W skrócie
-
Kancelaria Sejmu oświadczyła, że marszałek Sejmu nie wypełnia ankiet bezpieczeństwa, ponieważ ma ustawowy dostęp do informacji ściśle tajnych i podlega stałej kontroli kontrwywiadowczej.
-
Fakt ten potwierdził koordynator ds. służb specjalnych Tomasz Siemoniak, a procedury ankietowe dotyczą wyłącznie osób o niższym dostępie do tajnych informacji.
-
Włodzimierz Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa jako wicemarszałek, co skutkowało brakiem dostępu do informacji „ściśle tajnych” w komisji ds. służb specjalnych oraz koniecznością opuszczania obrad podczas omawiania takich spraw.
„Marszałek Sejmu ma dostęp do informacji ściśle tajnych z mocy prawa i jest pod stałą ochroną kontrwywiadowczą polskich służb. Co więcej – jako druga osoba w państwie mająca kontakt z szefami służb specjalnych, sam poprosił o dodatkową weryfikację kontrwywiadowczą swoich kontaktów i uzyskał jasną informację: nie ma absolutnie żadnych zastrzeżeń” – przekazała Kancelaria Sejmu.
„Fakt ten został potwierdzony publicznie przez koordynatora ds. służb specjalnych Tomasza Siemoniaka” – dodano.
Komunikat kancelarii Sejmu. „Marszałek nie wypełnia ankiet bezpieczeństwa”
Jak zaznaczono „kontrola, której podlega marszałek Sejmu jest stała i ostrzejsza niż kontrola wynikająca z jakichkolwiek procedur ankietowych”. „Marszałek Sejmu nie wypełnia wspominanych w mediach ankiet, gdyż są one przeznaczone dla osób o niższym dostępie” – podano w komunikacie.
„Co więcej, gdyby zwrócił się w tym trybie do ABW o weryfikację, ta musiałaby odmówić (art. 34 ustawy o ochronie informacji niejawnych). Druga osoba w państwie jest kontrolowana w innych trybach, na bieżąco, w czasie rzeczywistym oraz informowana o wszelkich zagrożeniach kontrwywiadowczych” – dodała Kancelaria Sejmu.
Zwrócono również uwagę, że „gdyby istniał jakikolwiek problem, nie byłoby pozytywnego oświadczenia koordynatora służb, a dostęp do tajnych informacji byłby ograniczany”.
Włodzimierz Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa
Kwestia ankiety bezpieczeństwa wzbudziła kontrowersje po tym, jak wyszło na jaw, że Włodzimierz Czarzasty, gdy pełnił jeszcze funkcję wicemarszałka, nie wypełnił dokumentu, mimo że zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Od członków tej komisji wymagane jest wypełnienie takiej ankiety, aby mogli zostać zweryfikowani przez służby i tym samym otrzymali dostęp do informacji objętych klauzulą „ściśle tajne”.
Czarzasty w związku z niewypełnieniem ankiety takiego dostępu nie otrzymał. Dlatego za każdym razem, gdy w komisji omawiane były informacje o klauzuli „ściśle tajne”, opuszczał salę obrad.
Sam marszałek nie chce odpowiadać na pytanie dlaczego nie wypełnił ankiety. Według polityków Prawa i Sprawiedliwości może mieć to jednak związek z doniesieniami „Gazety Polskiej” i Telewizji Republika, zgodnie z którymi Czarzasty i jego żona mieliby utrzymywać kontakty biznesowe z obywatelką Rosji działającą na rynku sztuki.















