Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Pieniądze dla bezdomnych. Czeski eksperyment zmienia powszechny stereotyp – Biznes Wprost

Pieniądze dla bezdomnych. Czeski eksperyment zmienia powszechny stereotyp – Biznes Wprost

26 marca, 2026
USA. Zmiany w amerykańskiej armii, podniesiono limit wieku

USA. Zmiany w amerykańskiej armii, podniesiono limit wieku

26 marca, 2026
Notariusze podejrzani o pranie pieniędzy. Akcja CBA w Warszawie

Notariusze podejrzani o pranie pieniędzy. Akcja CBA w Warszawie

26 marca, 2026
Chirurdzy na krawędzi wytrzymałości. „Powiem szczerze: to mnie przeraziło”

Chirurdzy na krawędzi wytrzymałości. „Powiem szczerze: to mnie przeraziło”

26 marca, 2026
Sondaż. Viktor Orban musi odejść? Polacy wypowiedzieli się na temat premiera Węgier – Wprost

Sondaż. Viktor Orban musi odejść? Polacy wypowiedzieli się na temat premiera Węgier – Wprost

26 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Pieniądze dla bezdomnych. Czeski eksperyment zmienia powszechny stereotyp – Biznes Wprost
  • USA. Zmiany w amerykańskiej armii, podniesiono limit wieku
  • Notariusze podejrzani o pranie pieniędzy. Akcja CBA w Warszawie
  • Chirurdzy na krawędzi wytrzymałości. „Powiem szczerze: to mnie przeraziło”
  • Sondaż. Viktor Orban musi odejść? Polacy wypowiedzieli się na temat premiera Węgier – Wprost
  • Podwyżka renty z tytułu niezdolności do pracy. Nowe kwoty od marca 2026 – Biznes Wprost
  • Oleice krówki wychodzą z kryjówek. To zagrożenie dla polskich pszczół
  • Dania a migracja. Państwo zaostrza politykę, gospodarka może mieć problem
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Weszliśmy w epokę „relacyjnego niedożywienia”. Nic nie zastąpi prawdziwych ludzkich więzi
Weszliśmy w epokę „relacyjnego niedożywienia”. Nic nie zastąpi prawdziwych ludzkich więzi
Aktualności

Weszliśmy w epokę „relacyjnego niedożywienia”. Nic nie zastąpi prawdziwych ludzkich więzi

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości9 lutego, 2026

Czasem odczuwamy ból, od którego nie potrafimy się uwolnić. Wtedy pojawiają się mechanizmy obronne — szukamy kojących fantazji, które uwolnią nas od tego, co niewygodne, trudne do zniesienia. O tym, dlaczego w życiu często wybieramy kłamstwa i ułudę zamiast uznania rzeczywistości — mówi amerykański psychoterapeuta Jon Frederickson.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Najnowszy Newsweek Psychologia już w sprzedaży!

Foto: materiał promocyjny

Ewa Rogala: Od jakiego bólu próbujemy się uwolnić, uciekając w kłamstwa?

Jon Frederickson: Od bólu z powodu straty, odejścia kogoś bliskiego, zdrady albo czegoś, co inni nam powiedzieli lub zrobili, czegoś, co próbujemy za wszelką cenę ukryć. Okłamujemy się, gdy nie chcemy się pogodzić z nową sytuacją, kiedy próbujemy kurczowo trzymać się przeszłości, boimy się zmian. Rzeczywistość wydaje się wtedy czymś trudnym do zaakceptowania.

Czy osoby, które przychodzą do pana po pomoc, są gotowe przestać się okłamywać i zmierzyć z tym, co rzeczywiste?

— Tak naprawdę nikt nie jest na to gotowy. Zwykle zaczynamy od miejsca, w którym pacjent aktualnie jest. Zdarza się, że na pytanie: „W czym chciałbyś, żebym ci pomógł?” odpowiada: „Nie wiem”. Ale oboje wiemy, że to też kłamstwo.

Jak taką odpowiedź tłumaczy terapeuta?

