Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Ci, którzy protestują przeciw SAFE, źle Polsce życzą. Inwestycja w bezpieczeństwo to racja stanu – Wprost

Ci, którzy protestują przeciw SAFE, źle Polsce życzą. Inwestycja w bezpieczeństwo to racja stanu – Wprost

6 marca, 2026
Posłowie pracują nad katalogiem nauczycielskich zniżek dostępnych po okazaniu mLegitymacji – Biznes Wprost

Posłowie pracują nad katalogiem nauczycielskich zniżek dostępnych po okazaniu mLegitymacji – Biznes Wprost

6 marca, 2026
Znaleźli małego ssaka. Wygląda jak wiewiórka, ale to przodek małp

Znaleźli małego ssaka. Wygląda jak wiewiórka, ale to przodek małp

6 marca, 2026
Ukraina w Unii Europejskiej? Viktor Orban: Nie pozwolimy na akcesję

Ukraina w Unii Europejskiej? Viktor Orban: Nie pozwolimy na akcesję

6 marca, 2026
Jak wydajemy pieniądze? Andrzej przyznaje: w pojedynkę nie byłbym w stanie się utrzymać

Jak wydajemy pieniądze? Andrzej przyznaje: w pojedynkę nie byłbym w stanie się utrzymać

6 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Ci, którzy protestują przeciw SAFE, źle Polsce życzą. Inwestycja w bezpieczeństwo to racja stanu – Wprost
  • Posłowie pracują nad katalogiem nauczycielskich zniżek dostępnych po okazaniu mLegitymacji – Biznes Wprost
  • Znaleźli małego ssaka. Wygląda jak wiewiórka, ale to przodek małp
  • Ukraina w Unii Europejskiej? Viktor Orban: Nie pozwolimy na akcesję
  • Jak wydajemy pieniądze? Andrzej przyznaje: w pojedynkę nie byłbym w stanie się utrzymać
  • Nowe życie łyżwiarstwa figurowego w Polsce. Prezydent Nawrocki był zachwycony – Sporty zimowe – Sport Wprost
  • Emerytury czerwcowe niemal w całości przeliczone. 76 proc. seniorów zyskało – Biznes Wprost
  • Były u nas liczne, już nie są. „Sytuacja jest dramatyczna”. Co się dzieje?
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » „Woleliby nawet kraj rządzony przez amerykańską marionetkę”. Wielu Irańczyków tak bardzo nienawidzi republiki islamskiej
„Woleliby nawet kraj rządzony przez amerykańską marionetkę”. Wielu Irańczyków tak bardzo nienawidzi republiki islamskiej
Aktualności

„Woleliby nawet kraj rządzony przez amerykańską marionetkę”. Wielu Irańczyków tak bardzo nienawidzi republiki islamskiej

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości6 marca, 2026

— Niedawno rozmawiałem z Iranką, która tak ucierpiała z rąk funkcjonariuszy policji obyczajowej, że z utęsknieniem oczekuje upadku reżimu, cokolwiek by po nim nastąpiło. Pamiętajmy, że co najmniej 75 proc. Irańczyków zostało skrzywdzonych bądź upokorzonych przez obecny rząd — mówi irański dysydent i filmowiec Maziar Bahari.

Newsweek: Od prawie 20 lat śledzisz to, co dzieje się w Iranie. Kto będzie rządził w Teheranie, kiedy opadnie kurz wojny?

Maziar Bahari: Myślę, że najbardziej prawdopodobny jest taki scenariusz: w miarę nasilania ataków reżim będzie słabnąć, aż w końcu ci bardziej umiarkowani spróbują dogadać się z Amerykanami. Nie wykluczałbym, że nowy reżim porzuci ambicje nuklearne i zgodzi się na nałożenie pewnych ograniczeń na program budowy rakiet balistycznych. Problem polega na tym, że żyjemy w szalonym świecie, więc wydarzyć się może coś, co było kiedyś nie do pomyślenia. Amerykanie mogą np. zdecydować się wysłać wojska lądowe, by obalić obecne władze i zainstalować kogoś w rodzaju „wicekróla Iranu”, podobnie, jak to było z Paulem Bremerem po interwencji w Iraku [Bremer od maja 2003 do czerwca 2004 r. jako cywilny administrator kierował Tymczasową Władzą Koalicyjną w Iraku — red.].

Ten ostatni wariant jest chyba mało prawdopodobny, zważywszy na położenie i wielkość Iranu?

