-
Rosja rozpoczęła akcję werbowania studentów na 70 uniwersytetach i szkołach technicznych, obejmującą 24 regiony, w tym Krym.
-
Studentom oferowane są wysokie pensje, możliwość łączenia służby z edukacją oraz spłata długu akademickiego.
-
Prawnicy alarmują, że kontrakty mogą być praktycznie bezterminowe i nie gwarantują pracy w reklamowanych oddziałach. Ponadto studenci mogą mieć problem z późniejszym rozwiązaniem umowy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Serwis Echo poinformował, że na 70 rosyjskich uniwersytetach oraz szkołach technicznych ruszyła akcja mobilizacyjna do armii. W sumie objęto nią 24 z 51 regionów Rosji, w tym okupowany Krym.
Z informacji, do których dotarł serwis wynika, że najwięcej placówek edukacyjnych, w których studenci są zmuszani do podjęcia służby, znajduje się w Moskwie i Petersburgu.
Akcja nazywana jest „kampanią o zasięgu ogólnokrajowym„, prowadzoną przez rosyjskie Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej we współpracy z Ministerstwem Edukacji i Nauki.
Rosja zmaga się z brakami w armii. Kreml próbuje werbować studentów
Masowy pobór studentów do wojska rozpoczął się w styczniu. Niektóre uczelnie – m.in. Dalekowschodni Uniwersytet Federalny we Władywostoku – miały ustalić konkretne liczby studentów, którzy mają zostać wcieleni do armii i walczyć w Ukrainie.
Echo zwraca uwagę, że chętnym oferowane są wysokie pensje. Ponadto Ministerstwo Obrony ma zapewniać, że kontrakt dotyczy jedynie „sił systemów bezzałogowych”. Podkreśla się przy tym, że to „ekscytująca kariera w branży zaawansowanych technologii, która zapewni nowoczesne i poszukiwane umiejętności„.
Specjalne dodatki mają również oferować niektóre uczelnie. W materiałach promocyjnych wspomina się o możliwości łączenia studiów ze służbą wojskową, którą określa się mianem „urlopu dziekańskiego”.
Studentom zapewnia się także „gwarantowane zwolnienie” po wygaśnięciu umowy z ministerstwem. Wśród innych benefitów wymienia się spłatę długu akademickiego, przeniesienie na studia finansowane ze środków publicznych oraz zwolnienie z obowiązkowej służby wojskowej.
Rosyjscy studenci mają być poddawani presji. Są pewne „haczyki”
Jednocześnie studenci mają być poddawani presji. Echo przekazało bowiem, że zmusza się ich do uczestnictwa w spotkaniach rekrutacyjnych, grożąc wysokimi karami. Z kolei uczniowie z niższymi wynikami w nauce mają być osobiście wzywani na zamknięte spotkania, gdzie ma się ich przymuszać do podpisania umowy.
Presja wywierana ma być także w formie wypowiedzi przedstawicieli poszczególnych instytucji edukacyjnych. Jak poinformował serwis Centrum Europy, dyrektorka Wyższej Szkoły Technologii Transportowych w Nowosybirsku Maria Kirsanowa miała ostro skrytykować studentów za odmowę podpisania kontraktów i nazwała ich „tchórzami”.
Centrum Europy zwróciło także uwagę, że sama propozycja wstąpienia do wojska zawiera „pewne haczyki”. Zdaniem serwisu największym z nich jest niezgodność oferowanych kontraktów z prawem panującym w Rosji.
Jak bowiem podkreślono, zgodnie z dekretem Władimira Putina o częściowej mobilizacji z września 2022 roku, kontrakty wojskowe są niemal bezterminowe. Prawo nie przewiduje żadnych wyjątków w stosunku do studentów, co oznacza, że w praktyce mogą oni mieć problem z rozwiązaniem umowy po roku i powrotem na uczelnię.
Echo dodało ponadto, że kontrakt nie gwarantuje pracy w reklamowanych „siłach systemów bezzałogowych”. Dowództwo może bowiem podjąć decyzję o przeniesieniu żołnierza np. do piechoty wojskowej.
Wojna w Ukrainie. Niezależni prawnicy apelują o niepodpisywanie kontraktów z wojskiem
– Nie angażujcie się w sprawy rosyjskiego Ministerstwa Wojny. Podpisanie kontraktu na służbę w siłach bezzałogowych nie różni się prawnie od podpisania tego samego kontraktu pod przymusem w areszcie śledczym lub jednostce wojskowej. Nie ma żadnych prawnych gwarancji powrotu żywym ani gwarancji dobrowolnej rezygnacji – zaznaczył prawnik Artem Kłyga, cytowany przez serwis Echo.
Przypomnijmy, że na początku pełnoskalowej inwazji Rosji na UkrainęKreml masowo werbował do osadzonych w więzieniach i koloniach karnych do Grup Wagnera.
W momencie, gdy możliwości te zostały wyczerpane ze względu na brak chętnych i informacje o „niskiej przeżywalności” członków więziennych oddziałów, rosyjskie władze wprowadziły nowe przepisy, które umożliwiły m.in. umorzenie śledztw lub procesów w zamian za podpisanie kontraktu z rosyjską armią przez podejrzanego.
Źródła: Echo, Centrum Europy