— Ta osoba nauczyła się, że poleganie na kimś bywa bolesne, dlatego lepiej nie ujawniać innym swoich potrzeb. Mówi: „Nie wiem”, ale przecież idzie do terapeuty z konkretnym problemem, tylko nie chce albo jeszcze nie jest gotowa tego powiedzieć na głos. Więc ja mówię: „A jednak jesteś tu nie bez powodu”.

Czy odpowiedź często brzmi: „To nie ja mam problem, ale inni”?

— Oczywiście, bywa i tak. „To moja żona”, „mój mąż” — oni mają problem. Nazywamy to eksternalizacją. To nie ja robię rzeczy, które sabotują moje cele — to inni. Tak jest dużo łatwiej. Bo nie chcę przyznać, że biorę odpowiedzialność za obecną sytuację, nie ja sabotuję samego siebie. Jeśli uznam, że to wina innych, nie odczuję tego bólu. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że taki proces zachodzi. Przecież nie budzimy się rano z myślą: dziś chcę okłamywać samego siebie w tej sprawie, użyję obrony w postaci zaprzeczania. Tego rodzaju obrona pojawia się naturalnie, poza naszą świadomością, kłamstwa też włączają się automatycznie.

I co się wtedy dzieje?

— Pacjent wie, że cierpi. Nie widzi jednak mechanizmów obronnych, które sprawiają, że cierpi. Czuje tylko, że coś lub ktoś go rani. Zakłada najczęściej, że wina jest po stronie osoby, w której towarzystwie przebywa. Raczej nie dopuszcza do siebie myśli, by przyczyny szukać w sobie.

Co pan robi w takiej sytuacji?

— Przypominam o prawdziwych powodach pewnych zachowań i o ich skutkach. Oto przykład: moja pacjentka przyszła na terapię spóźniona i bardzo zdenerwowana. Wyjaśniła, że to przez córkę. Pytam, co się stało, a ona na to: „Powiedziałam córce, że muszę wyjść o tej i o tej porze, żeby zdążyć na terapię. A kiedy zbliżała się godzina wyjścia, ona weszła pod prysznic. Mówię: »Musimy iść«. »Zaraz, za minutę«. Minęła pora wyjścia. »Musimy wyjść«. »Już kończę«. I po 20 minutach nadal suszyła się po prysznicu. Jestem wściekła, bo przez nią się spóźniłam”. Pacjentka nie widzi, że sama doprowadziła do spóźnienia. Więc krok po kroku pomagam jej zobaczyć rzeczywistość. Pytam: „Kiedy nadszedł czas wyjścia — kto podjął decyzję, żeby czekać? A kiedy minęło pięć minut po czasie — kto podjął decyzję, żeby czekać? A kiedy minęło piętnaście minut — kto podjął decyzję, żeby czekać? Więc czy to twoja córka sprawiła, że się dziś spóźniłaś, czy ty sama — czekając na nią?”.

Bolesne zderzenie z rzeczywistością.

— Tylko w taki sposób mogę pomóc jej zobaczyć prawdziwą przyczynę tej stresującej i trudnej dla niej sytuacji. Dopiero teraz jest w stanie zrozumieć, co naprawdę ją zraniło. Możemy razem się zastanowić, jakie uczucia wobec córki sprawiły, że matka ukarała samą siebie. Moja pacjentka przyznała, że była zła na córkę za spóźnienie. Tę złość skierowała przeciwko sobie — spóźniła się na umówione spotkanie i ukarała samą siebie za to, co poczuła do córki. Pytam więc pacjentkę: „Czy miałoby sens, gdybyśmy przyjrzeli się tej złości, tak abyś mogła w przyszłości lepiej stawiać granice i żebyś mogła przezwyciężyć ten wzorzec?”.

Zwykle nie poświęcamy aż tyle czasu na analizowanie swoich zachowań. Wściekamy się, że coś nie idzie zgodnie z planem. Nie zauważamy, co prowadzi nas w złą stronę. W takich chwilach najłatwiej jest wskazać kogoś innego jako winnego tej sytuacji.