— Dziś trudno jest coś przewidzieć, ale niczego nie można wykluczyć, z wysłaniem amerykańskich żołnierzy do Iranu włącznie. Skoro Amerykanie zaangażowali w tę operację tak ogromne środki, administracja Trumpa może w końcu wybrać to rozwiązanie. Równie dobrze może jednak dojść do zamachu stanu wewnątrz reżimu, w wyniku którego do władzy dojdą radykałowie z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Wtedy spróbują oni narzucić jeszcze bardziej surową dyktaturę, przypominającą to, co działo się w Iraku za Saddama Husajna czy w Syrii za Hafiza al-Asada [ojciec Baszira — red.]. Wojskowy reżim jeszcze ostrzej odpowiedziałby na ataki Izraelczyków i Amerykanów i zapewne chciałby za wszelką cenę zbudować broń jądrową, choć nie wiem, czy to jest teraz w ogóle możliwe. Kolejny scenariusz to rządy następcy tronu, księcia Rezy Pahlawiego, wspieranego przez siły irańskiej opozycji z zagranicy. Uważam, że jest to wariant mało prawdopodobny, ale możliwy — szczególnie jeśli dojdzie do operacji lądowej i Amerykanie pomogą Rezie Pahlawiemu i jego ludziom dojść do władzy. Nie sądzę jednak, aby irański reżim dało się obalić z powietrza, nie mówiąc już o ustanowieniu rządów Pahlawiego.

Czy jest do pomyślenia coś w rodzaju irańskiej pierestrojki?

— Cóż, w najlepszym ze scenariuszy pewna grupa umiarkowanych członków reżimu zrozumie, że nie da się rządzić krajem w ten sam sposób, jak robili to przez ostatnie 47 lat. Wyciągną wnioski z błędów popełnionych przez ajatollahów Chomeiniego oraz Chamenei i zaapelują o narodowe pojednanie, tak aby wszyscy Irańczycy zjednoczyli się wokół odbudowy kraju. W rezultacie doszłoby do poprawy relacji z USA i Europą, a także z krajami regionu. Kolejnym krokiem byłaby zmiana ustroju i nazwy państwa — z Islamskiej Republiki Iranu na Republikę Iranu. To byłoby najlepsze rozwiązanie, ale nie sądzę, aby taka transformacja mogła nastąpić w przewidywalnym czasie ze względu na poziom korupcji i stopień, w jakim gwardia rewolucyjna przeniknęła do różnych sektorów państwa i społeczeństwa. Los i dobrobyt zbyt wielu ludzi z IRGC zależy od tego, czy reżim przetrwa i w jakiej formie. Będą więc walczyć do samego końca.

W nalotach zginął głównodowodzący IRGC i wielu innych dowódców. Pytanie, jak długo ta struktura będzie w stanie funkcjonować?

— Strażnicy Rewolucji to nie tylko siła militarna, to także potęga biznesowa. Większość kontraktów przemysłowych czy dużych projektów infrastrukturalnych w Iranie jest realizowana przez firmy IRGC. Strażnicy mają nie tylko swoje biznesy budowlane, telekomunikacyjne czy energetyczne, ale także własne szpitale i uniwersytety. We wszystkich 31 prowincjach Iranu mają swoje bazy, dowódców, infrastrukturę, prowadzą własne programy walki z ubóstwem, co w rzeczywistości oznacza rekrutowanie ludzi z najbiedniejszych warstw społeczeństwa jako mięso armatnie. Mogą działać na własną rękę, nie czekając na rozkazy z kwatery głównej w Teheranie. Minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi przyznał niedawno, że niektóre jednostki IRGC zaatakowały cele w Omanie bez koordynacji z centralną. W najgorszym wypadku konflikt może przerodzić się w coś w rodzaju regionalnych wojen partyzanckich. Mogą nawet powstać lokalne dyktatury. Strażnicy Rewolucji nie zawahają się przed niczym.

Nie mamy w Iranie zjednoczonej opozycji, która mogłaby negocjować z ludźmi wewnątrz reżimu jakieś przejściowe rozwiązanie. Jesteśmy w dużo gorszej sytuacji niż RPA u schyłku epoki apartheidu. Kiedy Nelson Mandela siedział w więzieniu, jego towarzysze prowadzili działania na rzecz zakończenia systemu segregacji rasowej, włącznie z rozmowami z rządzącą wówczas Partią Narodową.

Dlaczego w Iranie nigdy nie narodziła się silna opozycja? Czy represje wyjaśniają wszystko?

