W skrócie
-
W nocy z wtorku na środę doszło do ataków na Sewastopol na tymczasowo okupowanym Krymie, skutkując czasowym odcięciem miasta od prądu.
-
Według doniesień podczas nalotów głównym celem była elektrownia cieplna w Bałakławie, a w różnych częściach miasta oraz Krymu pojawiły się pożary i kłęby dymu.
-
Ataki wywołały zakłócenia w funkcjonowaniu transportu i przedszkoli w Sewastopolu, a mieszkańcy i lokalne służby zostali poproszeni o zachowanie gotowości i oszczędzanie energii.
Strona ukraińska wciąż atakuje obrane cele na tymczasowo okupowanym Półwyspie Krymskim. Tym razem w nocy z wtorku na środę uderzenia skoncentrowały się na położonym tam Sewastopolu.
Gubernator okupowanego miasta Michaił Razwożajew od wczesnych godzin informował w mediach społecznościowych o atakach sił ukraińskich. W Sewastopolu co jakiś czas słychać było syreny alarmowe, a obrona przeciwlotnicza odpierała uderzenia.
Wojna w Ukrainie. Skuteczny atak na Sewastopol, miasto odcięte od prądu
Przed godz. 4 nad ranem Razwożajew przekazał w sieci, że „w wyniku ataku wroga na infrastrukturę energetyczną miasto jest tymczasowo pozbawione prądu„.
„W obiektach ogłoszono specjalny reżim, specjaliści oceniają skalę zniszczeń i robią wszystko, co możliwe, aby przywrócić zasilanie. Wszystkie służby ratunkowe są w pełnej gotowości” – dodał.
Michaił Razwożajew, apelując do mieszkańców o spokój, zwrócił się także do nich, aby oszczędzali baterie telefonów i używali urządzeń tylko do komunikacji alarmowej, a także żeby nie przeciążali sieci energetycznej, kiedy zasilanie wróci.
Kanał „Krymski Wiatr” na Telegramie powiadomił, że głównym celem uderzeń była elektrownia cieplna w Bałakławie, która jest kluczowym obiektem na Półwyspie Krymskim. W sieci pojawiły się nagrania i zdjęcia, gdzie widać kłęby dymu nad różnymi częściami miasta i całego Krymu.
Ukraina za cel obrała sobie Krym. Atakują półwysep, już widać trudności Rosjan
Ataki na Sewastopol sparaliżowały również funkcjonowanie miasta – rankiem odwołano kursowanie trolejbusów oraz wprowadzono specjalne godziny otwarcia przedszkoli. Zwrócono się też do rodziców, aby – jeśli to możliwe – ich dzieci zostały w domach.
Ukraińskie media donoszą, że celem ataków Kijowa były m.in. rosyjskie obiekty wojskowe czy infrastruktura krytyczna. Po uderzeniu dronów na ich terenie doszło do pożarów. Zniszczenie mostu Krymskiego też wciąż pozostaje w planach Ukraińców.
Według relacji mieszkańców Sewastopola eksplozje były na tyle silne, że w domach trzęsły się szyby w oknach i drzwiach. Z kolei w Bakczysaraju – jak informują media – uderzono w magazyny 133. samodzielnej brygady logistycznej rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, a na miejscu wybuchł ogień.
Sytuacja na półwyspie od kilku tygodni nie ulega poprawie – w związku z regularnymi atakami sił ukraińskich tymczasowo okupowany obszar mierzy się chociażby z trudnościami w dostawach towarów czy dostępnością paliwa.


