-
Ukraina prowadzi działania mające na celu zabezpieczenie rejonu Czarnobyla przed potencjalnym powtórnym atakiem z północy, budując m.in. okopy i zabezpieczenia przeciwdronowe.
-
W rejonach graniczących z Białorusią nasiliła się obecność wojska, a na drogach rozmieszczono punkty kontrolne i infrastrukturę obronną.
-
Władze Ukrainy w czerwcu zwróciły się do Białorusi z żądaniem wyłączenia przekaźników dronowych, na co Białoruś odpowiedziała decyzją o ich wyłączeniu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według niemieckiej gazety Ukraińcy kontrolujący obecnie teren w okolicy elektrowni w Czarnobylu obawiają się scenariusza, w którym Rosjanie po raz kolejny próbują dokonać inwazji od północy, z terytorium Białorusi, która znajduje się 15 km od elektrowni.
Dlatego też na miejscu trwają intensywne przygotowania na taką ewentualność. „Der Spiegel” informuje, że obecnie na terytorium co kilka kilometrów rozmieszczone są punkty kontrolne, a wojsko wykopuje okopy oraz buduje schrony.
Dodatkowo wzdłuż dróg stawiane są siatki antydronowe, na wypadek gdyby Białoruś przystąpiła do wojny. Wtedy obszar w okolicach Czarnobyla znalazłby się natychmiast w zasięgu dronów.
Ukraina buduje umocnienia w okolicach Czarnobyla. Boi się ataku z Białorusi
Kijów już od kilku miesięcy ostrzega, że obserwuje zwiększone ryzyko ponownego ataku Rosjan z terenu Białorusi, lub nawet wciągnięcia przez Moskwę Mińska do wojny przeciwko Ukrainie. Dlatego też w maju prezydent Wołodymyr Zełenski wydał rozkaz zwiększenia obecności wojskowej w regionach graniczących z Białorusią.
Z kolei w czerwcu prezydent Ukrainy postawił władzom w Mińsku ultimatum, domagając się wyłączenia przekaźników do sterowania rosyjskimi dronami pod groźbą zniszczenia ich przez Ukraińców. W związku z tym Białoruś zdecydowała się na wyłączenie przekaźników wspierających rosyjskie ataki.
Alaksandr Łukaszenka twierdzi, że nie chce toczyć wojny z Ukrainą, jednak jest gotowy na taki scenariusz. Mimo to, Kijów nie wyklucza scenariusza, w którym Rosji udaje się namówić Białoruś do włączenia w wojnę.
-
„Bałakława” i „Kercz” uszkodzone. Cios dla Rosji na Krymie
-
Rosyjska rafineria w ogniu. Słupy dymu nad miastem, zamknięto drogi