— To tylko część odpowiedzi. Pamiętajmy, że silnej opozycji nie było także przed rewolucją islamską. Szach Reza Pahlawi tępił przeciwników, gdyż uważał, że każda grupa opozycyjna wcześniej czy później przejdzie pod kuratelę Związku Radzieckiego, postrzeganego jako śmiertelne zagrożenie dla Iranu. Rzeczywiście wielu liderów jednej z największych grup opozycyjnych w Iranie — Parti Tude, czyli irańskiej partii komunistycznej — było radzieckimi agentami. Po rewolucji islamskiej nie było lepiej — Chomeini niszczył każdą grupę opozycyjną. Ale kto wie, może jest coś takiego w naturze Irańczyków, że nie potrafią pracować jako zespół. Jesteśmy dobrzy w sportach indywidualnych, jak zapasy czy taekwondo, i zupełnie do bani w zespołowych takich jak piłka nożna czy koszykówka. Myślę, że to jeden z powodów, dla których w nie ma silnej opozycji.

Reza Pahlawi, który odgrywa dziś rolę opozycji, nie ma nawet stałej grupy doradców. I nie wypracował żadnego spójnego planu dla Iranu. Nie ma też zaufanej grupy współpracowników, którzy pomogliby mu rządzić.

W dodatku jest postrzegany jako amerykańska marionetka.

— To prawda, może stać się taką marionetką. Myślę jednak, że wielu Irańczyków tak bardzo nienawidzi republiki islamskiej, że woleliby nawet kraj rządzony przez amerykańską marionetkę. I nie mówię tylko o zwolennikach Pahlawiego. Niedawno rozmawiałem z Iranką, która tak ucierpiała z rąk funkcjonariuszy policji obyczajowej, że z utęsknieniem oczekuje upadku reżimu, cokolwiek by po nim nastąpiło. Pamiętajmy, że co najmniej 75 proc. Irańczyków zostało skrzywdzonych bądź upokorzonych przez obecny rząd — na uczelni, w pracy, na ulicy albo w więzieniu, jak było to w moim przypadku. Kiedy dowiedziałem się, że zabito Alego Chamenei, pierwszym obrazem, który przyszedł mi do głowy, był mój oprawca z wiezienia, Evin, który walił mnie po głowie, wychwalając najwyższego przywódcę duchowego! Mówię to, żebyś zrozumiał, że kiedy ktoś prawi Irańczykom morały, że nie może rządzić nimi amerykańska marionetka, to wielu z nich odpowie: „Nawet taka marionetka będzie lepsza niż to, co mamy teraz!”. To pokazuje, jak bardzo ludzie pragną zmiany. Mój przyjaciel Mohammad Nourizad, aktywista, filmowiec i pisarz, który w przeszłości pracował też dla reżimu, mówi, że nawet rząd alfonsów, przemytników, złodziei i rozbójników byłby lepszy od obecnego reżimu, bo rządzący Iranem ludzie to nie tylko kryminaliści, ale też ideologiczni hipokryci.

Donald Trump wezwał dowódców Gwardii Rewolucyjnej do poddania się w zamian za obietnicę amnestii. Komu mieliby oddać broń? Kto zagwarantowałby im amnestię?

— Myślę, że Trump się łudzi, iż rządzący Iranem skapitulują przed amerykańskimi generałami jak cesarz Hirohito po zrzuceniu bomby atomowej na Hiroszimę. Tak się jednak nie stanie. Bardzo łatwo jest krytykować Trumpa, ale jest pewna logika w tym, jak on postrzega świat, a w szczególności takie kraje jak Iran. Patrząc na przywódców Iranu, Trump myśli sobie: „Dlaczego nie możecie zachowywać się normalnie? Jeśli interesują was pieniądze, róbcie je! Dlaczego jesteście tak sztywni ideologicznie? Jeśli chcecie rządzić w spokoju, to nie strzelajcie sobie w stopę, rozwijając kosztowną broń nuklearną i antagonizując przy tym wszystkich wokoło”. Myślę, że Trump nie mylił się, jeśli chodzi o ocenę ajatollaha Chamenei. Przywódca duchowy Iranu błędnie oceniał swoją popularność i trwałość władzy. Przeceniał też pozycję Iranu w regionie. Popełnił wiele karygodnych błędów. Iran potrzebuje rządzących, którzy zamiast krzyczeć: „Śmierć Ameryce! Śmierć Izraelowi!”, zaczną zachowywać się racjonalnie. Mam nadzieję, że tacy wyłonią się, kiedy opadnie kurz wojny. Po 47 latach radykalizmu potrzebujemy pragmatyzmu i normalności.

