-
Skrócona parada z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie ma wskazywać na osłabienie pozycji Rosji podczas wojny z Ukrainą, a najbliższe miesiące będą kluczowe dla dalszego przebiegu konfliktu – uważa „The Economist”
-
Według danych oraz analityków Ukraina odzyskała w kwietniu więcej terytorium niż straciła, a liczba strat w rosyjskiej armii przekroczyła 35 tysięcy osób.
-
„The New York Times” podaje, że z powodu użycia dronów Rosja może potrzebować ponad 30 lat, by przejąć pełną kontrolę nad obwodami donieckim i ługańskim.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Użycie przez Ukrainę dronów przeciwko infrastrukturze naftowej Rosji i tamtejszym strukturom wojskowym, wskazuje na przejęcie przez Kijów inicjatywy na froncie – pisze „The Economist”. Dziennik ocenia, że potwierdza to również niezdolność Moskwy do ochrony parady wojskowej na Placu Czerwonym.
Ukraina odwróciła sytuację. „Wygląda to na punkt zwrotny”
„Po przetrwaniu srogiej zimy, podczas której miasta i sieć energetyczna były bombardowane niemal co noc przez potężne rosyjskie drony i rakiety, Ukraina odwraca teraz sytuację. Zmusza Rosję do poniesienia coraz większych kosztów, niemal pod każdym względem” – czytamy w publikacji.
Dziennik „The Economist” wskazuje na porażkę wiosennej ofensywy Rosji – w kwietniu, po raz pierwszy od sierpnia 2024 roku, Rosjanie stracili więcej terytorium, niż udało im się zdobyć.
– Wygląda to na punkt zwrotny w wojnie. Jeśli Rosjanie nie pokażą niczego, nie zdziwiłbym się, gdyby w niektórych miejscach sytuacja zaczęła się rozpadać – mówi Lawrence Friedman, emerytowany profesor z King’s College London.
Rosja skróciła obchody w Moskwie. Powodem ukraińskie drony
Analitycy z amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) uważają, że wiosną 2026 roku wojska rosyjskie osiągną gorsze wyniki na froncie niż rok wcześniej. Według danych tego think tanku w kwietniu Ukraina odzyskała więcej terytorium, niż straciła.
Jednocześnie – według strony ukraińskiej – straty armii rosyjskiej w kwietniu przekroczyły 35 tysięcy osób – łącznie zabitych i rannych.
Ponadto Ukraina coraz częściej atakuje cele położone głęboko na terytorium Rosji, w tym infrastrukturę naftową i składy wojskowe.
Eksperci uważają, że mogło to wpłynąć na decyzję Kremla o odwołaniu pokazu sprzętu wojskowego podczas parady z okazji Dnia Zwycięstwa. Co więcej, pomimo oświadczenia Władimira Putina, iż wojna rzekomo „dobiega końca”, walki i ataki na ukraińskie miasta nie ustają.
Wojna w Ukrainie. Rosja potrzebowałaby 30 lat na zdobycie Donbasu
Według dziennika „The New York Times” jedną z głównych przyczyn spowolnienia rosyjskich działań na polu bitwy w Ukrainie są drony, które zmieniły charakter całej wojny. Gazeta podaje, że w obecnych warunkach na froncie Rosjanie będą potrzebować ponad 30 lat, aby ustanowić pełną kontrolę nad terytorium obwodów donieckiego i ługańskiego.
W sobotę w Moskwie odbyła się skrócona parada wojskowa, która trwała około 45 minut. W wydarzeniu wziął udział Władimir Putin oraz m.in. przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka. Do stolicy Rosji przybył również premier Słowacji Robert Fico.
Podczas obchodów zamiast sprzętu wojskowego wyświetlono nagrania z frontu w Ukrainie. Po raz pierwszy w paradzie wzięło udział wojsko Korei Północnej.


