców, znajdowało się 57 pasażerów. Służby potwierdziły, że kilka osób znalazło się pod pojazdem – aby je wydostać, strażacy podnieśli tylną oś autobusu za pomocą wyciągarki. Później na miejscu pojawiły się dźwigi.
Wypadek autokaru na Węgrzech. Nie żyje 12 osób, poszkodowani w poważnym stanie
Wszyscy poszkodowani zostali przetransportowani do szpitali w Egerze, Debreczynie, Nyiregyhazie i Miszkolcu. „11 osób zmarło na miejscu zdarzenia, a jeden pasażer zmarł po przewiezieniu do szpitala” – doprecyzowała węgierska Dyrekcja Generalna ds. Ochrony przed Katastrofami.
Premier Donald Tusk przekazał natomiast, że podjął decyzję o wysłaniu na Węgry polskiego samolotu specjalnego z przedstawicielami MSZ i służb medycznych. „Wszystkim poszkodowanym zostanie udzielona niezbędna pomoc medyczna i konsularna” – zapewnił.
Wcześniej Naczelnik Wydziału Pomocy Konsularnej w MSZ Andrzej Osiak powiadomił, że „konsul będzie pojawiał się po południu w każdym ze szpitali, w których są polscy obywatele poszkodowani w wypadku”. Jak dodał, w pomoc zaangażowali się także Polacy mieszkający m.in. w Egerze.
Po tragicznym wypadku politycy z różnych stron sceny politycznej, m.in. prezydent Karol Nawrocki, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz czy kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, składali kondolencje rodzinom ofiar.