— Dlatego jako terapeuci potrzebujemy tego szczegółowego dociekania, co dokładnie się stało i co po tym nastąpiło, by zobaczyć sekwencję zdarzeń i zrozumieć, z czym ta osoba się mierzy. Moja pacjentka, jak każdy rodzic, była wściekła na córkę za spóźnienie, ale nie widziała, że unikała złości, przez co spóźniła się i — nieświadomie — ukarała samą siebie. Moją rolą jest pomóc jej zobaczyć zachowania, których nie była świadoma, a które sprawiały, że cierpiała.

Czy takie zrzucanie winy na drugą osobęto częste zachowanie?

— Obserwuję to regularnie. Pacjent przychodzi i opowiada o żonie, że „jest totalnie rozbita” i to wpływa na ich związek, sprawia, że nie jest tak, jak kiedyś. Oczywiście, mogę taki monolog uciąć, wyjaśnić, że mamy do czynienia z eksternalizacją. Ale wolę poprowadzić rozmowę inaczej: „Robisz świetną robotę, opisując trudności swojej żony, ale zauważ, że w ten sposób zapraszasz mnie, bym skupił się na niej, zamiast na tobie. Czy tak właśnie zachęcasz ludzi, by cię ignorowali, by zwracali uwagę na kogoś innego, nie na ciebie?”. Czy to może zranić mojego pacjenta? Oczywiście, może. Ale jeśli nadal słuchałbym o „złej żonie”, nigdy nie przyjrzelibyśmy się prawdziwym problemom, nie bylibyśmy w stanie ich rozwiązać.

Zatem pacjent okłamuje się, bo nie chce poznać prawdy?

— Kłamstwo jest wygodniejsze niż prawda. Terapia to nie są zwykłe pogaduszki przy kawie, ona ma prowadzić do zmiany. To relacja, którą nawiązujemy z drugim człowiekiem, kiedy zgadzamy się oboje — ja jako terapeuta oraz mój pacjent — że spróbujemy uzdrowić chorą sytuację. W tym celu konieczne jest rozpoznanie kłamstw, które doprowadziły do choroby. Uzdrowieniem jest prawda.

Jeśli na terapię zgłasza się para, poszukiwanie prawdy staje się bardziej skomplikowane?

— Nie prowadzę terapii par, ale wiem od osób, które z nimi pracują, że jest to trudne. Najpierw te dwie skonfliktowane osoby muszą przyjść na terapię razem. A bardzo często jedna z nich nie chce, bo twierdzi, że to nie jej problem. Kiedy już przyjdą, zaczynają coś w rodzaju licytacji. Każde próbuje udowodnić, że nie ponosi winy za obecną sytuację, że winni są partner lub partnerka.

Czyli znów kłamstwo: „Ja cierpię, ale to ty odpowiadasz za moje cierpienie”?

— No właśnie, kto jest tu naprawdę winny? Bardzo łatwo wpaść w pułapkę opowiedzenia się po jednej ze stron, zamiast uznać, że oboje są współodpowiedzialni za tę sytuację. Łatwo jest wejść w dynamikę sędziego i oskarżonego.

Jak zatem pomóc dwóm osobom w konflikcie,by otwarcie mówiły o swoich uczuciach?Jak oduczyć zasł aniania się kłamstwamialbo uciekania w milczenie?

— Czasem wystarczy powiedzieć: „Musi być jakiś dobry powód, dla którego nie chcesz o tym rozmawiać. Może powiesz coś więcej?”. Jeśli ktoś jest rozsądny — a większość ludzi jest — to ma dobre powody. Warto byłoby je poznać.

Ale ludzie często ukrywają prawdziwe powody.

Sam pan przyznał — łatwiej jest skłamać, niż mówić prawdę.

— Nawet jeśli jedna osoba nie chce nic mówić, to i tak w pewnym sensie odpowiada na pytania. Na przykład — kiedy mówi o innych ludziach, o jakichś towarzyskich sytuacjach, zapewne ma swoje utarte frazy, które zdradzają to wszystko, co dzieje się nieświadomie. Ta osoba nie mówi otwarcie o swoich emocjach, bo być może w jej rodzinnym domu takie otwieranie się było oznaką słabości.

Czyli oszukują siebie i innych, bo żyją według wzorców wpojonych w dzieciństwie?

