-
Marcin Przydacz ujawnia szczegóły wizyty Karola Nawrockiego w Waszyngtonie, gdzie odbędą się rozmowy z Donaldem Trumpem.
-
Delegacja polska nie obejmuje przedstawicieli MSZ
-
Tematy rozmów dotyczą bezpieczeństwa, współpracy gospodarczej i sytuacji międzynarodowej po rozmowach Trump-Putin.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak poinformował we wtorek Marcin Przydacz, wizyta Karola Nawrockiego w Białym Domu rozpocznie się od powitania prezydenta przez Donalda Trumpa, po czym nastąpi ceremonia przedstawienia delegacji, dokonania odpowiednich wpisów w księdze pamiątkowej, a następnie przygotowana została niespodzianka. Następnie dojdzie do rozmowy obu prezydentów.
Nawrocki leci do USA. Przydacz podał skład delegacji
Z prezydentem Nawrockim do Waszyngtonu polecieli Marcin Przydacz, szef BBN Sławomir Cenckiewicz, europoseł PiS Adam Bielan, rzecznik głowy państwa Rafała Leśkiewicz oraz wiceszef prezydenckiego gabinetu Jarosław Dębowski. Całość wizyty organizowana jest wspólnie przez KPRP i protokół dyplomatyczny MSZ.
– Mamy tutaj bardzo dobrą współpracę, cieszę się także na najbliższe dni, bo tych wizyt będzie w najbliższych dniach sporo. Prosto z Waszyngtonu pan prezydent uda się do Rzymu, gdzie spotka się z Ojcem Świętym, będzie przyjęty na audiencji generalnej w Watykanie, ale spotka się także z kard. Pietro Parolinem i panią premier Giorgią Meloni w siedzibie włoskiego premiera i oczywiście na kwirynale z prezydentem Mattarellą – poinformował szef Biura Polityki Międzynarodowej.
Swoje pierwsze kroki po wylądowaniu we Włoszech prezydent skieruje jednak do Bazyliki św. Piotra, gdzie pomodli się przy grobie św. Jana Pawła II.
Zgodnie z wypowiedzią Przydacza, agenda rozmów w USA obejmowała będzie głównie tematykę bezpieczeństwa. – USA są naszym kluczowym sojusznikiem, sojusznikiem w ramach NATO, ale także dostarczycielem bezpieczeństwa dla Europy – podkreślał polityk.
Oprócz tego, rozmowy będą dotyczyły sytuacji po rozmowach Trump-Putin na Alasce. Polska delegacja będzie chciała zaprezentować własne pomysły na dalsze działanie w ramach rozmów negocjacyjnych. Wśród poruszonych kwestii znajdą się ponadto współpraca gospodarcza, w tym energetyczna, współpraca w zakresie przemysłów zbrojeniowych oraz Trójmorze i Bukaresztańska Dziewiątka.
Polska delegacja w USA. „Biały Dom nie zapraszał nikogo z MSZ”
Podczas krótkiego briefingu sekretarz stanu w KPRP odniósł się także do kwestii nieobecności w Waszyngtonie żadnego z wiceministrów spraw zagranicznych.
– Biały Dom nie zapraszał nikogo z polskiego MSZ, więc ja mogę tylko mówić, kogo pan prezydent zaprasza do swojej delegacji i tę delegację już wymieniłem. Oczywiście, w wizycie będzie uczestniczyła pani dyrektor z protokołu dyplomatycznego z MSZ. Po wizycie odpowiednia notatka trafi do MSZ, a jeśli będzie chciało mieć dodatkowe informacje, ja i moi dyrektorzy jesteśmy otwarci na taką dyskusję – zadeklarował Przydacz.
Jednocześnie skomentował sprawę nieobsadzenia stanowiska ambasadora Polski w USA, zapewniając, że prezydent nie podpisze się pod nominacją dla Bogdana Klicha.
– Im szybciej minister spraw zagranicznych wycofa się z tej złej dla Polski nominacji, tym szybciej Polska może osiągnąć skuteczność na poziomie polskiej ambasady poprzez nominowanie ambasadora, którego nominacja odbywa się na wniosek strony rządowej, ale decyzję finalną podejmuje pan prezydent Karol Nawrocki – stwierdził.
Przydacz skrytykował także notatkę MSZ przesłaną do prezydenta przed wizytą w Waszyngtonie, nazywając ją „rozprawką gimnazjalną”.
Do sprawy braku przedstawicieli MSZ w delegacji odniósł się także rzecznik rządu Adam Szłapka. – Wyjątkowo nie było zainteresowania ze strony Kancelarii Prezydenta, aby któryś z wiceministrów wziął udział, a zazwyczaj taka była tradycja – poinformował.
We wtorek premier Donald Tusk poinformował, że przekazał prezydentowi potwierdzenie, iż rekomendacje rządu przygotowane na wizytę w USA pozostają aktualne.
– Minister Sikorski informował, co jest priorytetem z punktu widzenia polskich interesów i na co liczymy. Ja szczerze trzymam kucki za efektywność tych relacji – powiedział szef rządu.
Wcześniej do głowy państwa zwrócił się także sam minister Sikorski, podkreślając, że rządowi „najbardziej zależy na tym, aby prezydent opowiedział o faktycznych celach Putina w Ukrainie i zabiegał o sprawiedliwy pokój dla Ukrainy„.
– Po drugie, aby pan prezydent zapobiegł redukcji amerykańskich wojsk w Europie, w szczególności w Polsce – zaznaczył.


