W skrócie
-
Rosja stanowczo odrzuca możliwość rozmieszczenia wojsk NATO na Ukrainie.
-
Moskwa deklaruje, że nie zamierza oddać zajętych terytoriów.
-
Po szczycie w Berlinie USA, UE i Ukraina uzgodniły nowe gwarancje bezpieczeństwa i wsparcie dla Kijowa.
Dzień po zawartych w Berlinie ustaleniach dotyczących gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy w przypadku zakończenia wojny, ustami rosyjskiego wiceministra spraw zagranicznych odwołał się do nich Kreml.
Siergiej Riabkow zapewnił, że Rosja jest gotowa podjąć wysiłki, by „przezwyciężyć nieporozumienia dotyczące kryzysu na Ukrainie”. Wskazał jednocześnie, że jeden z punktów porozumienia zawartego przez USA, UE i Ukrainę jest dla Moskwy niewykonalny.
Sporny punkt porozumienia o gwarancjach bezpieczeństwa. „Rosja się na to nie zgodzi”
W dokumencie podpisanym w stolicy Niemiec pada propozycja wsparcia Ukrainy przez międzynarodowe siły, które miałyby patrolować niebo i wody na terytorium kraju. Riabkow stwierdził, że jest to niemożliwe.
– Rosja pod żadnym pozorem nie zgodzi się na rozmieszczenie wojsk NATO na Ukrainie – powiedział.
Dyplomata odniósł się też do kwestii terytorialnych, które są jednym z najważniejszych nierozwiązanych w czasie dyskusji pokojowych problemów. Poinformował, że Moskwa nie jest gotowa na oddanie zagarniętych ziem.
– Rosja nie jest skłonna do żadnych ustępstw w sprawie Donbasu, „Noworosji” i Krymu – zapewnił Riabkow.
Szczyt w Berlinie zakończony porozumieniem USA, UE i Ukrainy
Rozmowy pokojowe w Berlinie zakończyły się ustaleniem gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, które zapewnić mają USA i kraje europejskie w kontekście ostatecznego porozumienia w sprawie zakończenia wojny.
Postanowiono m.in. o wsparciu Europy w dążeniu Ukrainy do akcesji do Unii Europejskiej, inwestycjach w odbudowę zniszczonego kraju w oparciu m.in. o zamrożone rosyjskie aktywa, czy monitorowaniu przez USA skutecznego obowiązywania zawieszenia broni.
Zarówno europejscy jak i amerykańscy negocjatorzy nie kryli dużego optymizmu w związku z zawartymi w stolicy Niemiec ustaleniami. Amerykanie zasugerowali, że pokój jest bliżej niż kiedykolwiek wcześniej.