— Można powiedzieć, że w pokoju jest duch — ktoś trzeci, niewidzialny. Trzeba się dowiedzieć, do kogo odnosi się milczący partner albo ukrywająca prawdę partnerka. Często jest tak, że ludzie wchodzą w relację ze swoją projekcją. Dopiero po jakimś czasie naprawdę mogą spotkać się z drugim człowiekiem. Często słyszymy: „Jesteś jak moja matka”, „Jesteś jak mój ojciec”. Jeśli potrafimy o tym rozmawiać i śmiać się z tego, to z czasem naprawdę będziemy z prawdziwą osobą. Z mojego doświadczenia wynika, że to zajmuje ludziom trochę czasu, a w niektórych związkach w ogóle się nie wydarza.

W swojej książce napisał pan, że trzeba się zmierzyć z własnymi fantazjami i kłamstwami. Ale to nie jest łatwe zadanie.

— Jeśli ktoś dorastał w przekonaniu, że mówienie o uczuciach jest oznaką słabości, zapewne boi się oceny. To może być największy lęk w życiu tej osoby. Po latach bycia w związku trudno jest zacząć mówić o emocjach, zwłaszcza tych trudnych. Zadać pytania, których nigdy wcześniej się nie zadawało. Te najtrudniejsze powinny wybrzmieć na początku znajomości, jednak tak się zwykle nie dzieje. Rzadko kto potrafi mówić swobodnie o swoich uczuciach. Kiedy tylko zaczynamy, włączają się mechanizmy obronne, zaczynamy się ukrywać, udawać kogoś innego, podświadomie się chroniąc.

Udajemy, odgrywamy role, czyli kłamiemy?

— O tak. I bardzo chętnie przypisujemy role innym. Zakładamy tym samym, że ludzie nie potrafią mówić o uczuciach bezpośrednio. Ale dobrą wiadomością jest to, że nieświadomość zawsze wysyła nam sygnały. Pacjent może powiedzieć: „Myślę, że ludzi nie obchodzi to, co czują inni”, a wtedy terapeuta może zapytać: „Ciekawe, jak to działa w naszej relacji — bo raczej nie jestem wyjątkiem, prawda?”. Jeśli ktoś wierzy, że ludzi nie obchodzą emocje, to będzie też myślał, że mnie nie obchodzą. Więc pytam: „Jak to działa między nami?”. Te dodatkowe pytania są potrzebne, terapeuci wiedzą, że nikt nie potrafi od razu mówić otwarcie o wszystkim, zwłaszcza o swoich uczuciach. Pojawiają się wahania, lęki. Pacjent często projektuje obraz kogoś innego — i komunikuje się z tym obrazem, a nie z właściwą osobą. A ludzi potrzebujemy zawsze, nawet jeśli nie przyznajemy tego otwarcie.

Samotność to wielki problem naszych czasów. Mamy mnóstwo wirtualnych znajomych, należymy do różnych grup, ale to nie daje prawdziwej bliskości.

— Bo to nie jest to samo, co siedzenie w jednym pokoju i bezpośrednia rozmowa. Potrzebne są nam inne, głębokie połączenia. Sam korzystam z mediów społecznościowych, ale widzę, że weszliśmy w epokę „relacyjnego niedożywienia”. Nic nie zastąpi prawdziwych ludzkich więzi. Sztuczna inteligencja robi niesamowite rzeczy, brakuje jej jednak człowieczeństwa.

Gdy czujemy się samotni, jeszcze bardziej pogrążamy się w wyimaginowanym świecie.

— Warto pamiętać, że pielęgnowanie instagramowej wersji życia uszczęśliwia tylko na chwilę. Na dłuższą metę przynosi więcej frustracji niż zadowolenia. Potrzebujemy drugiego człowieka. Nie okłamujmy się — nic nie zastąpi prawdziwych relacji.

