W skrócie
-
Keir Starmer zadeklarował, że nie złoży mandatu i poprowadzi Partię Pracy do następnych wyborów.
-
Opozycja i część posłów Partii Pracy wzywa Starmera do dymisji, ale główni ministrowie jego gabinetu deklarują poparcie dla szefa rządu.
-
Problemy Starmera mają związek z ujawnieniem nowych informacji o powiązaniach Petera Mandelsona z Jeffrey’em Epsteinem.
– Nigdy nie złożę mandatu, który dano mi, abym zmienił ten kraj – oznajmił Keir Starmer w domu kultury w południowej Anglii. – Nigdy nie porzucę ludzi, o których jestem zobowiązany walczyć, i nigdy nie porzucę kraju, który kocham – dodał.
W rozmowie z dziennikarzami Starmer zapowiedział też, że poprowadzi Partię Pracy do kolejnych wyborów parlamentarnych.
– Żyjemy w świecie niebezpiecznym pod względem sytuacji międzynarodowej i musimy na scenie międzynarodowej wysoko nosić głowę – dodał.
Wielka Brytania. Opozycja wzywa do dymisji premiera
Do zmiany premiera nawołują liderzy ugrupowań opozycyjnych. Pozycję Starmera w wątpliwość podaje także kilkunastu szeregowych posłów Partii Pracy, do których w poniedziałek dołączył lider jej szkockiej gałęzi, Anas Sarwar. –
Przywództwo na Downing Street musi się zmienić – oświadczył na pilnie zwołanej konferencji prasowej.
W reakcji poparcie dla Starmera zadeklarowali główni ministrowie jego gabinetu. „Nie powinniśmy pozwolić, aby cokolwiek odwiodło nas od naszej misji zmiany Wielkiej Brytanii i wspieramy premiera w realizacji tego celu” – napisał na platformie X jego zastępca i minister sprawiedliwości David Lammy. Wpisy w podobnym duchu zamieściło jeszcze kilkoro innych ministrów.
Na cotygodniowym posiedzeniu gabinetu Starmer podziękował ministrom za poparcie i ocenił, że jego rząd jest „silny i zjednoczony”.
Problemy Keira Starmera. W tle sprawa Jeffreya Epsteina
Problemy Starmera, który już wcześniej miał fatalne notowania w badaniach opinii publicznej, nasiliły się w ostatnich dniach wraz z wychodzeniem na jaw kolejnych szczegółów znajomości Petera Mandelsona z Jeffreyem Epsteinem.
Mandelson, to jeden z najbardziej znaczących polityków Partii Pracy w ostatnich trzech dekadach. Ze stanowiska został odwołany we wrześniu 2025 roku po zaledwie siedmiu miesiącach, gdy wyszło na jaw, że jego kontakty z Epsteinem trwały dłużej, niż do tej pory było wiadomo.
Opublikowane pod koniec stycznia w USA dokumenty ze śledztwa w sprawie Epsteina sugerują ponadto, że Mandelson przyjmował od niego pieniądze, a także przekazywał mu poufne rządowe informacje.


