Do ataku na Iran doszło w sobotę 28 lutego. W odwecie Teheran ostrzelał współpracujące z USA sąsiednie kraje oraz liczne amerykańskie bazy w regionie. Rakiety poleciały m.in. na Dubaj w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Doprowadziło to do zamknięcia ruchu lotniczego w co najmniej 9 krajach regionu, w tym także międzynarodowego lotniska we wspomnianym Dubaju.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Rosyjscy tenisiści w Dubaju
W stronę Zatoki Perskiej zwrócone są m.in. oczy fanów tenisa. 2 marca rozpoczęto kwalifikacje do Indian Wells, a główna impreza wystartuje za kilka dni. Tymczasem wśród najlepszych zawodników świata może zabraknąć dwójki z Rosji. Andriej Rublow i Daniił Miedwiediew utknęli bowiem w Dubaju i mogą nie dotrzeć do USA na czas.
Komunikat w tej sprawie postanowił wydać organizator turnieju. „ATP uważnie obserwuje rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie i pozostaje w stałym kontakcie z zawodnikami, ich zespołami oraz odpowiednimi lokalnymi władzami. Zdrowie, bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszych zawodników, pracowników i organizatorów turniejów są dla nas priorytetem” – czytamy.
ATP: Jesteśmy w kontakcie z zawodnikami
„Potwierdzamy, że niewielka liczba zawodników i członków drużyn pozostaje w Dubaju po zakończeniu ostatniego turnieju ATP 500. Wraz ze swoimi zespołami są oni zakwaterowani w oficjalnych hotelach turnieju, gdzie ich najpilniejsze potrzeby są w pełni zaspokajane. Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z osobami, których dotyczy ta sprawa, a także z organizatorami turnieju i doradcami ds. bezpieczeństwa” – zapewniano.
„Na tym etapie organizacja podróży jest na bieżąco oceniana w oparciu o działalność linii lotniczych i oficjalne zalecenia. Będziemy nadal dostarczać niezbędne wsparcie, aby zapewnić bezpieczny wyjazd zawodników i ich drużyn, gdy tylko pozwolą na to warunki. Będziemy nadal oceniać zmieniającą się sytuację i informować was na bieżąco” – przekazano w komunikacie.