Jon Frederickson — amerykański psychoterapeuta z ponad 25-letnim doświadczeniem, członek kadry naukowej Waszyngtońskiej Szkoły Psychiatrii. Założyciel Instytutu Intensywnej Krótkoterminowej Psychoterapii Dynamicznej, kierownik programu szkolenia w zakresie ISTDP w Washington School of Psychiatry oraz programu szkolenia podstawowego w Norweskim Towarzystwie ISTDP. Członek Włoskiego Stowarzyszenia Doświadczalnej Terapii Dynamicznej w Treviso oraz Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie. Szkoli specjalistów od zdrowia psychicznego na całym świecie, wykorzystując nagrania wideo ze swojej praktyki

Ewa Rogala — promotorka kultury, dziennikarka, aktywistka. Publikuje teksty dotyczące kwestii społecznych, praw kobiet, kultury, edukacji, psychologii

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
1

21.01.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Chirurdzy na krawędzi wytrzymałości. „Powiem szczerze: to mnie przeraziło”

Chirurdzy na krawędzi wytrzymałości. „Powiem szczerze: to mnie przeraziło”

Koledzy chwalą ją, bo „jedzie lewaków”, wrogowie nazywają „Karyną spod Radomia”. Kim jest Ewa Zajączkowska?

Koledzy chwalą ją, bo „jedzie lewaków”, wrogowie nazywają „Karyną spod Radomia”. Kim jest Ewa Zajączkowska?

„Mężczyzna rodzi się zerem i musi sam wypracować swoją wartość”. Obejrzałam nowy hit Netflixa

„Mężczyzna rodzi się zerem i musi sam wypracować swoją wartość”. Obejrzałam nowy hit Netflixa

ONZ uznaje niewolnictwo za zbrodnię. Polska wstrzymała się od głosu

ONZ uznaje niewolnictwo za zbrodnię. Polska wstrzymała się od głosu

Jak reagować na agresję dzieci? „Czasem zmuszamy je do zachowań, które są dobre głównie dla nas”

Jak reagować na agresję dzieci? „Czasem zmuszamy je do zachowań, które są dobre głównie dla nas”

Nagłe odwołanie prezesa BOŚ Banku. Nie zdążył przedstawić miażdżących wyników audytu

Nagłe odwołanie prezesa BOŚ Banku. Nie zdążył przedstawić miażdżących wyników audytu

To nie sód powoduje nadciśnienie. Oto cichy zabójca, odpowiedzialny za wiele chorób serca

To nie sód powoduje nadciśnienie. Oto cichy zabójca, odpowiedzialny za wiele chorób serca

Narty, rowery albo pływanie w krystalicznie czystych jeziorach. Ten region wciąż czeka na odkrycie

Narty, rowery albo pływanie w krystalicznie czystych jeziorach. Ten region wciąż czeka na odkrycie

Rada Polskich Mediów o starciu prezydenta z dziennikarzem TVN24

Rada Polskich Mediów o starciu prezydenta z dziennikarzem TVN24

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

USA. Zmiany w amerykańskiej armii, podniesiono limit wieku

USA. Zmiany w amerykańskiej armii, podniesiono limit wieku

26 marca, 2026
Notariusze podejrzani o pranie pieniędzy. Akcja CBA w Warszawie

Notariusze podejrzani o pranie pieniędzy. Akcja CBA w Warszawie

26 marca, 2026
Chirurdzy na krawędzi wytrzymałości. „Powiem szczerze: to mnie przeraziło”

Chirurdzy na krawędzi wytrzymałości. „Powiem szczerze: to mnie przeraziło”

26 marca, 2026
Sondaż. Viktor Orban musi odejść? Polacy wypowiedzieli się na temat premiera Węgier – Wprost

Sondaż. Viktor Orban musi odejść? Polacy wypowiedzieli się na temat premiera Węgier – Wprost

26 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Podwyżka renty z tytułu niezdolności do pracy. Nowe kwoty od marca 2026 – Biznes Wprost

Podwyżka renty z tytułu niezdolności do pracy. Nowe kwoty od marca 2026 – Biznes Wprost

26 marca, 2026
Oleice krówki wychodzą z kryjówek. To zagrożenie dla polskich pszczół

Oleice krówki wychodzą z kryjówek. To zagrożenie dla polskich pszczół

26 marca, 2026
Dania a migracja. Państwo zaostrza politykę, gospodarka może mieć problem

Dania a migracja. Państwo zaostrza politykę, gospodarka może mieć problem

26 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.