Czy wewnątrz reżimu są ludzie gotowi zachować się „normalnie”?

— Myślę, że wewnątrz reżimu nie brak takich, którzy zdają sobie sprawę, iż przetrwanie systemu zależy od zachowywania się „normalnie”, to znaczy uwzględniania interesów USA, Izraela, Europy czy krajów arabskich. Uważam, że mogą oni dojść do władzy. Na razie siedzą cicho i przyłączają się do chóru radykałów. Ale przyjdzie czas na pragmatyzm.

Jak duża część społeczeństwa wciąż popiera reżim. 20 proc.? Więcej?

— Powiedziałbym, że 15 proc., mniej więcej tyle, ile w ostatnich wyborach prezydenckich zagłosowało na twardogłowego kandydata Sajeda Dżalilego. Ci ludzie popierają reżim z różnych powodów, zwykle ideologicznych. Niektórzy podzielają mesjanistyczne przekonanie, że reżim przygotowuje drogę do powrotu Imama Mahdiego [według szyitów to mesjasz, który pojawi się u kresu czasów, aby ustanowić pokój i sprawiedliwość — red.]. Są wśród nich także tacy, którzy czerpią materialne korzyści z pracy dla reżimu albo dorobili się na zlecanych przez niego kontraktach.

Reżim opiera się na klientelizmie?

— Odpowiedź na pytanie, dlaczego reżim nie upada, tkwi właśnie w tym systemie. Przypomina to zamierzchłe czasy — mamy w Iranie takich feudalnych panów w przebraniu Strażników Rewolucji, dla których pracują całe rzesze poddanych. Ludzie są tak bardzo uzależnieniu od „władców” z IRGC, że jest im szalenie trudno porzucić obecny system i dołączyć do opozycji, zwłaszcza że ta nie ma im nic do zaoferowania.

Poza granicami mieszka 4 mln Irańczyków, wśród nich są pisarze, artyści, historycy. Dlaczego nikt z diaspory nie próbował zorganizować opozycji i stanąć na jej czele?

— Ludzie z diaspory mają różne priorytety w życiu. Mają też rozmaite ograniczenia wynikające z tego, że żyją na obczyźnie. Nie chcą sprowadzać na siebie kłopotów i borykać się z atakami ze strony reżimu. Poza tym różnią się między sobą, jeśli chodzi o wizję przyszłości kraju — jedni są radykalni, inni bardziej zniuansowani i trzymają się z daleka od partii politycznych czy grup opozycyjnych. Ci bardziej aktywni nie mają wsparcia. Wyjątkiem jest Reza Pahlawi, który ma bardzo bogatych zwolenników.

Mówiliśmy o optymistycznym scenariuszu dla Iranu, a jaki byłby najgorszy z możliwych?

— Chaos i rozpad kraju w wyniku długotrwałych ataków ze strony Izraela i USA. Iran zmieniający się w państwo upadłe, podzielone na części rządzone przez różne grupy, zwłaszcza wzdłuż linii podziałów etnicznych. Pamiętajmy, że Persowie stanowią nieco ponad 60 proc. mieszkańców Iranu, reszta to mniejszości narodowe. W najbardziej koszmarnym ze scenariuszy swoje „państwo” tworzą nie tylko rozgrywani przez Izraelczyków i Amerykanów Kurdowie [Trump rozmawiał już na ten temat z liderami kurdyjskich oddziałów stacjonujących w Iraku — red.], a także Azerowie i Beludżowie. Rozpad Iranu byłby katastrofą nie tylko dla Irańczyków, ale także całego regionu i świata. Stawiam jednak na to, że grupa pragmatyków przetrwa ataki, przebije się do władzy i w ciągu najbliższych tygodni osiągną oni porozumienie z administracją amerykańską. Obecna sytuacja jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Wstrzymane zostały loty z regionalnych hubów, zamknięta jest częściowo cieśnina Ormuz, przez którą przepływa jedna piąta światowej ropy. Traci na tym cały świat, więc będzie rosła presja na zakończenie operacji. Dyktatura w Iranie pewnie nieco odpuści, ale przetrwa, walka Irańczyków o prawa i demokrację będzie trwała.

Nie ma co liczyć na demokratyzację?

— Demokracja jest na razie poza zasięgiem Irańczyków. W planach na najbliższą przyszłość nie ma jej nawet Reza Pahlawi.

