-
Według informacji Wall Street Journal, przed lipcowym atakiem na amerykańską bazę wojskową w Jordanii Iran otrzymał wsparcie w postaci chińskich zdjęć satelitarnych.
-
Amerykański urzędnik nie ujawnił nazwy chińskiej firmy zaangażowanej w przekazanie zdjęć i nie oskarżył rządu Chin o udział w ataku.
-
W maju Stany Zjednoczone wprowadziły sankcje wobec trzech chińskich firm, zarzucając im sprzedaż zdjęć satelitarnych Iranowi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według amerykańskiego urzędnika cytowanego przez gazetę, Stany Zjednoczone „widzą związek” między atakiem na bazę Sił Powietrznych Muwafaqq Salti w Jordanie 17 lipca, a wysokiej jakości chińskimi zdjęciami satelitarnymi. W wyniku ataku zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a czterech zostało rannych.
Urzędnik ten odmówił jednak wskazania chińskiej firmy, która miała przekazać zdjęcia Irańczykom. Nie oskarżył również chińskiego rządu o bezpośrednie zaangażowanie w atak.
Chińskie władze miały według „WSJ” zażądać od amerykanów dowodów oraz odrzucić oskarżenia o wspieranie Teheranu.
W kwietniu „Financial Times” informował, że irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej nabył we wrześniu 2024 roku w tajemnicy chińskiego satelitę szpiegowskiego TEE-01B. Miał być on wykorzystywany do obserwowania amerykańskich celów wojskowych na terenie Bliskiego Wschodu. Nie wiadomo jednak, czy to właśnie ten satelita był wykorzystany przed atakiem na bazę w Jordanii.
Wojna USA-Iran. Media: Teheran wykorzystał zdjęcia z chińskich satelitów
Informacje o tym, że Chiny i Rosja mogą pomagać Iranowi pojawiają się już od dłuższego czasu, jednak dotychczas wszystkie strony temu zaprzeczały. – Nie sądzę, by to robili, a z pewnością nie na wysokim szczeblu. A nawet jeśli pomagają, to nie ma to żadnego wpływu – mówił w lipcu prezydent USA Donald Trump.
Mimo to, w maju Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na trzy chińskie firmy. Powodem miało być sprzedawanie zdjęć satelitarnych Iranowi.
Jeszcze w tym miesiącu dojdzie do oficjalnego spotkania przywódców USA i Chin. Xi Jinping 24 września ma odwiedzić Stany Zjednoczone i zostać przyjętym w Białym Domu przez Donalda Trumpa.
-
Kolejne amerykańskie ataki w rejonie cieśniny Ormuz. Rynek ropy reaguje
-
Nowa fala ataków USA, słychać eksplozje. „Odpowiedź na niedawne próby”