*Maziar Bahari (ur. 1967 r. w Teheranie) jest publicystą, filmowcem i pisarzem. Wyjechał z kraju w 1988 r. W latach 1997-2009 przyjeżdżał do Iranu jako reporter „Newsweeka”. W 2009 r. został aresztowany w Teheranie pod zarzutem szpiegostwa. W owianym złą sławą więzieniu Evin spędził 118 dni, był torturowany. Wypuszczono go dzięki presji międzynarodowej, ale zmuszono wcześniej do publicznego przyznania się do „winy”. Swoje przeżycia opisał w wydanej w Polsce książce „A potem przyszli po mnie”. Po wyjeździe z Iranu został skazany zaocznie na 16,5 roku więzienia za działanie przeciw władzy i antyrządową propagandę. Mieszka w Londynie, jest redaktorem niezależnego portalu Iran Wire.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Jak wydajemy pieniądze? Andrzej przyznaje: w pojedynkę nie byłbym w stanie się utrzymać

Jak wydajemy pieniądze? Andrzej przyznaje: w pojedynkę nie byłbym w stanie się utrzymać

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

„Głupkowaty dziwoląg bez sensu” – mówił o swoim filmie. Wajda nie kochał kina, kręcił filmy z poczucia obowiązku

Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

Cztery niezwykłe filmy Wajdy zupełnie nie w stylu Wajdy. Oraz piąty jako rozkoszny deser

Amerykanie chcą wykorzystać kolejnego gracza do wojny w Iranie. „Oni nauczyli się sceptycyzmu wobec polityki USA”

Amerykanie chcą wykorzystać kolejnego gracza do wojny w Iranie. „Oni nauczyli się sceptycyzmu wobec polityki USA”

Dubaj stał się rajem dla influencerów. „Szósta władza” ma swoją ciemną stronę

Dubaj stał się rajem dla influencerów. „Szósta władza” ma swoją ciemną stronę

Zastrzeliła swojego psa, na zlecenie Trumpa deportowała imigrantów. Kim jest Kristi Noem, którą prezydent właśnie odwołał?

Zastrzeliła swojego psa, na zlecenie Trumpa deportowała imigrantów. Kim jest Kristi Noem, którą prezydent właśnie odwołał?

Matylda chciała zrezygnować z wyjazdu do Omanu, ITAKA odmówiła zwrotu pieniędzy. „Stres, nieprzespane noce”

Matylda chciała zrezygnować z wyjazdu do Omanu, ITAKA odmówiła zwrotu pieniędzy. „Stres, nieprzespane noce”

Pomysł Karola Nawrockiego byłby genialny… Gdyby nie dwa drobne problemy

Pomysł Karola Nawrockiego byłby genialny… Gdyby nie dwa drobne problemy

Wojna z Iranem może oznaczać koniec NATO. Donald Trump już od lat wątpi w sojusz [ANALIZA]

Wojna z Iranem może oznaczać koniec NATO. Donald Trump już od lat wątpi w sojusz [ANALIZA]

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Posłowie pracują nad katalogiem nauczycielskich zniżek dostępnych po okazaniu mLegitymacji – Biznes Wprost

Posłowie pracują nad katalogiem nauczycielskich zniżek dostępnych po okazaniu mLegitymacji – Biznes Wprost

6 marca, 2026
Znaleźli małego ssaka. Wygląda jak wiewiórka, ale to przodek małp

Znaleźli małego ssaka. Wygląda jak wiewiórka, ale to przodek małp

6 marca, 2026
Ukraina w Unii Europejskiej? Viktor Orban: Nie pozwolimy na akcesję

Ukraina w Unii Europejskiej? Viktor Orban: Nie pozwolimy na akcesję

6 marca, 2026
Jak wydajemy pieniądze? Andrzej przyznaje: w pojedynkę nie byłbym w stanie się utrzymać

Jak wydajemy pieniądze? Andrzej przyznaje: w pojedynkę nie byłbym w stanie się utrzymać

6 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Nowe życie łyżwiarstwa figurowego w Polsce. Prezydent Nawrocki był zachwycony – Sporty zimowe – Sport Wprost

Nowe życie łyżwiarstwa figurowego w Polsce. Prezydent Nawrocki był zachwycony – Sporty zimowe – Sport Wprost

6 marca, 2026
Emerytury czerwcowe niemal w całości przeliczone. 76 proc. seniorów zyskało – Biznes Wprost

Emerytury czerwcowe niemal w całości przeliczone. 76 proc. seniorów zyskało – Biznes Wprost

6 marca, 2026
Były u nas liczne, już nie są. „Sytuacja jest dramatyczna”. Co się dzieje?

Były u nas liczne, już nie są. „Sytuacja jest dramatyczna”. Co się dzieje?

6 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.